środa, 31 sierpnia 2016

Jest nam z tym źle

Kudeł podróż do Olsztyna zniósł bardzo dzielnie. Przychodnię rehabilitacyjną znaleźliśmy bez problemów.
- To nie są łatwe przypadki - powiedziała pani doktor na wstępie.
Uszkodzenie splotu barkowego to minimum pół roku codziennej gimnastyki. Uważnie obserwowałam jak pani doktor to robi, żeby móc trzy razy dziennie wykonywać ją w domu.


wtorek, 30 sierpnia 2016

Dziękuje wam!

Zacznę od przeprosin, za nieodpisywanie na każdy komentarz.
Ani warunki ani sytuacja nie pozwala na siedzenie przed kompem.
Dom w dalszym ciągu jest w rozsypce, koczujemy w namiocie ponad 2 miesiące.


niedziela, 28 sierpnia 2016

Pomoc dla Kudła

Pomagać jest łatwiej, aniżeli otrzymywać pomoc. Długo miałam wątpliwości czy powinnam. Dopiero poranny spacer i widok Kudła przekonał mnie, że muszę  zrobić wszystko.

Wczoraj przyszła pierwsza pomoc. Zadzwoniła Beata z Pupek  z informacją, że ma lampę do naświetlań. Muszę jedynie ją odebrać.


sobota, 27 sierpnia 2016

Kudeł

Wiem, że zaglądacie, że czekacie i się martwicie. Boli mnie strasznie głowa dlatego będzie to dość chaotyczny post.
Kudełek uległ wypadkowi. Stało to się wczoraj, a ja nie znam szczegółów tego zdarzenia. Po zmianie zamieszkania włączyło mu się włóczęgostwo.

środa, 17 sierpnia 2016

50 dni

Kiedy wracałam ze spaceru z psem, stanęłam na podwórku i spojrzałam na ten totalny bałagan. I przypomniała mi się scena z filmu "Noce i dnie", kiedy to Bogumił chodził po polu i krzyczał, że mu buraki się marnują. Buraki mi się nie marnują, ale na podwórku mam takie samo błoto.


wtorek, 9 sierpnia 2016

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Dwa zmartwienia i garstka radości

Pierwszym zmartwieniem był syn.
Jest takie jedno mądre przysłowie, które zawsze powtarza moja siostra "małe dzieci, mały kłopot, duże dzieci, duży kłopot". Znając siebie, wiedziałam, że nie poradzę sobie. W czwartkowe popołudnie zadzwoniłam do Beaty z Pupek, która jest psychologiem.


niedziela, 7 sierpnia 2016

Sklejanie czasu

Od paru dni bawię się w archeologa, z mozołem odsłaniam ukrytą przez lata brukowaną ścieżkę prowadzącą do ganku. Większa jej część ukryta jest pod zwałami gliny i ziemi, zarośnięta przez chwasty. Nie wiem kto ją zbudował, pewnie pierwsi mieszkańcy domu, jeszcze przed drugą wojną światową, a może jest „made in Poland”.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Ordnung ist des hauses zierde (część 2)

Młode bociany wyleciały po raz pierwszy z gniazda na przełomie lipca i sierpnia. Już wcześniej ostro ćwiczyły przy każdym najmniejszym porywie wiatru, unosząc się nawet półtora metra ponad rodzime gniazdo. Aż o świcie jedno z nich zdecydowało się zrobić ten pierwszy krok i pokonało przepaść dzielącą gniazdo od starej stodoły.

Miszmasz

Nie wiem czy to z przepracowania czy z emocji, wczoraj wstałam z bolącą głową, bez chęci i sił do zrobienia czegokolwiek.
- Trzeba jechać do Szeptuchy - zażartował podczas śniadania Bogumił.
Do Szeptuchy nie pojechałam, ale zarządziłam  dzień odpoczynku i zrobienia czegoś dla siebie.


poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Kartka z kalendarza - sierpień


Bajeczki powstały na podstawie rysunków do kalendarza Biała Kura 2016 a te z kolei narysowała  Hana z bloga Dzika Kura w pastelowym kurniku, do prawdziwych historii zwierzaków które dzięki naszym blogom znalazły swoje domy. 


Kudeł - Kudełek