sobota, 25 lutego 2017

Dziewczynki

Gdyby czasami ktoś  podsłuchał nasze rozmowy, pomyślałby, że w domu są małe dzieci.
- Gdzie są dziewczynki? - pyta czasami Bogumił
- Poszły do sypialni, albo są w łazience -odpowiadam

Czasami dziewczynki trzeba uspokoić, bo   rozrabiają jak pijane zające. O kim mowa?

piątek, 24 lutego 2017

W pracowni pod bocianem

Powstają różne rzeczy. Zapraszam do środka:


Krótka opowieść o deskach świerkowych


Bogumił pisze

Kiedy tamtego marcowego ranka 1858 roku, w lesie Iławskim, nieopodal leśniczówki Stablack, młodszy leśniczy Johannes Muller z pieczołowitością okopywał sadzonkę świerku, nie mógł przewidzieć jakie będą losy tego drzewa kiedy nadejdzie jego, to znaczy drzewa, koniec. Mógł jedynie domyślać się, że za kilkadziesiąt lat inny leśniczy z prusko-wchodniego okręgu Preußisch Eylau, zetnie je i powstaną z niego wspaniałe deski. I tak też się stało.

sobota, 18 lutego 2017

Praca wre!

Honia, kiedy było strasznie dużo pracy do wykonania, mówiła, że nie ma czasu aby taczkę załadować. Tak jest teraz ze mną, nie wiem gdzie najpierw ręce włożyć.   Jedynie świadomość tego, że czekacie na  nowiny z domu pod bocianem, mobilizuje mnie do pisania.


czwartek, 16 lutego 2017

Pierwszy raz

Siedzieliśmy z Joanną w jadalni.  Z emfazą opowiadałam coś na temat swojego życia, coś co mimo pięćdziesięciu lat, robię po raz pierwszy.
- Powinnaś zapisywać te swoje pierwsze razy - powiedziała.

wtorek, 14 lutego 2017

Gdybym mogła spełnić jedno marzenie

Gdybym miała taką moc sprawczą, taką siłę, chciałabym spełnić jedno marzenie.  Jedno wielkie marzenie, przy którym moje o ogrodzie, o domu na wsi wydają się błahe i mało istotne.


poniedziałek, 13 lutego 2017

Mila i jej syn Wojtek

Wspomniałam wczoraj, że napiszę o pewnej Szkotce mieszkające w Polsce. Jestem nią zachwycona. Jednak nałożony plan na dzisiejszy dzień mam dość napięty, dlatego niech  zdjęcia przemówią :-) Jest dla mnie ogromną pięknością, dlatego też nie mogłam zdecydować się na jedno zdjęcie.

niedziela, 12 lutego 2017

Żyć nie umierać

Postanowiliśmy wraz z Bogumiłem, że niedziela jest dniem odpoczynkowym. Skoro odpoczynkowym, to kawa pita w łóżku i totalne leniuchowanie. A tak na poważnie, od wczorajszego popołudnia drąży mnie jakiś wirus, dlatego poranek spędziłam w łóżku. Po raz pierwszy z tego powodu nie mam wyrzutów sumienia, wszak bywają takie dni, że człowiek czuje się gorzej i właśnie wtedy trzeba być dla siebie dobrym.


czwartek, 9 lutego 2017

Refleksje przy kawie

Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem, trafiłam na YouTube na kanał Łukasza pt "20m2". Kim jest Łukasz? To młody  człowiek, z głową pełną pomysłów i z marzeniem o własnym programie w telewizji.


wtorek, 7 lutego 2017

Magnolia

Zima wróciła, jeszcze większa niż na początku roku. Od rana sypie śniegiem i wieje. Na przekór zimie napiszę o wiośnie, na którą czekam z utęsknieniem. Pominę nawet małe smuteczki które zagościły ponownie w domu pod bocianem.


niedziela, 5 lutego 2017

Jestem coraz bliżej

Jeszcze nie tak dawno temu myślałam o zamknięciu tego  bloga, a teraz o tylu rzeczach chcę wam opowiedzieć. Jeśli coś odłożę na później, to inne wydarzenia przyćmią bieżące.


piątek, 3 lutego 2017

środa, 1 lutego 2017

Dwie nowiny, pierwsza dobra, druga...

Na początku tygodnia przyjechał do nas na motocyklu nasz przyjaciel. Po obiedzie, popijając herbatę zapytałam go o pojazd, którym przyjechał.
- Wiesz, dla mnie jazda na motocyklu to jak terapia u psychologa - odparł.
Nie zaskoczył mnie odpowiedzią, bo ja sama wybieram się na taką terapię malując szkatułki czy też stare deski.