Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2018

O Ewach

Wczoraj późnym popołudniem spojrzałam przez okno na mój ulubiony widok, na górki i pagórki. Stanęłam bliżej okna i popatrzyłam na leżący w sadzie, tuż obok domu, pień po starym drzewie.

Co po nas pozostanie ?

W białym budynku gospodarczym znalazłam deskę, która mocno mnie zaintrygowała. Jej kształt, sfrezowane brzegi, zasugerowały mi, że mogła być jednym z elementów starych drzwi. Najpierw ją wysuszyłam, potem wyszlifowałam. Odłożyłam. Długo czekała na swoją kolej.

W poniedziałek w pracowni

Jeszcze nie są dokończone, jeszcze wymagają lakierowania, jeszcze muszę je dopieścić. Lubię to robić, bo jest w nich coś wyjątkowego,  każda deska jest inna. Ma inną strukturę inaczej czuje się ją pod palcami.

Czas na Warmię - Krosno koło Ornety

Pojechaliśmy tam w niedzielny poranek, bo wspólnie doszliśmy do wniosku, że niedziela jest dla nas. Nie dla domu, nie dla ogrodu, a dla nas. - Gdzie jedziemy? - zapytał Wojtek podczas niedzielnego śniadania. - Przed siebie - odpowiedziałam. Droga którą przemierzyliśmy około 30 km - jak powiada Wojtek - pachnie Rosją, ale powiadam wam, warto było.

Przemyślenia poranne

Poszliśmy dzisiaj z Kudłem i Mironem na poranny spacer, drogą w stronę państwa Krzywców. Tą samą gdzie zimą znalazłam martwego człowieka. Jest w tej drodze coś, co mnie wycisza i uspakaja, tak samo jak kiedyś spacery nad morzem. Cisza przerywana szeptem  drzew, trelem ptaków. Bezkresna przestrzeń. Tu człowiek może skupić myśli, zebrać je w całość. Zrozumieć samą siebie.

Miesiąc po

Dzisiaj mija miesiąc kiedy to wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko. Przed samym ślubem  nie chciałam o tym pisać. Dzisiaj po miesiącu, doszłam do wniosku, że prowadzone przez nas kroniki domowe straciłyby gdybym nie wspomniała o tym ważnym dla nas dniu. Innym powodem jest również myśl, że nasi przyjaciele warci są tego, żeby o nich napisać.

Dzień i noc

W nocy Wstałam o 1.30 i zaczęłam pracę nad Ikonami. Jeszcze nie są skończone, jeszcze wymagają lakierowania. Jedna z prac jest dla Marcela, ta po prawej.  Proszę się nie martwić, czasami tak mam, że nie mogę spać w nocy. Pan Lewandowski miał rację, w nocy można się skupić, nikt nie przeszkadza. Te dwie szukają nowych domów W dzień Posadziłam 9 dorodnych brzóz, za które Patrykom bardzo dziękuję

Kochana, wymarzona brzoza

Wspomniałam wczoraj na FB, że napiszę dzisiaj o realizacji mojego marzenia. No i stało się, a to dzięki Hanie, znanej autorce bloga "Dzika kura z pastelowego kurnika", oraz panu Markowi, którego tata mieszka w naszym miasteczku. Zastanawiacie się co te dwie osoby mają wspólnego z moim marzeniem?

Warmińskie deseczki

Moje prace szukają nowych domów, czytaj zbieram na drzewa :-)  Praca pierwsza - wymiary 25/20- znalazła nowy dom. Jest możliwość wykonania podobnej deseczki

Święta

Dzisiaj kościół prawosławny obchodzi swoje Święta Wielkanocne. To dobry czas na wspomnienie naszych, które odbyły się tydzień wcześniej. W przemeblowanych pokojach Joanny, gdzie siedzieliśmy i rozmawialiśmy o rzeczach błahych, zadowolona z mijających świąt, zadałam pytanie Julicie, siostrze Joanny: - Czyż nie mam racji, że święta tworzą ludzie? - Tak - uśmiechnęła się Julita - i potrawy które ci ludzie przygotowali.

Rozmowy w pracowni krawieckiej

Wszystkie kobiety zasiadły do stołu do darcia pierza. Podczas pracy rozmawiały lub śpiewały. Taką scenę znałam do tej pory jedynie z książek czy też filmów. Całkiem niedawno  odwiedziłam pracownię krawiecką w Centrum Barka, prowadzoną przez bardzo uczynną panią  Małgorzatę Konwicką.