Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2021

Pięć lat minęło jak jeden dzień - refleksje na temat życia na wsi

 Pięć lat temu, dokładnie 14 marca 2016 r. zobaczyliśmy nasz dom po raz pierwszy. Kolejna ważna data to 15 kwietnia - wizyta u notariusza. Ja przeprowadziłam się pierwsza, 4 czerwca. Wojtek przyjechał tydzień później. Kolejna dla nas ważna data to 23 czerwca, wtedy zaczął się remont naszego domu. Wprowadziliśmy się 18 września. Pierwszą noc spaliśmy na łóżkach z palet i styropianu.

Dysonans + filmik

  Małe sympatyczne miasteczko w północno-wschodniej Polsce, jakich wiele, a w nim przychodnia zdrowia. To, że w środku szalejącej pandemii nie można się umówić do lekarza, to można zrozumieć. Ale co jakiś czas się kończą leki i trzeba zdobyć nową receptę.

O wczorajszym dniu

 Informacja z poczty  była dla mnie zaskoczeniem. Przesyłka dla mnie? Ale ja niczego nie zamawiałam.   Wczoraj Wojtek  pojechał na pocztę wysłać swoją książkę, przy okazji odebrał paczkę dla minie. Proszę teraz zamknąć oczy i wyobrazić sobie taką sytuację. 

A w sercu?

 Wojtek usłyszał pierwszego żurawia. Czekam na nie z utęsknieniem. Majestatyczne, bardzo płochliwe będą przechadzać  się po  polu sąsiada. Lubię ten widok. 

Przegląd prasy

 W mojej głowie kiełkuje tekst. Zanim go jednak przeleję na papier, postanowiłam raz na jakiś czas umieszczać u siebie wpisy innych blogerek, które z jakiegoś powodu  mnie zaintrygowały.

Koty

Wojtek wspomniał o poranku,  że dzisiaj jest Światowy Dzień Kota, a mi zabrzmiała w głowie  piosenka Ireny Santor -  " Jak to się stało, nie wiem do dziś". Bo tak naprawdę, nie wiem do dzisiaj, jak to się stało, że mamy 6 przecudownych kotów. 

Zima

 Nigdy  jej tak nie  kochałam jak teraz. Zima w tym roku jest nieśpieszna i  przepiękna dla oka.  Jest również przykra dla portfela. 

Z miłością

 "Choćby cały świat Cię nienawidził i wierzył, żeś zła do szpiku kości. Jeśli sama na siebie spojrzysz przychylnym okiem przyjaciół Ci nie zabraknie"

Przegląd tygodnia

Wczoraj podczas kolacji przypomniałam Wojtkowi ten zwyczaj. Sądziłam, że dzisiaj rano znajdę coś  pod poduszką, niestety nic nie było. Widocznie przychodzi tylko do małych dzieci, o starych już się nie troszczy - pomyślałam.

Firefly Lane

 Trafiłam na serial "Firefly Lane" przez przypadek. I wsiąkłam. Jeden sezon oglądnęłam w ciągu 3 dni.   Zapewne każda z nas w tym serialu zobaczy coś innego. Po dyskusji u Olgi na temat filmu o  Osieckiej, wiem jak różnie patrzymy na otaczającą rzeczywistość. I dobrze. 

Elegia, a może raczej epitafium, o małym przyjacielu, którzy marzył o tym, by polecieć w kosmos.

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami, w Natangii, krainie spływających wód, żył sobie mały beżowy odkurzaczyk, o wdzięcznym imieniu Odyssey. W domu pod bocianem zagościł u progu srogiej zimy, pięć lat temu.

O styczniu

Basia, na swoim blogu popełniła wpis o swoim styczniu. Czytając, zastanawiałam się jaki był mój?  Gdybym miała napisać jednym zdaniem,  to napisałabym -  robię to na co mam ochotę. I zapewniam Ciebie  jest to niesamowite uczucie.