Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

O mandalach i nie tylko

Zaświeciło słońce więc ubrałam najodpowiedniejsze buty o tej porze roku, czyli kalosze i wyszłam na podwórko. Zatrzymałam się na chwilkę przy rabacie. Pomyślałam przez chwilę o Magnolii, czyli Marcie, która podsunęła mi pomysł posadzenia rudbekii. To był bardzo dobry pomysł. Wszystkie kwiaty przekwitły a ona stanowią ozdobę ogrodu jesienią.

O przyjaźni

Obiecałam wam napisać o przyjaźni. To jest chyba dobry temat w ten deszczowy  dzień. Wyobraźcie sobie, że zaplanowaliście sobie podróż. Pakujecie bagaż w walizkę i stajecie na wyznaczonym peronie w oczekiwaniu na pociąg.

Dom otwarty

Kiedy dochodzę do wniosku, że zamykam bloga, i wcale nie dlatego, że nie mam nic do napisania, zawsze wydarzy się coś, co spowoduję, że siadam wygodnie w fotelu, otwieram laptopa i palce same wystukują literki, które składają się w słowa, a potem w zdania. Przerywam na chwilę pisanie, zerkam na ulubiony widok za oknem, biorę łyk czarnej kawy i ponownie  palce przekazują moje myśli.

Kiermasz

Czy zastanawialiście się jak smakuje sukces? Ja go dzisiaj poczułam. Boli mnie każdy mięsień mojego wcale niemałego ciała, szumi lekko w głowie. Wojtek pojechał do miasteczka, siadłam  wygodnie w fotelu i patrząc na płomień w kominku powoli się wyciszam.

Po prostu wolniej płynie czas

Miało być dzisiaj o świecie blogowym, a właściwie o ludziach, który go tworzą.  Jednak ten wpis musi poczekać. Obudziłam się tuż przed piątą, odśpiewałam życzenia Wojtkowi, który dzisiaj kończy 50 lat i ponownie zapadłam  w błogi sen.