Przedostatni dzień starego roku skłania do refleksji. Wczoraj leżąc już w łóżku czytałam książkę Agnieszki Maciąg, którą zacytuję "Uważajcie o czym marzycie, bo marzenia mogą się spełnić". Po raz pierwszy napisałam o marzeniu zamieszkania na wsi chyba w 2011 roku. Teraz kiedy siadam w fotelu i patrzę na to co zrobiliśmy, trudno mi jest uwierzyć, że wszystko tak się potoczyło. Troszkę tak jak w amerykańskim filmie.