poniedziałek, 24 grudnia 2018

Święta

Kochani.
Dom pod Bocianem wraz z jego mieszkańcami Wojtkiem i Grażyną, Kudłem, Kilerem Mimi,  Hanką, Mironem i Franciszką oraz z gośćmi, synem Karolem  i Klaudią zwaną Okruszkiem oczekują pierwszej gwiazdki.

Wszystkim czytelnikom, znajomym i nieznajomym, życzymy na te Święta dobrego humoru i samych miłych chwil. 


piątek, 21 grudnia 2018

Czas

Czas płynie jak rzeka.
Ja wiem, że ten obecny, niekoniecznie dla nas dobry,  też minie. To przejściowy stan, który trzeba przeżyć, a  ponieważ on już trochę trwa jestem nim nieco zmęczona. 

Taką małą radością usłyszaną wczoraj było: pamiętaj to tylko liczby, cyferki zawsze można odwrócić. Skoro tak,  to mam dopiero 45 lat :-) 
Bardzo dziękuję za wczorajsze życzenia urodzinowe.

Kudeł nie wrócił, a ja powoli tracę nadzieję na jego powrót. Wybrał wolność, jakkolwiek to brzmi. Kogo mam winić? Hankę, że skacząc na klamkę otworzyła mu drzwi czy siebie, że byłam tak zajęta, że tego nie zauważyłam. 

Wypatruję niedzieli i syna z Okruszkiem. Uczepiłam się tej myśli krzątając się po kuchni. 

To wszystko minie, ja to wiem.

czwartek, 13 grudnia 2018

Ostatni dzień i garść refleksji

Czwartek jest dniem ważnym: wigilia miejska i ostatni dzień urzędowania Galeryjki. O tym ile pracy nas to kosztowało,  już pisałam. Dzisiaj będzie o osobach, dzięki którym ona powstała.

wtorek, 11 grudnia 2018

Moja codzienność

Długo nie mogłam wczoraj zasnąć, dlatego wstałam dopiero o 8.
Pijąc  kawę czytam komentarze, pod poprzednim postem. Wchodzę na blog osoby, która po raz pierwszy zostawiła po sobie ślad. Już wiem że będę tam zaglądała.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Zapach chleba


Jakiś czas temu Wojtek podsunął mi książkę 59 sekund Pomyśl chwilę zmień wiele. Dzisiaj do niej wróciłam 
Krótki cytat z książki. 

niedziela, 9 grudnia 2018

Piąty krzyż

Poranny spacer z psem nie był przyjemnością, a to za sprawą naszej drogi, która zamieniła się w błoto. W domu  czekała na mnie niespodzianka- śniadanie, przygotowane przez Wojtka.

piątek, 7 grudnia 2018

Coś się kończy, coś zaczyna

Mur zbudowany z tysiąca  ułożonych cegieł, dwie niestety krzywo. Patrząc na mur, na czym byście się skoncentrowali? Na tych  równo ułożonych 998 cegłach, czy na tych dwóch,  krzywych?


wtorek, 4 grudnia 2018

Wykład

Jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że kiedy siadam do swojego warsztaciku mogę słuchać muzyki, wykładów. Wiem, że nie każdy jest w takiej komfortowej sytuacji, ale może znajdziecie czas. 
Zainteresował mnie bardzo, bo  często  widzę "dwie źle ułożone cegły" o których mówi buddysta. 
Warte posłuchania, dlatego dzielę się tym z wami. Niech was nie zmyli sam tytuł. 

niedziela, 2 grudnia 2018

Wszystko jest dziełem przypadku i przeznaczenia

Z impetem wtargnęłam do sypialni, mimo że wiedziałam, iż nie wolno  przeszkadzać Wojtkowi, który piszę swoją monumentalną książkę. Bardzo mi zależało, aby dowiedział się, kiedy ktoś pozostawił na moim blogu po raz pierwszy komentarz. 
- Pomożesz mi to ustalić ? - zapytałam.  - Próbowałam  sama, ale mi się nie udało.