czwartek, 21 września 2017

środa, 20 września 2017

Spotkanie z Hanna Cygler

Kilka dni temu odwiedziła nas Ewa z  dzielnicy w której się urodziłam i wychowałam. Nie byłyśmy koleżankami z podwórka, ani też ze szkoły. Poznałyśmy się znacznie później, dzięki mojemu poprzedniemu blogowi.


niedziela, 17 września 2017

Mus z dyni i jabłek

Mieliśmy dwa wyjścia.  Głodować do obiadu albo ubrać się i pojechać do miasteczka po chleb. Wybraliśmy trzeci wariant. Na śniadanie naleśniki z dżemem z czarnego bzu lub z musem z dyni z jabłkiem.

sobota, 16 września 2017

Historia starej kredensowej nadstawki

To była letnia wycieczka do Unikowa. Jadąc tam wiedziałam czego chciałam - starej szafki, która zawisłaby w kuchni na ścianie. Od jakiegoś czasu przeglądaliśmy aukcje na Allegro, zaglądaliśmy do sklepów z zachodnimi meblami. To co mi się podobało było albo za daleko, albo było stanowczo za drogie.


piątek, 15 września 2017

Pałac w Prośnie (czas na Warmię)

Środa była dniem wagarowicza. Wojtek odszedł od komputera, ja wyszłam z  kuchni. Wsiedliśmy w auto. Włączyliśmy moją ulubioną płytę Vivaldiego "Cztery pory roku" Słuchaliście kiedyś tego jadąc autem? Wąskimi drogami, porośniętymi starymi drzewami, które wyjątkowo w tym dniu mieniły  się w słońcu. Niesamowite doznania. Warmia o tej porze roku jest przepiękna.


środa, 13 września 2017

Zapraszam na kawę :-)

Zapraszam was dzisiaj do naszego domu, a właściwie do jednej jego części, do dużego pokoju podzielonego na strefy. Kuchnia, jadalnia i pokój dzienny. Takich zdjęć publikowałam już dość sporo, ale podczas  mojej nieobecności w świecie wirtualnym  poprzestawiałam kanapę doszło troszkę rzeczy.

A więc zwolnij na chwilę, usiądź wygodnie ze mną na kanapie a ja opowiem ci o miejscu które tworzymy od roku. Jeśli nie lubisz staroci, rzeczy z historią, to pomiń ten tekst, bo po co marnować swój drogocenny czas.

wtorek, 12 września 2017

Napiszesz coś?

Napiszesz coś w końcu? - zapytał Wojtek podczas śniadania. Moje niepisanie nie wynika z braku czasu, wpadnięcie w słoiki, tudzież generalnego sprzątanie domu. Czasami tak mam, że zamykam się w sobie jak ślimak. Spacerując polną drogą z naszymi zwierzętami zastanawiam się czy jest mi to potrzebne - afiszować się publicznie z moim życiem.


sobota, 2 września 2017

Jest taki dzień

Jest taki dzień na styku lata i jesieni, kiedy zakładasz ciepłe skarpetki i niebieską polarową kamizelkę. Parzysz poranną kawę, a za oknem jeszcze ciemno. Pod wieczór kwadrans na ósma mówisz o matko już ciemno, a będzie jeszcze gorzej.