Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2020

Dzisiaj będzie filmowo

Jeżeli znajdziecie czas, ochotę to zapraszam do oglądania.

Cuda codzienne

Poprosiłam Wojtka, żeby zrobił nam zdjęcie. Miałyśmy na chwilę spoważnieć, zrobić ładną minę, nie udało się.

Cud codzienności

Wkładasz do piekarnika formę z ciastem na chleb  i czekasz. Po chwili kuchnię wypełnia intensywny  zapach pieczonego chleba. Rozkoszujesz się tym zapachem, ale kiedy czynność ta staje się  codziennością, przyzwyczajasz się, i woń rodzącego się chleba nie wzbudza w tobie żadnej euforii, mimo, iż  wiesz, że to jeden z piękniejszych zapachów - zapach domu.

O kanapach

W poniedziałek jak w każdy dzień tygodnia  kanapa zajęta :-)

Fakt czy interpretacja?

Czasami, tak jak wczoraj,  w  miasteczku dzieją się takie rzeczy, że czuję  jakbym  znalazła się na planie  filmu  Stanisława Barei, albo co najmniej w programie "Mamy Cię" . Rozglądam się w koło i czekam, kiedy  ktoś wyskoczy z kamerą,  kwiatami, krzycząc - mamy cię.

O zdrowiu

- Pani Grażyno, na starość mieszka się blisko przychodni/szpitala, sklepów i kościoła. To słowa właściciela przychodni w której  pracowałam. Dość często je powtarzał, kiedy ja roztaczałam wizję zamieszkania na wsi.

Smalec z fasoli

Czy potrawy  kojarzą wam się z ludźmi? Mi zawsze. I gdyby ktoś z Was powiedział-zupa fasolowa- odpowiedziałbym, że  mam robiła najlepszą.

Nowy tydzień, nowy filmik

Kliknij Tutaj  Na zdjęciu pokazany jest obraz o którym między innymi  mówię w filmiku. Nie znam autora zdjęcia, ale myślę, że zrobił je Piotr na wystawie, która odbyła się w Olsztynie.

Wycieczka do Kandyt

Zapraszam Was na filmik z drogi. Kliknij tutaj  A poniżej refleksje  Wojtka spisane  po powrocie od Eli i Witka

Pod niebem gwaździstym

Boję się ciemności, dlatego wieczorem, podczas spacerów z psami  towarzyszy mi Wojtek. Mój towarzysz  w ręku dzierży latarnię (sam nazywa się pan latarnia) która  oświetla nam drogę wzdłuż szpaleru świerków, posadzonych przez poprzednich właścicieli siedliska.  Wyłaniające się stopniowo z ciemności wysokie iglaki wstrzymują wiatr.

Czas obudzić się z zimy

Zostawiam Wam dzisiaj moją przestrzeń, zamkniętą na filmiku ( kliknij tutaj)

O tym, że czasami warto trzymać się przepisu

A ja coraz częściej  tego nie robię.

Dlaczego nie pisałam

Wczoraj wieczorem Wojtek zapytał -dlaczego nie pisze?

W 11-tym dniu

Całkiem przypadkowo obejrzałam na YT filmik autorstwa pani Aleksandry, w którym nakręciła urodziny rocznej córeczki Apolonii. I z tej to okazji zrobiła prezent dla ośrodka preadopcyjnego, kupując pieluchy i zabawki. - Pytacie dlaczego ubieram się w sklepie "second hand" ?  To jest mój Gucci - mówi pani Aleksandra wskazując na rachunek za zakupy.

W 10-tym dniu nowego roku

Zapraszam Was na kolejny filmik - "Wyprawa do miasta"  :-) Kliknuj TUTAJ  możesz też tutaj   Nic innego nie przychodzi mi do głowy, bo złapało mnie jakieś choróbsko, nawet wiem dlaczego- mówię o tym w filmiku :-)

W ósmym dniu - O Balu w Róży Wiatrów

Wojtek zamówił w "Róży Wiatrów" zrazy, a ja pierogi drożdżowe z pieczarkami. Pierogi były pyszne, ale o tym pisałam wczoraj.  W lokalu byliśmy jedynymi gośćmi.  Nakręciliśmy 5 minutowy filmik, ale jak zobaczyłam moje worki pod oczami, to nie zdecydowałam się go opublikować. Proszę mi wierzyć były większe niż ma aktorka Danuta Stenka, którą bardzo lubię :-)

W siódmym dniu- rocznicowo

Lubicie celebrować życie? Pamiętacie o rocznicach, imieninach czy też urodzinach? Przyznaję, bardzo często nie pamiętam.

W szóstym dniu - refleksyjnie o pisaniu

Całkiem niedawno jedna z blogerek obchodziła dziesięciolecie. Nie znam  dziewczyny, ale bardzo lubię zaglądać do Rustykalnego domu. Podobnie lubię zaglądać do Jolandy - Mazurskiej krainy. Szkoda, że Jolanda pisze coraz mniej.

Dzień trzeci nowego roku - mam to

Człowiek sobie postawił fotel przy kominku. Myślał sobie jak ten indyk o niedzieli,  że posiedzi, popatrzy w płomień.

Drugi dzień nowego rok - Dom w Worynach

Stanęłam  w drzwiach ostatniego  pokoju. Popatrzyłam w okno, na park i brzozy.  Potem zerknęłam na łózko i pomyślałam sobie, że tu mogłabym zamieszkać. Szkoda jedynie, że moja przyszła emerytura raczej mi na to nie pozwoli.

Pierwszy dzień nowego roku

W starym roku napisałam, że pierwszy wpis będzie o pokoju nr 19. Jednak dzisiaj pomyślałam sobie, że zacznę zupełnie od czegoś innego.  Od porannej zimowej rutyny.