Wyobraźmy sobie, że w telewizji – niech będzie Republika, TVP, Kanał Zero czy nawet Goniec – pojawia się materiał o człowieku, który podstępem zdobył mieszkanie starszego pana. Złożył przyrzeczenie opieki, wszystko zostało spisane u notariusza, a potem… słowa nie dotrzymał. Ba, nawet nie zapłacił za mieszkanie. Co byśmy wtedy pomyśleli? – „Skandal!” – krzyknęliby widzowie. – „Oszust!” – dopowiedzieliby komentatorzy. – „Trzeba to napiętnować!” – oburzyłby się moralny krąg internetowy. I zapewne mieliby rację.