Czasami, tak jak wczoraj, w miasteczku dzieją się takie rzeczy, że czuję jakbym znalazła się na planie filmu Stanisława Barei, albo co najmniej w programie "Mamy Cię" . Rozglądam się w koło i czekam, kiedy ktoś wyskoczy z kamerą, kwiatami, krzycząc - mamy cię.