Mała Ania, pojechała do Gdańska. Czas dwudniowej nieobecności poświęciłam Joannie. Poświęciłam - to bardzo złe słowo, ale trudno mi teraz poszukać odpowiedniego. Chciałam spędzić z Joanną- o, tak właśnie powinnam napisać. Bardzo mi jej brakowało, przez ten ostatni miesiąc. Jednak, nie o tym czasie, będzie dzisiaj. Wczoraj trafiłyśmy do Lidzbarskiej przychodni, szukać pomocy dla Joanny. Na tablicy w korytarzu, ogromny napis "W naszej pracy najważniejszy jest człowiek". Ten napis dręczy mnie do dzisiaj. Siedziałam tam, na krzesełku, kilka godzin i ten napis kuł mnie w oczy. Nie zauważyłam, żeby człowiek tam był najważniejszy. Słowa, tracą na znaczeniu - to jest moja refleksja na dzisiejszy dzień. ps. przeczytałam komentarze, pod wcześniejszym postem. Bardzo dziękuje, wybaczcie, że nie będę na nie odpowiadała :-)