Przejdź do głównej zawartości

Historia, która zaczęła się od piosenki i na chwilę połączyła bardzo różnych ludzi



Zaczęło się od utworu nagranego przez Bedoes 2115 razem z Mają, dziewczynką chorującą na raka i będącą podopieczną Fundacji Cancer Fighters. „Diss na raka” — tak nazwano tę piosenkę i to właśnie ona poruszyła ludzi, zaczęła krążyć w internecie, była przekazywana dalej i docierała coraz szerzej.

Wtedy pojawił się kolejny krok.

Patryk Garkowski, młody, dwudziestokilkuletni twórca, włączył transmisję i zaproponował prostą zasadę: jeden lajk to jedna sekunda. Ile reakcji, tyle trwa stream -  a dla tych, którzy nie śledzą internetu na co dzień, dodam tylko, że stream to nic innego jak transmisja na żywo, w której ktoś nadaje w czasie rzeczywistym, a inni mogą to oglądać, reagować i być w tym razem, tu i teraz.

To, co zaczęło się zwyczajnie, stało się nadzwyczajne.

Transmisja trwała dziewięć dni. Była głośna, żywa, pełna emocji, momentami chaotyczna, z ludźmi, którzy pojawiali się i znikali, z rozmowami, śmiechem, wzruszeniem, z kolejnymi osobami, które przychodziły i chciały w tym uczestniczyć. Przez to jedno mieszkanie przewinęły się dziesiątki, a właściwie setki osób — artyści, sportowcy, influencerzy, dziennikarze.

I kiedy się tego słuchało, kiedy się na to patrzyło, było w tym coś zaskakującego, bo ten młody człowiek bardzo wyraźnie stawiał granicę — nie chciał tam polityki, nie chciał sporów, nie chciał dzielenia ludzi. Jego cel był prosty: zebrać pieniądze dla dzieci z Fundacja Cancer Fighters.

I udało się zebrać kwotę, która robi ogromne wrażenie — ponad 200 milionów złotych.

W pewnym momencie pojawił się gest, który stał się symbolem tej akcji — golenie głowy  jako znak solidarności z chorymi dziećmi.

Zaczęło się od Katarzyny Paciorek, potem dołączały kolejne osoby.

Katarzyna Nosowska zapowiedziała, że ogoli głowę przy określonej kwocie i dotrzymała słowa — a zrobiła to Agata Kulesza - jej przyjaciółka. Dołączyły kolejne osoby: Julia Kuczyńska (Maffashion), Edyta Pazura, Aleksandra Domańska, Jan Błachowicz, Sylwester Wardęga i wielu innych, także zupełnie nieznanych szerokiej publiczności. 

I to nie działo się w jednym miejscu — ten gest zaczął się powtarzać w różnych przestrzeniach, jakby przechodził z rąk do rąk. Jedni robili to na żywo w trakcie transmisji, inni u siebie w domach, jeszcze inni w studiach czy miejscach pracy, nagrywając swoje krótkie filmy. Syn Mai  Rutkowski ogolił głowę w domu, a Maciej Kurzajewski zrobił to w studiu telewizyjnym. I właśnie wtedy było widać skalę — jeden pomysł przestał mieć jedno źródło i zaczął żyć własnym życiem.

Padały też słowa, które tłumaczyły te decyzje. Aleksandra Domańska powiedziała: „piękno ma swoje źródło w środku”.

Równolegle działy się rzeczy, które trudno było przewidzieć i które dla wielu były równie ważne jak sama zbiórka.

Po siedemnastu latach rozmowę podjęli TEDE i Peja.
Doda zadzwoniła do Magdy Gessler.
Do zgody doszło między Karolem  Wiśniewskim i Sylwestrem  Wardęga.

Na chwilę ważniejsze od sporów stało się coś wspólnego.

Z czasem zrobiło się o tym tak głośno, że historia wyszła poza internet. Było zgłoszenie o hałasie, pojawiła się policja, ale kiedy zobaczono, co się dzieje, nie było powodu, żeby to przerywać.

Do tej akcji odniósł się także Jerzy Owsiak, mówiąc, że to coś, z czego można się uczyć.

Nie zabrakło jednak głosów krytycznych. Pojawiły się komentarze ze strony części polityków związanych z PiS, a także wpis Mariusza Rogowskiego: „Łatwogang kompromituje Owsiaka…”, próbujący zestawiać tę akcję z działalnością Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

I można się przy tym zatrzymać i zapytać — jakie to ma znaczenie?

Czy naprawdę najważniejsze jest to, kto zrobił więcej, kto szybciej, kto inaczej?

Czy nie ważniejsze jest to, że ludzie potrafili się połączyć, że potrafili — z małymi wyjątkami — odłożyć na bok podziały i przez chwilę być razem?

Bo może właśnie to było w tym wszystkim najpiękniejsze.

Nie liczby.
Choć te są ogromne.
Tylko to, że przez chwilę było więcej dobra niż wszystkiego innego.

ps. Znalazłam w sieci źródło RMF24
 Najwięksi darczyńcy to:

  • XTB - 6 mln zł
  • Firma Zen - 5,5 mln zł
  • Kuchnia Vikinga - 5,1 mln zł
  • WK Dzik - 5 mln zł
  • Budimex - 3 mln zł
  • InPost - 3 mln zł
  • Tymbark - 2,5 mln zł
  • Wydawnictwo Niezwykłe - 1,3 mln zł
  • Pitbull - 1,2 mln zł
  • Eveline Cosmetics - 1,2 mln zł
  • ING Bank Śląski - 1,1 mln zł
  • Erste Bank - 1,1 mln zł.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie będzie nas, będzie las

Przebieramy już nogami. Jeszcze tylko czwartek, piątek i kawałek soboty. I znowu zakaszemy rękawy, ubierzemy kaloszki i gumofilce. Czeka na nas huk roboty. Zabierzemy się za tworzenie warzywnika.

Robi się

Boli mnie bark prawej ręki, dlatego nie będzie długiego tekstu. Czy widząc poniższe zdjęcia  wierzycie, że kiedyś będzie tu pięknie?