Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2019

O brzozie i swoim uporze

Nie uwierzycie za oknem pada śnieg z deszczem. A niech pada, myślę sobie. Plan,  który sobie wczoraj założyłam został wykonany. Dzisiejszy, to sprzątanie domu, bo jutro mamy gości, a do tego  nie potrzebuję pięknej pogody za oknem. Ogarnianie domu  to bardzo syzyfowa praca, bo jeśli ma się zwierzęta w domu, to sprzątać można stale i wciąż.

Trzy lata na wsi

Rocznice  skłaniają do podsumowań, dlatego pozwoliłam sobie na parę refleksji:

Bo wszystko ma swój czas

Marzec jest dla nas ważnym miesiącem. Trzy lata temu, po raz pierwszy tu przyjechaliśmy i zobaczyliśmy nasz dom. Rok temu, również w marcu, wzięliśmy ślub. Przez trzy lata tak dużo się wydarzyło, poznaliśmy mnóstwo ludzi. Czasami wydaje mi się,  że mieszkamy tu znacznie dłużej.

Życie na wsi

Z początkiem wiosny zaplanowaliśmy  usunięcie dzikich śliwek, które rosną w koło domu. Pomysł nierozsądny, bo  będzie bardziej wiało, a śliwki i tak odrosną. Jednak czego to  nie zrobi "miastowy", który stał się "wieśniakiem"  dla pięknego widoku  za oknem?

Coś dla podniebienia, coś dla duszy

W gronie  znajomych mamy osobę, która cyklicznie jeździ na Sycylię. Jakiś czas temu oprócz dobrej oliwy z oliwek zamówiliśmy również karczochy. Wojtek je uwielbia, a ja jeszcze nigdy nie jadłam.