niedziela, 28 lutego 2016

Wzruszenie

Kiedy czytałam wpis Małgosi z  propozycją zabawy fotograficznej pt. "emocje - wzruszenie",  popatrzyłam na zdjęcie rodziców, stojące na parapecie okna. I już wiedziałam, że napiszę właśnie o nich.
Tak, ten wpis powstał w dniu, kiedy Małgosia zaprosiła Nas wszystkich do zabawy. Mimo upływu dni, nie zmieniłam  go.


sobota, 27 lutego 2016

Dwór w Rusocinie

Jak tylko tu się  przeprowadziliśmy obiecałam sobie, że odwiedzę to miejsce z aparatem. Zaintrygowała mnie brama.


wtorek, 23 lutego 2016

poniedziałek, 22 lutego 2016

Nieśpiesznie



Obudziłam się parę minut po siódmej. Usłyszałam syna, który krzątał się po kuchni. Kiedy wychodził, zauważył, że już nie śpię.
- Jak się czujesz? - zapytałam z troską.
Cały weekend pomagał swojemu koledze przy remoncie mieszkania. Mimo przespanej nocy, widać było zmęczenie na jego twarzy.
- Jakoś przetrwam - skrzywił się.


niedziela, 21 lutego 2016

Pasta z awokado


Pisałam już, że zrezygnowaliśmy z margaryny.  Do smarowania chleba robię pasty. Jedną z nich jest pasta z awokado. W Internecie wyczytałam, że jest to jeden z najbardziej kalorycznych owoców. Jednak jeśli wykorzystamy go zamiast masła na pewno na tym skorzystamy.
Dla porównania: 100 gram awokado ma 160 kalorii, a masło aż 735,  a margaryna 710.


sobota, 20 lutego 2016

Szkatułki

Jak nie gotuję, to robię zdjęcia. Jak nie robię zdjęć, to zdobię szkatułki.
Ta pierwsza jest na zamówienie. Pojedzie do Wrocławia. Kosztowała mnie dużo pracy.

wtorek, 16 lutego 2016

"Boska", ale nie sztuka


Całkiem niedawno obejrzeliśmy sztukę teatralną pt. "Boska" z Krystyną Jandą w roli głównej, i w reżyserii Andrzeja Domagalika. Im dłużej oglądałam, tym bardziej uświadamiałam sobie, że mocno utożsamiam się z główną bohaterką, postacią autentyczną


poniedziałek, 15 lutego 2016

Walentynki


Nie było wczoraj wielkiego bukietu z czerwonych róż, nie było też nowego auta, czy plastikowego serca, jakich cała masa jest w pobliskich sklepach. Nie było tez wykwintnej restauracji, ani głośnych wyznań. Ot niby zwykły dzień, a jednak niezwykły.

niedziela, 14 lutego 2016

Dzień fotograficzny



Dzisiaj dzień fotograficzny. Graszka zarządziła urządzenie studia fotograficznego i od rana w jej pokoju trzaska migawka aparatu.


sobota, 13 lutego 2016

A on zaczął opowiadać o żonie


To było w zeszły poniedziałek. Staliśmy przy samochodzie do przeprowadzek. Ja, kierowca samochodu i Bogumił. Parę dni wcześniej Bogumił na portalu ogłoszeniowym wypatrzył komplet wypoczynkowy. Kanapa jak kanapa, ale do tych foteli - uszaków - wzdychałam od dawna.

czwartek, 11 lutego 2016

Coś z niczego

Zanim rozpocznę robienie szkatułki na zamówienie, postanowiłam troszkę podłubać w tym co pod ręką. A pod ręką była  deska elewacyjna i kilka serwetek

środa, 10 lutego 2016

Dzisiejszy obiad



Wykorzystując poranną wizytę w mieście  zaszłam do sklepu gospodarstwa domowego. Jakiś czas temu Alucha przysłała mi zakwas do pieczenia chleba, a ja nie miałam blaszki. Swoją drogą Alucha  to dobre dziecko, dzieli się wszystkim. Dokupiłam jeszcze inną blaszkę, do pieczenia babeczek.
Babeczek nie upiekłam, bo upiekłam ziemniaczki. Niedawno ten przepis mignął mi gdzieś na FB

wtorek, 9 lutego 2016

Sposób odżywiania



W każdy poniedziałkowy poranek stajemy na wadze. Powoli osiągamy małe sukcesy. Cieszę się, że małe, bo za stara jestem na szybkie odchudzanie. Jak już pisałam wcześniej, nie stosujemy żadnej diety. Zmieniliśmy za to radykalnie sposób odżywiania.


poniedziałek, 8 lutego 2016

Hana o oczach czarnych jak noc


Bogumił z Graszką znaleźli mnie na działkach. Leżałam za beczką w chłodzie i zimnie. Moja kocia mama, doszła do wniosku, że nie wykarmi nas wszystkich. Zostałam skazana na śmierć.


sobota, 6 lutego 2016

Aha!



Coś drgneło. Życie zaczęło powracać w sflaczałe ciało. Słońce jakby ciut mocniejsze. Zaczyna przygrzewać. Dzień jakby dłuższy, trudno zapaść w drzemkę poobiednią, no bo jakże to, skoro lampa niebiańska wysoko jeszcze na nieboskłonie? Wiosna idzie, rzekłem do Graszki i uśmiech od ucha rozjarzył nam miski.

piątek, 5 lutego 2016

Kotlety z soczewicy czerwonej

Postanowiliśmy nie jeść wędlin ani mięsa dwa dni w tygodniu. Nie jest to jakiś mega wyczyn, wegetarianie nie jedzą wcale mięsa i mają się dobrze. Szukając w sieci czegoś co mogłoby by nam zastąpić mięso trafiłam na soczewicę. Jest ona bardzo dobrym źródłem pełnowartościowego białka. Żeby  uniknąć podczas gotowania jego utraty, trzeba jedynie zapamiętać pewną zasadę. Soczewicę soli się na sam koniec.


czwartek, 4 lutego 2016

O rety kotlety!

Od jakiegoś  czasu nosiłam się z zamiarem zmian na blogu. Była nawet myśl, żeby zamknąć go i stworzyć nowy. Jednak tak radykalne zmiany nie są mi potrzebne. Stare wpisy to część mnie samej. Nie ma powodu, żebym o tym zapominała. Postanowiłam zmienić mu szatę graficzną, założyć inne zakładki. W tym zadaniu pomógł mi Bogumił.

środa, 3 lutego 2016

Dobra zmiana

Moi stali czytelnicy doskonale wiedzą, że blog to mój wirtualny pamiętnik, w którym spisuje codzienność. Tylko, że codzienność, jak sama nazwa na to wskazuje, dzieje się codziennie, a ja nie piszę regularnie.