niedziela, 30 października 2016

Czy warto ?

Po wypiciu porannej kawy poszłam z Kudełkiem na spacer.
W głowie kłębiły się różne myśli. Wrócić do miasta?  Poddać się budowlańcom?  Czy warto tak się szarpać?

czwartek, 27 października 2016

Jestem za stara

Zaparzyłam sobie kawę, usiadłam w zielonym fotelu i popatrzyłam na mój ulubiony widok. Siedząc i zerkając to na zdjęcie rodziców ustawiane na parapecie, to na pożółkłe drzewo, doszłam do wniosku, że moja intuicja ostatnio bardzo mnie zawodzi. Często zmieniam zdanie. Tak też było z tym domem

poniedziałek, 24 października 2016

Zupa dyniowa

Dwa tygodnie temu odwiedził nas Sławek ze swoją partnerką. Sławka znałam od dawna dlatego wizyta zupełnie mnie nie stresowała. Co na obiad? - myślałam. Właśnie dotarł blender kielichowy, który kupiliśmy w sklepie Energii za talon z dopłatą za podpisanie umowy.  Więc może dyniowa? Jak pomyślałam tak też zrobiłam.

niedziela, 23 października 2016

Przerwa w remoncie

Zamknęłam się w sobie, i sama nie wiem z jakiego powodu. Bogumił co jakiś czas dopytywał czy obraziłam się na bloga?
Nie, odpowiadałam, ale zabrać się za pisanie było trudno. Powaliła mnie jakaś bakteria i przeleżałam prawie cały tydzień w łóżku.  Choróbsko pozwoliło zatrzymać się na moment, pomyśleć, zastanowić się nad sensem.

sobota, 8 października 2016

Ordnung ist des Hauses Zierde (4)

Dnia siódmego października, o godzinie piętnastej minut pięć, stary dom poczuł, że wraca do życia. Miesiąc wrzesień spędził w uśpieniu, w bolesnym oczekiwaniu, aż ludzie skończą pastwić się nad jego wnętrzem, nie pamiętał więc kiedy, po wielu perypetiach, otynkowano nagie ceglane ściany.

poniedziałek, 3 października 2016

Kiedy minęło lato?

Patrzę przez brudne okna na otaczające pola spowite mgłą. Zastanawiam się kiedy minął wrzesień? Kiedy minęło lato? Czy moje życie  na wsi tak teraz będzie wyglądało? Miało spowolnić, a ono przyśpieszyło. Może jak uporamy się z remontem, będzie inaczej. Tak, wtedy na pewno będzie inaczej.