Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dom

Kiedy polityka boli, trzeba sobie stworzyć własne państwo

Ostatnie tygodnie były dla mnie naprawdę trudne. A może nie tylko trudne – one były bolesne . Jako osoba wysoko wrażliwa (WWO), wszystko czuję w dwójnasób. Kiedy się cieszę – to całym sercem. A kiedy coś mnie rani – boli do samego środka. I dlatego, kiedy mój kandydat przegrał wybory, coś we mnie pękło. Płakałam. Serio. Nie ze złości. Z bezsilności.

Dom pod bocianem - historia prawdziwa [3]

  Dom pod bocianem - historia prawdziwa [3] Opowieść o tym, co było dalej, usłyszałem od Karol Kosiński , którego rodzice zamieszkali tuż po wojnie w domu pod bocianem: „Państwo Kosińscy przyjechali tuż po wojnie do Dwórzna razem z Krzywcami, którzy byli ich krewnymi, mieli wspólną prababcię. W domu mieszkali dotychczasowi właściciele, matka, córka i wnuczka, same kobiety. Mężczyźni nie wrócili z wojny.

Dom pod bocianem - historia prawdziwa [2]

  Dom pod bocianem - historia prawdziwa [2] Miał raptem pięć lat więcej niż ja teraz. Zastanawiam się, jakbym się czuł na jego miejscu w ten bardzo zimowy poranek 10 lutego 1945 r. kiedy zobaczył nadciągający od strony Hoofe (Dwórzna) oddział sowieckiego wojska. On i pewnie paru innych sąsiadów nie mieli żadnych szans w starciu z zaprawionymi w walkach piechurami armii czerwonej.

Dom pod bocianem - historia prawdziwa [1]

  Dom pod bocianem - historia prawdziwa [1] W marcu roku 2016, po tym jak po raz pierwszy zjawiliśmy się w Dwórznie, aby zobaczyć siedlisko, które stało się naszym domem, napisałem na blogu Graszki:

Jeśli możesz

  Małgosię poznałam dwa lata temu. W 2011 roku kupili tu piękny, stary poniemiecki dom do remontu. Niestety ich życie potoczyło się inaczej i dopiero teraz mogli przybyć na stałe. Podczas ich nieobecności dom został rozkradziony i uległ zawaleniu. Kupili więc drewniany, letniskowy domek, który ocieplili, by móc spędzić w nim zimę. Małgosia i jej mąż mają wielkie serca. Mieszkają razem w tym domku letniskowy

Zapraszam do ogrodu

 Zapraszam was dzisiaj na wycieczkę po naszym ogrodzie.  Po pracowitej wiośnie, nadszedł czas radości i zadowolenia z podjętych wiosennych decyzji.  Zrobienie wiosną dwóch rabat cieszy moje oczy, a wiosennego zmęczenia zupełnie się już nie pamięta.  Kliknij Tutaj

Natangijska Wildnis

  Czy sam obraz wyjaśni dlaczego wybraliśmy dom na kolonii, dlaczego wybraliśmy wieś? Czy w mieście mogłabym bawić się wiatrem? Czy w mieście jest taka przestrzeń? Mam nadzieję, że udało nam się to pokazać W realizacji tego filmiku pomógł mi Wojtek. Pokazuje przestrzeń w koło naszego domu.

W pracowni o życiu i śmierci

 

O długim weekendzie

Zapraszam  na filmik o (nie)szczęściu w naszym ogrodzie.               Kiedy nagrywałam go dzisiaj rano, przypomniała mi się pewna opowieść. Żeby nie tracić czasu znalazłam ją   stronie 

Co lubię w swoim wiejskim życiu

Zapraszam na film.      KLIKNIJ TUTAJ  Dzisiejszy poranek ;-)

Zapraszam na rozmowy przy pieczeniu chleba :-)

Kliknij TUTAJ I inny temat.  Oglądaliście film dokumentalny o Krzysztofie Krawczyku? Oglądałam. I pierwsza myśl to -  Człowiek który miał wiele początków.  Jedna z wielu moich ulubionych piosenek.