Czas płynie jak rzeka. Ja wiem, że ten obecny, niekoniecznie dla nas dobry, też minie. To przejściowy stan, który trzeba przeżyć, a ponieważ on już trochę trwa jestem nim nieco zmęczona. Taką małą radością usłyszaną wczoraj było: pamiętaj to tylko liczby, cyferki zawsze można odwrócić. Skoro tak, to mam dopiero 45 lat :-) Bardzo dziękuję za wczorajsze życzenia urodzinowe. Kudeł nie wrócił, a ja powoli tracę nadzieję na jego powrót. Wybrał wolność, jakkolwiek to brzmi. Kogo mam winić? Hankę, że skacząc na klamkę otworzyła mu drzwi czy siebie, że byłam tak zajęta, że tego nie zauważyłam. Wypatruję niedzieli i syna z Okruszkiem. Uczepiłam się tej myśli krzątając się po kuchni. To wszystko minie, ja to wiem.