środa, 12 lutego 2020

Zapraszam do domu

Trochę nieporadny i nie jestem z niego zadowolona. Jednak skoro już go nakręciłam to publikuję.

Kliknij tutaj 

Wojtek się śmieje, że luty będzie filmowy. Tak. zastanawiam się nad istnieniem bloga, nad istnieniem w sieci w ogóle. Daję sobie czas do końca lutego na podjęcie decyzji :-) A jaki będzie luty? Tego nie wiem :-)

7 komentarzy:

  1. Piękny, spokojny dom z tykającym zegarem, zwierzętami i pogodną duszą. Pięknie tu u Was.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy mój komentarz padł czy przeszedł ostra cenzurę. ☺
    Chciałam tylko powiedzieć , że u Was czuję się , jak u siebie w mieszkaniu. Czyli dobrze. 👍Fantastyczne są te Wasze zwierzaki. Z tyłu za stolem widziałam jak ten najmłodszy nabytek - piesek jakaś akcję z kotkiem. Zwierzęta to obowiązek i koszty ale i tyle radości dają i z ich strony bezinteresownej miłości. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców pod bocianem, który też ciekawym ptakiem jest i takim polskim, mimo corocznych wędrówek za granicę. !. .. 😆👋🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Jula. Cieszę się, że dobrze się czujesz u nas

      Usuń
  3. Piękne miejsca, klimatyczne - Wasz dom. Wiele pracy i wyrzeczeń. Podziwiam, że udało się Wam go stworzyć (pewnie ciągle go tworzycie).
    Wspomina Pani o "świętych obrazach". Jest Pani osobą wierzącą. Oczywiście rozumiem, że to sfera bardzo delikatna i może Pani nie odpowiadać. Ale też mówiła Pani, że można pytać, więc postawię to pytanie - kim dla Pani jest Jezus Chrystus? Jest Bogiem, tak jak podaje Biblia?
    Dziękuję za bloga, uczę się od Pani pokonywania trudności. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam wielokroć, że lubię tematykę sakralną. Mówiąc o obrazach, nie myślałam o wierze ale o osobach które mi je ofiarowały :-)
      Sprawy moich wierzeń wolałabym pozostawić dla siebie
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Przepraszam za bezpośredniość i proszę tego nie traktować źle, ale powiem tak " Graszkowska coś Ty, nie rób tego, aby zamykać bloga. Zrobisz tym zawód wielu osobom. Jeszcze raz przepraszam za taki zwrot bezpośredni, ale po przeczytaniu wszystkiego czuję się jakbyśmy się dobrze znały. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń