Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2019

Zmiany

Jestem szczęściarą, pomyślałam sobie kilka dni temu, siedząc w fotelu i patrząc na roztaczający się widok za oknem. Jestem szczęściarą, bo dane mi jest kosztować życie jak najlepszą potrawę. Smakować powoli, rozkoszować się każdym kęsem. Delektować się.

O niezrealizowanych marzeniach

Ludzie marzą o różnych rzeczach. O nowym domu, aucie, intratnej  pracy. A mi się marzy drugi pies. Taki towarzysz wspólnych spacerów polną drogą. Nawet nie rasowy, oby był podobny do labradora :-)

O poranku

Wstać o piątej. Przywitać się ze zwierzętami. Otworzyć szeroko okno i  zmienić miejsce picia porannej kawy.

Moja prawda o życiu na wsi.

Człowiek jest dziwną istotą. Wie, że konsekwencje tego co robi mogą być negatywne, a mimo to czyni to. Po trzech latach mieszkania na wsi, przekonałam się, że nie jestem w stanie pracować ciężko fizycznie od świtu do zmierzchu.

Coś pozytywnego

Napisz coś pozytywnego o życiu na wsi - powiedział Wojtek jedząc śniadanie. Jestem zmęczona pracami wiosennymi, a kiedy jestem zmęczona trudno o piękne myśli. Więc siedzę sobie w fotelu, jeszcze w szlafroku mamy, dopijam kawę i myślę. W mieście tak bym sobie nie posiedziała, bo od dwóch godzin byłabym w pracy.

A niedziela? A niedziela jest dla nas

Zimą obiecaliśmy sobie z Wojtkiem, że niedziela jest dniem wycieczkowym. Jednak zanim ruszyliśmy w drogę, szukać urokliwych miejsc,  zrobiłam parę zdjęć z porannego spaceru naszym kotom.

Spotkanie z Verą i Piotrem

Poobiednie popołudnie. Siadam w  fotelu, Frania przysiada na poręczy i domaga się głaskania. Miron rozłożył się na kanapie i zapadł w błogi sen. Polana w kominku trzaskają, w domu jest miło i przyjemnie. Niby jestem w swoim domu, a myśli moje zostały w zupełnie innym, oddalonym od nas 30 minut jazdy samochodem.