wtorek, 27 lutego 2018

Bo kocha malarstwo, przestrzeń i ciszę

Doskonale pamiętam tamten dzień, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam obraz Mariusza Lewandowskiego. Stałam przed nim chwilę  zastanawiając się czy namalował go Beksiński. Nie, to nie może być Beksiński, jego obrazy są mroczne, a ten przedstawiający jeźdźca na koniu emanował światłem.


poniedziałek, 26 lutego 2018

Warmia-okolice Górowa Iławeckiego

Warmia jest piękna o każdej porze roku. Lato to żółte zboża falują na wietrze.Zimą to bezkresna przestrzeń i cisza, zakłócana jedynie skrzypiącym śniegiem pod butami. Nasza okolica przypomina troszkę Toskanię, tylko cyprysów brak :-)

niedziela, 25 lutego 2018

O poranku w sypialni

O poranku w sypialni zawszę piję kawę. To taka mała przyjemność jeszcze z miastowego życia. I właśnie dzisiaj o poranku uzmysłowiłam sobie, że nigdy nie pokazywałam sypialni.


sobota, 24 lutego 2018

O kuchni słów kilka

Pamiętacie serial Siedlisko? Anna Dymna, główna bohaterka tego serialu też wszystko przemalowywała na niebiesko :-)

Gdyby ktoś zapytał się mnie, czy niebieski to mój ulubiony kolor, usłyszałby, że większość kolorów lubię.  Więc skąd ten niebieski nagle wkradł  się w naszą kuchnię?

Kiedyś na Warmii tego koloru było dużo, chociażby patrząc na stary napis nad okapem, który jest koloru niebieskiego.

czwartek, 22 lutego 2018

Nowy projekt, nowe wyzwania

Bardzo mnie cieszy, że stoi za mną człowiek, który wierzy we mnie bardziej, aniżeli ja sama. Wojtek wierzy w projekt, a ja się cieszę, że mogę go realizować.
Nawet nie wiem od czego to się zaczęło, zapewne od rozmów, jak to Joanna z drugiego krańca naszej wsi mówi burzy mózgów.


wtorek, 20 lutego 2018

Pasja rodzi profesjonalizm

Niedzielne prawie wiosenne przedpołudnie było dobrym czasem na wybranie się do Muzeum Miejskiego. Niewysoki budynek przychodni lekarskiej znajduję się prawie w centrum Górowa Iławeckiego na ulicy Sikorskiego.

środa, 14 lutego 2018

O hejcie

Tekst zupełnie nie Walentynkowy, bo to święto nie obowiązuje mnie raz w roku, a trwa właściwie przez cały rok.
Będzie dzisiaj o "hejcie" - nienawiści w Internecie, ale nie tylko o tym. Temat, który bardzo rzadko mnie dotyczy, bo wiele dobrego spotyka mnie ze świata wirtualnego.


poniedziałek, 12 lutego 2018

Kura z Bolesławca

Pisałam już o tym, że początek roku nie był dla nas zbyt dobry. Wizyta w szpitalu, śmierć osób bliskich i nieznanych, a wisienką na torcie było zepsucie pralki. Na domiar złego małe lub większe nieszczęścia spotykają ludzi nam bliskich, poznanych tutaj.


Czy masz swoją górę?

Znalazłam go przez przypadek. Beata udostępniła link  na swoim Fb .

sobota, 10 lutego 2018

Śmierć goni śmierć

Miałam pisać o przyjaźni, ale śmierć mnie prześladuję, więc o przyjaźni będzie innym razem. Właśnie czy ktoś z moich czytelników może mi wytłumaczyć czy to jest jakiś znak, że umierają przy mnie ludzie. Czy coś albo ktoś chce mnie przed czymś ostrzec, nie potrafię sobie tego sama wytłumaczyć


O kobietach, dla kobiet

Chodzą mi po głowie dwa tematy: o przyjaźni i o kobietach 50+, które znam jedynie ze świata blogowego. Dwa tematy bardzo mi bliskie, więc który? O kobietach. Ale zanim o tamtych kobietach kilka moich refleksji, do których przyczyniła się rozmowa z Ewą.


piątek, 9 lutego 2018

Zwykły dzień

Opowiem wam o moim dniu, takim zwykłym, u schyłku mijającego tygodnia.
Obudziła mnie dzisiaj Frania, wskakując na łóżko z drewnianych palet. Zaraz po niej wskoczył Kudeł, przybliżając się blisko mej twarzy, chcąc koniecznie wycałować mnie w okolicach ucha.


środa, 7 lutego 2018

Znam ów stany niemocy.

O poranku, kiedy tylko oporządziłam koty, poszłam z Kudłem na spacer w pola. Bezkresna przestrzeń, niesamowita cisza zakłócana skrzypieniem śniegu pod butami. Ja i pies. Lubię te poranne spacery.


sobota, 3 lutego 2018

Pisz, nie pisz, pisz

Pisz, nie pisz, pisz, nie pisz - myśli kłębią się w mojej głowie i w końcu wiem, że jeśli tego nie napiszę, nie  wyrzucę z siebie, nie odzyskam wcześniejszego spokoju.
Do tego tekstu podchodziłam jak do jeża, bo temat służby zdrowia to temat trudny, a ja swoim pisaniem nie chciałabym nikogo skrzywdzić czy napiętnować, bo w tym przypadku nic nie jest oczywiste i nie ma tej jednej prawdy, słusznej racji.


czwartek, 1 lutego 2018

Żegnaj przyjacielu


Początki roku nie są dla mnie łaskawe. W styczniu osiem lat temu po długoletniej chorobie zmarł mój tata. Długo nie mogłam poradzić sobie z jego śmiercią. Z tamtego czasu pamiętam, że kiedy było mi źle, ubierałam jego czarne grube skarpety, stanowczo za duże na moje nogi. I wtedy wszystkie moje problemy, jak za sprawą czarodziejskiej różdżki się rozplątywały.