poniedziałek, 29 stycznia 2018

Droga do domu

Mimo deszczu i silnego wiatru,  droga z Bartoszyc do domu była jedną z piękniejszych dróg dzisiejszego dnia.
Dom przywitał mnie nieskazitelną czystością, radością futrzaków i różowym hiacyntem na stole. Dobrze jest wracać do takiego domu.


niedziela, 28 stycznia 2018

Dzień dziewiąty (z pamiętnika samotnego mężczyzny, tekst lekko drastyczny)

Zwykle wygląda to tak. Mniej więcej między piątą a szóstą rano, gdy straszliwie ciemno i zimno na dworze, gdy za żadne skarby nie chce się wysunąć żadnego członka spod grubej puchowej kołdry, czuję na ustach delikatny pocałunek. To Hanna. I już wiem, że muszę wstać.


środa, 24 stycznia 2018

Szpital

Nie pamiętam drogi którą Wojtek przemierzał w nocy z piątku na sobotę do szpitala. Pamiętam, jedynie, że było mi strasznie gorąco. To nie tak miało być. Przecież ja jestem kobietą z żelaza.


środa, 17 stycznia 2018

Człowiek z drogi

O starych domach powiada się, że mają duszę, że potrafią czuć, mają pamięć, tak jakby ich mury przez lata nasiąkły tęsknotami, pragnieniami, emocjami ludzi, którzy tu przebywali. Gdyby te czerwone cegły potrafiły mówić to co by opowiedziały?

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Niemożliwe stało się możliwe

Nie, to nie jest przewrotny tytuł, bo dzisiaj oprócz wspomnienia o WOŚP, będzie o pokonywaniu barier, własnych lęków i stresu.

Moi drodzy niemożliwe było to, że ja jako osoba, która komfortowo czuje się pisząc w domowym zaciszu, a bardzo stresująca się podczas bezpośredniej rozmowy z ludźmi, poszłam do sklepu Mrówka, sklepu pana Szkudlarka i Centrum Barki i poprosiłam o rzeczy na aukcję. Niemożliwe stało się możliwe. Poszłam i dostałam. Pokonywanie samej siebie to mój osobisty sukces.


sobota, 13 stycznia 2018

Do mieszkańców Górowa i nie tylko

To już 26-ty raz zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Po raz ósmy celem jest Neonatologia. Jest to dziedzina medycyny zajmująca się schorzeniami, wadami wrodzonymi oraz prawidłowym rozwojem dzieci w okresie noworodków.


piątek, 12 stycznia 2018

Nowy lokator i rezydenci

Przyszedł kilka tygodni temu, jak to na wsi bywa nie wiadomo skąd.
Kiedy się pojawił, przez krótką chwilę podejrzewałam siebie o postradanie zmysłów. Przed wyjazdem na zakupy pozamykałam nasze koty w domu, a tu nagle przy aucie kot taki jak Hana.
- Nie karm go, na pewno jest czyjś i jedynie przechodzi przez nasze siedlisko - powiedział Wojtek.


czwartek, 11 stycznia 2018

O ludzkiej dobroci

Czy pisałam wam, że mieszkam pośród ludzi o wielkich sercach? Pisałam o gościnności, ale o dobroci ludzkiej  chyba jeszcze nie.
Więc dzisiaj zaznałam namacalnej dobroci drugiego człowieka i jest mi z tym stanem bardzo dobrze, bo ja zawsze wierzyłam w to, że ludzie są dobrzy.


środa, 10 stycznia 2018

WOŚP - pokażmy, że potrafimy

Odkąd gra orkiestra, zawsze staram się dołożyć do niej swoją cegiełkę. Do tej pory były to przeważnie datki do skarbonki.  W tym roku będzie inaczej. Jestem tym faktem bardzo mocno podekscytowana, bo widząc jak dużo mieszkańców przyszło na Jarmark Świąteczny, wierzę, że impreza o której mam zamiar  wam opowiedzieć będzie równie udana.


poniedziałek, 8 stycznia 2018

O weekendzie

To był pomysł Joanny. Raz na jakiś czas wychodzimy z domu i jedziemy gdzieś na obiad, herbatę czy najzwyklejszy deser. Pomysł bardzo mi się spodobał, bo dla kobiety to także powód żeby ściągnęła dresy, ubrała sukienkę i buty na obcasie, a nie tylko kalosze i kalosze.


sobota, 6 stycznia 2018

Zima w siedlisku

 W dużym  mieście, kiedy pracuje się zawodowo, życie toczy się  od weekendu do weekendu. Kiedy wracam wspomnieniami do tamtego życia, dochodzę do wniosku, że piątki były najtrudniejsze. Wstawałam wcześnie rano, w pośpiechu, gdzieś pomiędzy myciem a ubieraniem piłam kawę. Wsiadałam w auto i jechałam na Zaspę do pracy.


czwartek, 4 stycznia 2018

Małe miasteczka

Ubrałam dres, kalosze, ciepłą  kurtkę i poszłam w pola otaczające siedlisko. Stanęłam na górce. Powietrze jest ostre i rześkie. Warmia nie wszędzie jest taka sama,  tu gdzie mieszkamy jest wyjątkowa bo pagórkowata.



poniedziałek, 1 stycznia 2018

Rok wrastania


W ostatni dzień rok mam zwyczaj, pewnie jak większość, podsumowywać rok miniony. Poranek zacząłem od zamykania bilansu finansowego w moim olbrzymim, rozrosłym na parę kilometrów kwadratowych arkuszu kalkulacyjnym.