Przeglądając internet podczas picia porannej kawy trafiłam na rozmowę z Michałem Chorosińskim. Zatrzymałam się przy jego wypowiedzi, bo po całym zamieszaniu wokół zachowania Dominiki Chorosińskiej w Sejmie jej mąż postanowił bardzo zdecydowanie stanąć w jej obronie. Mówił o fali hejtu, który spadł na żonę i całą rodzinę. „Przede wszystkim przeraża mnie fala hejtu, jaka spadła na żonę i na naszą rodzinę” – powiedział. Nazwał to „niewiarygodnym linczem na kobiecie” i przekonywał, że próbuje się z Dominiki zrobić potwora za jeden gest. Dodał, że bardziej niż sam gest żony przeraża go „obłuda i zakłamanie niektórych polityków”. Jego zdaniem to nie była debata, lecz „polowanie i dwulicowość”.