piątek, 20 lipca 2018

Jeden wykład, jedno zdjęcie

Parę lat temu, mieszkając jeszcze w mieście, trafiłam na wykład Jacka Walkiewicza. Bardzo sceptycznie podchodzę do mentorów, mówców, tzw. "kouczów". Kiedy podczas ich wykładów pada stwierdzenie: "wszystko możesz" przerywam, nie tracę czasu na dalsze słuchanie.


niedziela, 15 lipca 2018

Warzywniak w lipcu


GALERYJKA ODNIOSŁA SUKCES

"kocham Panią, kocham Pani bloga. Prawie za każdym razem wzruszam się... Życiowy, ciepły, dobry, czasami trudny. Jak życie..."
Nie  ukrywam, że e-mail który przeczytałam wczoraj  po powrocie z Galeryjki bardzo mnie wzruszył. Hmm... czyżby odezwała się we mnie próżność? Przeczytane  słowa sprawiły mi ogromną przyjemność. 


środa, 11 lipca 2018

To jest mój dom, ten dom zbudował mój tata


Kiedy o poranku wychodziłam z domu, mżył ciepły, lipcowy kapuśniaczek. Powoli przeszłam po bruku, który pamięta przedwojenne czasy. Przystanęłam na chwilę przy aucie, po ostatnich upalnych dniach, deszcz sprawiał poczucie przyjemnego chłodu. Jadę, pomyślałam, to ważny dla mnie dzień, czekałam na niego prawie dwa lata.


wtorek, 3 lipca 2018

Świat krzyżyków i porcelany

Kamienica, w której mieszka pani Krystyna, stoi na Placu Ratuszowym w Górowie. Do Pani Krystyny trafiłyśmy pewnego upalnego czerwcowego dnia, szukając rękodzielników, którzy chcieliby wystawić swoje prace w naszej Galeryjce Pod Ratuszem. Wspięłyśmy się wysłużonymi, stromymi schodami. Zapukałyśmy do drzwi, po chwili otworzył nam syn Pani Krystyny.

poniedziałek, 2 lipca 2018

Parę słów

Przyjeżdżając na wieś obiecałam sobie  pisać o rzeczach dobrych, dlatego też uchodzę za osobę, która nosi różowe okulary. Zło istnieje, ja o tym wiem, ale czy warto o tym pisać? Internet i media zalewają nas żółcią i jadem. Mój blog, moje miejsce, będzie od tego czyste, tak postanowiłam.