Dziewczyna ze szkatułkami Było okrutnie zimno. Mróz bezlitośnie kąsał mimo, że była ubrana na przysłowiową cebulkę. Założyła wszystko, co miała. Najzimniej było w nogi, bo stare, rozpadające się buty, których tak bardzo się wstydziła, nie były wystarczająco ocieplone. A w dodatku była głodna, bardzo głodna, nie jadła nic od wczoraj, bo w lodówce zostało tylko światełko. Liczyła, że za to co uda się jej sprzedać, kupi trochę jedzenia dla dzieci i siebie.