Przejdź do głównej zawartości

Refleksyjnie

Wojtek żartuje, że trasę Górowo - Lidzbark Warmiński znam już na pamięć. Tak, znam tam każdą dziurę. Mijając naszą wioskę myślę o potencjalnych turystach i  szczerze powiem, że jest mi przed nimi wstyd. Stan tych dróg jest fatalny. Nie prowadzę agroturystyki i powinno być wszystko jedno, ale jednak serce boli.



Wczorajszy dzień spędziłam do 14 w aucie i w poczekalni u dr Wrotka. Szczepienia przeciw białaczce. Okazało się, że Mimi drąży od środka robak (mimo odrobaczania) i musimy odłożyć szczepienie. Dostała zastrzyk na tasiemca, który trzeba powtórzyć za dwa tygodnie. Udało się zaszczepić Mirona, Koksę. Na później odłożyliśmy zabieg przeczyszczenia kanałów łzowych u Koksy. W środę lub w czwartek jadę na szczepienia z Franią i Mimi.

Niby nie pracuję, a nie miałam wczoraj czasu ugotować obiadu. Niezastąpiona w tym przypadku jest jadłodalnia Górowianka. Lubię tam prawie wszystko, od, zawsze uśmiechniętej pani, po tapety nawiązujące do starego dworca, skończywszy na jedzeniu. No teraz akurat jedzenie jest tylko dla Wojtka :-)

A dzisiaj?
Nie mówiąc nic Wojtkowi poszłam do fryzjera.
Jednak zacznę od początku. Zawsze marzyły mi się długie włosy. Postanowiłam je zapuścić, a przeprowadzka na wieś była dobrą okazją. Jednak kiedy patrzyłam w lustro, ze związanymi włosami w tak zwanego kitka, przypominała mi się moja mama.

Nigdy nie chciałam żyć tak jak ona, nigdy nie chciałam powielać jej błędów, nigdy nie chciałam chorować i cierpieć tak jak ona. Obcięłam włosy i już.

Jak na razie wszystko mi się udaje. Chciałam mieszkać na wsi- mieszkam, chciałam mieć mądrego mężczyznę przy boku- mam takiego. Do południa pozostał jeszcze ten nieszczęsny kitek :-)

Tak czasami jest z marzeniami. Planujemy, dążymy. A potem okazuje się, że nie tak to sobie wyobrażaliśmy. I co wtedy? Trochę rozpaczać, a potem   zmienić marzenia :-)





Komentarze

  1. Zmieniamy sie my inasze marzenia z górnolotnych i wymyślnych, na bardziej przyziemne:)
    ciekawa jestem jak krotkie masz teraz wlosy.Ja wlasciwie cale zycie w takiej samej fryzurze i zcdlugoscia za ucho, taki typ wlosow, że zaszaleć się nie da:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe życie sądziłam, że nie potrafię tłumaczyć fryzjerowi jaką chce mieć fryzurę. Dlatego też dzisiaj odważyłam się i poprosiłam fryzjerkę, żeby poszukała w swoim telefonie Helly Berry i Danuty Stenki. Pani popatrzyła i sądziłam, że zrozumiała. Nie, nie mam tak obciętych włosów ale i tak się cieszę, bo już nie przypominam mamy :-)

      Usuń
    2. :))
      Dla mnie zawsze wazne, zeby nie spedzac godziny w lazience, ukladajac fryzurę. Ty masz fajne elosy, geste, dobre strzyżenie i Graszka odnowiona😀

      Usuń
  2. Graszka! A gdzie foto w nowej fryzurze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, jak tylko się ogarnę.

      Usuń
    2. O! Kochana, no co tu duzo mówić- wiadomo- ładnemu we wszystkim ładnie! Ale...teraz jesteś taka bardziej drapieżna:) a w tych upiętych ( szczególnie to ostatnie zdjęcie, gdzie skomentowałam cudowne efekty wege) - taka romantyczno-nostalgiczna:) . Chyba teraz to naprawdę cała Ty, no bo kto ma więcej energii, niż Graszka? No kto? Pozdrawiam i zazdroszczę tak pięknych włosów!

      Usuń
  3. Ja zmienilam dom, ojczyzne i mezczyzne a na koniec zostalam blondynka :) Ciesze sie, ze krok po kroku spelniasz marzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno nie działamy, bo najbardziej boimy się zmian.

      Moja droga do marzeń była kręta i wyboista, ale warto było nią przejść. Gdyby nie to, nigdy bym nie wiedziała, że nie wymarzony stół daje szczęście, ale ludzie z którymi siadasz do stołu.

      Usuń
  4. Marzenia są po to, żeby dążyć do realizacji ich, a po drodze do weryfikacji tych marzeń. I Ty tak działasz i to fajne. Powodzenia. A za kociaki trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :-)
      nie wszystkie marzenia są strzałem w dziesiątkę.

      Usuń
  5. Tak ,długie włosy może i ładne ale ile trzeba z nimi zachodu. Bo samej to tylko kitka.
    Zdecydowanie te krótkie w twoim typie. Bo tylko umyć coś tam ułożyć albo i nie, bo tobie się same układają. Taki typ sylwetki sportowy masz. I W tej fryzurce młodsza i nowoczesniejsza jesteś. 😉😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu o poranku sama do siebie się uśmiechnęłam :-)

      Usuń
  6. Ależ pięknie wyglądasz! Hale Berry jak żywa, serio! Zazdro...
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  7. Super metamorfoza!!! A do Lidzbarka Warmińskiego mam sentyment z lat nastoletnich i wakacji tam spędzanych z ówczesnym chłopakiem, a obecnym Mężem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepieknie ci w nowych wlosach - a ze masz wlosy piekne i grube fryzura wyszla fantastycznie. Bardzo mi sie podoba, choc zawsze uwazalam, ze jestes piekna kobieta, to teraz uwazam, ze nowy look dodal ci "zeba" i jest bardzo seksowny... Az zazdroszcze, bo z moich nie da sie takiej fryzury wyciac za nic :)) Swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wyglądasz w tej nowej fryzurze :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nie będzie nas, będzie las

Przebieramy już nogami. Jeszcze tylko czwartek, piątek i kawałek soboty. I znowu zakaszemy rękawy, ubierzemy kaloszki i gumofilce. Czeka na nas huk roboty. Zabierzemy się za tworzenie warzywnika.

Robi się

Boli mnie bark prawej ręki, dlatego nie będzie długiego tekstu. Czy widząc poniższe zdjęcia  wierzycie, że kiedyś będzie tu pięknie?

Kiedy polityka boli, trzeba sobie stworzyć własne państwo

Ostatnie tygodnie były dla mnie naprawdę trudne. A może nie tylko trudne – one były bolesne . Jako osoba wysoko wrażliwa (WWO), wszystko czuję w dwójnasób. Kiedy się cieszę – to całym sercem. A kiedy coś mnie rani – boli do samego środka. I dlatego, kiedy mój kandydat przegrał wybory, coś we mnie pękło. Płakałam. Serio. Nie ze złości. Z bezsilności.