Przejdź do głównej zawartości

O mnie



Po latach wróciłam do pisania. Inaczej.

Kiedyś było tu więcej sielskich obrazków i opowieści z wiejskiego życia. Dziś – więcej pytań niż odpowiedzi. Więcej niezgody na świat podany w gotowych nagłówkach. Więcej prób zrozumienia, co naprawdę dzieje się wokół nas.

Śledzę to, co mówią politycy, dziennikarze, publicyści. Przyglądam się manipulacjom, półprawdom, narracjom szytym grubymi nićmi. Czasem próbuję to rozłożyć na czynniki pierwsze, czasem tylko zanotować niepokój.

To nie jest blog ekspercki. To moje osobiste miejsce. Piszę z perspektywy kobiety sześćdziesięcioletniej która ma prawo się dziwić, nie zgadzać, zadawać pytania.
Nie zawsze się to komuś spodoba. Trudno.

Jeśli szukasz przestrzeni do spokojnej refleksji – zostań na chwilę.
Może znajdziesz tu coś dla siebie.




Nasze zwierzęta:

Coco

Frania

Koksa

Kudeł

Mimi

Killer

Hanka

Miron


Komentarze

  1. No wiesz Graszko! Masz masę zalet, a tak słabo się określiłaś. Chyba chciałaś nas rozśmieszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      Podsunęłaś mi pomysł na wpis- będzie o zaletach :-)

      Usuń
  2. ChcialabyM kupić pani książkę,czy w Gorowie można?? Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  3. jest Pani z naszego miasteczka.? jesli tak mozemy sie umowic gdzies na miescie. prosze o pani adres mailowy

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Pani Grażynko, proszę o kontakt. Pozdrawiam Ela z Lidzbarka Warmińskiego

    OdpowiedzUsuń
  5. No to myślę że pasujecie do siebie idealnie. Życzę dużo szczęścia no i cieszę się że macie swój wymarzony kącik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, miło Cię spotkać u Grażynko. Buziaki😃

      Usuń
  6. Warmińskie klimaty pamiętam z dzieciństwa i szkolnych wycieczek. Ostatni raz byłem w tamtych okolicach kilka lat temu i można zauważyć, że i tutaj bardzo się zmienia zabudowa wsi. Zamiast czerwonych domów ceglanych i czerwonej dachówki widocznych z daleka oraz bardzo rzucających się w oczy skupisk ludzkich na niemiecki model otoczonych zielenią i nierzadko widocznych niebieskich oczek wodnych, zaczynają dominować wielkie farmy. A i krów czy koni brakuje na pastwiskach. Jednak to jest lepsze niż miejskie krajobrazy z blokowiskami na horyzoncie ;) Życzę dużo ciepła i spokoju w tym sielskim krajobrazie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli gdzieś opisałas Waszą historię, jak się poznaliście, to poproszę o linka. Ściskam! Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Grażynko od tosienieuuuda Kas
    ia kupiła u Pani leśnego aniołka na desce piękny proszę o kontakt telefoniczny 785 188 026 pragnę kupić Aniołka leśnego Edward

    OdpowiedzUsuń
  9. Grażynko, kochane Twoje futrzaczki♥️ I te mieszkające w Domu pod Bocianem i w zerkające zza Tęczowego Mostu♥️ Może tam się bawią z moimi? Serdeczności♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nie będzie nas, będzie las

Przebieramy już nogami. Jeszcze tylko czwartek, piątek i kawałek soboty. I znowu zakaszemy rękawy, ubierzemy kaloszki i gumofilce. Czeka na nas huk roboty. Zabierzemy się za tworzenie warzywnika.

Robi się

Boli mnie bark prawej ręki, dlatego nie będzie długiego tekstu. Czy widząc poniższe zdjęcia  wierzycie, że kiedyś będzie tu pięknie?

Kiedy polityka boli, trzeba sobie stworzyć własne państwo

Ostatnie tygodnie były dla mnie naprawdę trudne. A może nie tylko trudne – one były bolesne . Jako osoba wysoko wrażliwa (WWO), wszystko czuję w dwójnasób. Kiedy się cieszę – to całym sercem. A kiedy coś mnie rani – boli do samego środka. I dlatego, kiedy mój kandydat przegrał wybory, coś we mnie pękło. Płakałam. Serio. Nie ze złości. Z bezsilności.