Znalazłam na blogu BBM sześć prostych zasad. Brzmią banalnie, ale w praktyce są trudniejsze niż niejeden życiowy egzamin. Postanowiłam je zachować tutaj – dla Was, ale też dla siebie. Żeby wracać, kiedy znów się pogubię. 1. Zawrzyj pokój ze swoją przeszłością, by nie zatruła ci teraźniejszości Łatwo powiedzieć: „zawrzyj pokój”. Tylko jak? Przeszłość ma w sobie upór – ciągle puka do drzwi, czasem nawet wali pięścią. Zdarza się, że wieczorem, przy pracy na deskach, myśli wracają: „trzeba było inaczej, trzeba było lepiej”. Ale wtedy przypominam sobie, że tak jak deska ma swoje sęki i pęknięcia, tak i moje życie. I nie chodzi o to, by je wyrzucić, tylko wkomponować w obraz. Bardzo długie lata grzebałam w swoim dzieciństwie. I to było potrzebne – żeby zrozumieć siebie, swoje nawyki, swoje reakcje. Ale w którymś momencie trzeba powiedzieć: stop . Bo można spędzić całe życie na kozetce, pytając „dlaczego”. A przecież ważniejsze pytanie brzmi: co zrobiłam, żeby to zmienić? W pewny...