poniedziałek, 29 lipca 2019

piątek, 26 lipca 2019

Dziękuję człowiekowi

Kiedy wychodziłam z sypialni Kiler mi szepnął do ucha - podziękuj człowiekowi.
Nie będę dużo pisała, bo dzisiaj jest ten dzień, gdzie otworzyły się łzawe zawory.
Jestem zmęczona i sama nie wiem czym.

środa, 24 lipca 2019

Bazarek na rzecz kotów Domu pod Bocianem

 Dziękuję Ewie Frąckiewicz za prace które podarowała na "Bazarek". Jej prace możecie również zobaczyć na FB TU
 Nie wiem co napisać. Tyle osób zrobiło zakupy, tyle osób dołożyło bezinteresownie swoją cegiełkę. Dziękuję. Świat jest pełen dobrych, empatycznych ludzi.

wtorek, 23 lipca 2019

Ostatni transport

Ostatni transport Kotów w drodze do Warmińskie Centrum Zdrowia Zwierząt
Miron zniósł zaklatkowanie ze stoickim spokojem, zaś diabeł tasmański Frania próbuje rozwalić kontener na strzępy


poniedziałek, 22 lipca 2019

Wszystko się kręci wokół kotów

Zacznę od przeprosin.
Jeśli komuś nie odpisałam, lub odpisałam w wielkim skrócie, to bardzo przepraszam. Wszystko się kręci wokół kotów, teraz i warsztaciku, no i odwiedził nas mój brat.

niedziela, 21 lipca 2019

Kilka słów o teraźniejszości

Na początku była niemoc i łzy. Kiedy się zwlekłam z łóżka, ubrałam  skarpety mamy. Musiałam wyglądać dziwnie - letnia sukienka i wełniane skarpety. Zawsze je zakładam kiedy jest mi bardzo źle.


czwartek, 18 lipca 2019

Zbieram na leczenie

Wszystko mi jedno co pomyślą sobie niektórzy ludzie z mojego miasteczka. Potrzebuję pieniędzy na leczenie kotów  i to jest jedyny sposób który przychodzi mi do głowy.

środa, 17 lipca 2019

Białaczka

Wczoraj byliśmy z Wojtkiem i Kilerem u pana Wrotka. Przyszły wyniki z Niemiec
Diagnoza- Kiler ma białaczkę, Nie jestem w stanie opisywać wam choroby, a te osoby które mają koty zapewne wiedzą.

sobota, 13 lipca 2019

Zupa która ratuje :-)

Zupa z zieloną soczewicą już nie jeden raz uratowała mnie w sytuacji gdy goście mają wpaść za przysłowiową godzinę. Tak też było wczoraj.
 Ja,  jak zwykle bardzo się zaniepokoiłam, bo przecież "ludzie z drogi" (Ewa twoje powiedzenie przyjęło się u nas).

środa, 10 lipca 2019

Ten moment

Kiedy targają tobą różne emocje
I zastanawiasz się czy oby na pewno jesteś dobrym człowiekiem?
Czy oby na pewno idąc swoją ścieżką życia,  słowem, czynem  nie skrzywdziłeś  drugiego człowieka.

poniedziałek, 8 lipca 2019

Gdzieś pomiędzy gotowaniem

Kiedy wychodziliśmy od przesympatycznych gospodarzy Dworu w Gajlitach, Anny i Marcina, powiedziałam do Wojtka:
- Czas wracać do siebie, do naszego "domu ogrodnika".
To był taki żarcik, ale patrząc na domy naszych znajomych, tych których znamy już dłużej i tych nowych, to nasz dom jest mały, bardzo mały. Ta nazwa, rzucona ot tak jakoś przywarła i dzisiaj Wojtek podczas rozmowy też jej  użył.

niedziela, 7 lipca 2019

Orneckie parasolki

Wszystko zaczęło się od wpisu Doroty o Ornecie. Tutaj można go przeczytać  Oczarował mnie tekst i zdjęcia, szczególnie to z parasolkami.
Wojtek wpis Doroty  skomentował, Dorota po roku  przyjechała do Górowa.
To tak w wielkim skrócie.

sobota, 6 lipca 2019

Dwór w Gajlitach.

Od zawsze podziwiałam dwory, nie pałace, nie zamki a dwory. Podziwiałam znajdujący się w Sikorzynie dwór Wybickich. Byłam pod wrażeniem determinacji nowego właściciela, który z wielkim trudem przywrócił mu dawną świetność. Szkoda, że tak wiele innych nie znalazło nowych właścicieli i popadło w ruinę.

Czas na bób

Ja nie jem mięsa, Wojtek lubi bób. To się chyba kompromis nazywa :-)

czwartek, 4 lipca 2019

O Annie Osowskiej

Spotkaliśmy się po raz pierwszy u Very Kobylińskiej i jej męża Piotra. Nie ukrywam, że lubię do nich (Very i Piotra) wpadać. Oprócz tego, że ich lubię, ciągnie mnie do ich  zwierząt. Konie, siedem kotów i pięć psów. I wszystkie żyją na wolności.


środa, 3 lipca 2019

Same miłe niespodzianki

Wczoraj wizyta u Ani Osowskiej i jej męża Darka. Kim jest Ania, będzie następnym razem, jak tylko uporam się z zaległościami.
Dzisiaj  kolejna miła niespodzianka. Wpis na blogu Doroty
https://alepieknyswiat.pl/2019/07/gorowo-ilaweckie-miasto-konrada-wallenroda.html

Zmykam do pracy

poniedziałek, 1 lipca 2019

O imprezie słów kilka

Kiedy organizowaliśmy serowarską sobotę w Bobrowni, jednogłośnie wygrał ser "chałwowy". Na tą imprezę nie robiłam serów, ale równie staranie się przygotowywałam.