Nie, to nie jest przewrotny tytuł, bo dzisiaj oprócz wspomnienia o WOŚP, będzie o pokonywaniu barier, własnych lęków i stresu. Moi drodzy niemożliwe było to, że ja jako osoba, która komfortowo czuje się pisząc w domowym zaciszu, a bardzo stresująca się podczas bezpośredniej rozmowy z ludźmi, poszłam do sklepu Mrówka, sklepu pana Szkudlarka i Centrum Barki i poprosiłam o rzeczy na aukcję. Niemożliwe stało się możliwe. Poszłam i dostałam. Pokonywanie samej siebie to mój osobisty sukces.