Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

i po Świętach

Po świątecznym śniegu pozostały jedynie zdjęcia. 

Taki mamy klimat :-)

Święta

Kochani. Dom pod Bocianem wraz z jego mieszkańcami Wojtkiem i Grażyną, Kudłem, Kilerem Mimi,  Hanką, Mironem i Franciszką oraz z gośćmi, synem Karolem  i Klaudią zwaną Okruszkiem oczekują pierwszej gwiazdki. Wszystkim czytelnikom, znajomym i nieznajomym, życzymy na te Święta dobrego humoru i samych miłych chwil. 

Czas

Czas płynie jak rzeka. Ja wiem, że ten obecny, niekoniecznie dla nas dobry,  też minie. To przejściowy stan, który trzeba przeżyć, a  ponieważ on już trochę trwa jestem nim nieco zmęczona.  Taką małą radością usłyszaną wczoraj było: pamiętaj to tylko liczby, cyferki zawsze można odwrócić. Skoro tak,  to mam dopiero 45 lat :-)  Bardzo dziękuję za wczorajsze życzenia urodzinowe. Kudeł nie wrócił, a ja powoli tracę nadzieję na jego powrót.  Wybrał wolność, jakkolwiek to brzmi. Kogo mam winić? Hankę, że skacząc na klamkę otworzyła mu drzwi czy siebie, że byłam tak zajęta, że tego nie zauważyłam.  Wypatruję niedzieli i syna z Okruszkiem. Uczepiłam się tej myśli krzątając się po kuchni.  To wszystko minie, ja to wiem.

Piąty krzyż

Poranny spacer z psem nie był przyjemnością, a to za sprawą naszej drogi, która zamieniła się w błoto. W domu  czekała na mnie niespodzianka- śniadanie, przygotowane przez Wojtka.

Coś się kończy, coś zaczyna

Mur zbudowany z tysiąca  ułożonych cegieł, dwie niestety krzywo. Patrząc na mur, na czym byście się skoncentrowali? Na tych  równo ułożonych 998 cegłach, czy na tych dwóch,  krzywych?

Wykład

Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że kiedy siadam do swojego warsztaciku mogę słuchać muzyki, wykładów. Wiem, że nie każdy jest w takiej komfortowej sytuacji, ale może znajdziecie czas.  Zainteresował mnie bardzo, bo  często  widzę "dwie źle ułożone cegły" o których mówi buddysta.  Warte posłuchania, dlatego dzielę się tym z wami. Niech was nie zmyli sam tytuł. 

Wszystko jest dziełem przypadku i przeznaczenia

Z impetem wtargnęłam do sypialni, mimo że wiedziałam, iż nie wolno  przeszkadzać Wojtkowi, który piszę swoją monumentalną książkę. Bardzo mi zależało, aby dowiedział się, kiedy ktoś pozostawił na moim blogu po raz pierwszy komentarz.  - Pomożesz mi to ustalić ? - zapytałam.  - Próbowałam  sama, ale mi się nie udało.