Wczoraj zadzwoniły do mnie Ewa i Gabrysia. Obie są miłośniczkami ogrodów. Obie mają piękne ogrody Obie podzieliły się ze mną roślinkami. Gabi wysłała je pocztą, do Ewy, bo blisko, pojechaliśmy sami. Kiedy mówię im, że nie żyję - one doskonale mnie rozumieją. To pocieszające, że w tym trudzie ogrodniczym nie jestem sama.