niedziela, 4 grudnia 2016

Czas odpoczynku

Przyszła dwa dni temu, niepostrzeżenie. O poranku otworzyłam oczy, a za oknem było biało i puchowo. Lubię zimę, szczególnie teraz kiedy nie muszę rano wstawać do pracy, nie muszę w pośpiechu odśnieżać auta i martwić się zapali czy nie. Niepokoić się czy zdążę.


środa, 30 listopada 2016

We dwoje jest łatwiej

- Bogumile, Bogumile! - wołam głośno.
- Co? - odpowiada z łazienki.
- Potańczymy? Dzisiaj Andrzejki.
- W Andrzejki się nie tańczy, tylko wróży.
- To powróżymy sobie? - prawie krzyczę, bo właśnie Bogumił dolewa ciepłej wody do wanny.

wtorek, 29 listopada 2016

Moje przetwory

Zacznę  od zdjęcia. Tak wyglądał mój ogród. kiedy Bogumił kupił siedlisko. 


Co  dała mi ziemia oprócz ciężkiej pracy? Ponad 300 słoików przeróżnych przetworów. Jestem jej za to bardzo wdzięczna. Czy coś się zmieniło po tym sezonie?


poniedziałek, 28 listopada 2016

Koty

Lubicie koty? Ja wolę psy, ale jakoś tak wszyło, że koty lubią nas.

Kiedy rano Bogumił otwiera drzwi do sypialni, a one wpadają z postawionymi jak antenki ogonami. Przechadzają się, a potem patrzą na mnie z głodem w oczach.


sobota, 26 listopada 2016

Liczę na was

Pisałam  już o tym, że szarości, bałagan i brzydota bardzo źle na mnie wpływają. Wie o tym również Bogumił.
- Ile potrzebujesz pieniędzy, żebyś była zadowolona? - zapytał.
- No chociaż z.... dwa..... tysiące? - powiedziałam cichutkim głosem


piątek, 25 listopada 2016

Okno

- Zrobiłem zdjęcie w stylu którym lubisz - powiedział Bogumił kilka dni temu.

Jego zdjęcie przypomniało mi o naszych podróżach tych bliższych i dalszych. Kiedy mijaliśmy domy nigdy nie zastanawiałam się skąd ludzie na to wzięli pieniądze, nie zastanawiałam się nad tym czy chciałabym tam mieszkać. Ciekawiło mnie czy ludzie którzy tam mieszkają są szczęśliwi.


czwartek, 24 listopada 2016

Sushi

Bogumił złapał wczoraj za pióro, więc i ja podzielę się swoimi refleksjami.

Trzeba było wyprowadzić się na wieś, żeby skosztować sushi i spróbować jeść  pałeczkami :-) Trzeba było wyprowadzić się na wieś, żeby spowolnić i zrozumieć co ważne i istotne w życiu. Trzeba było wyprowadzić się na wieś, żeby poukładać w swojej głowie jak szufladach szafy.