Dzisiaj rano postanowiłam sięgnąć po aparat. Wróciłam, zgrałam zdjęcia i pomyślałam, że jednak nie potrafię ich robić :-) Przestałam liczyć ile posadziliśmy drzew. W tym roku 20, a może 30 brzóz, 5 sosen czarnych, parę żywotników, parę świerków. I teraz, kiedy mocniej wieje wiatr, uzyskałam efekt z filmu "Jak pies z kotem" Kondratiuka . To są właśnie te momenty kiedy jestem szczęśliwa. Zapraszam do ogrodu :-)