sobota, 11 stycznia 2020

W 11-tym dniu

Całkiem przypadkowo obejrzałam na YT filmik autorstwa pani Aleksandry, w którym nakręciła urodziny rocznej córeczki Apolonii. I z tej to okazji zrobiła prezent dla ośrodka preadopcyjnego, kupując pieluchy i zabawki.
- Pytacie dlaczego ubieram się w sklepie "second hand" ?  To jest mój Gucci - mówi pani Aleksandra wskazując na rachunek za zakupy.


Ta scenka przypomniała mi się wczoraj, kiedy kurier przyniósł dwie paczki, za które zapłaciliśmy 411 zł.  A niestety to nie są ostatnie zakupy dla zwierząt w tym miesiącu.

To jest mój sweterek :-) - to mówię ja Grażyna.


Jak robię zakupy?  Wchodzę na bloga Małgosi "Za moimi drzwiami", klikam na banerek w prawym rogu. Tym sposobem Małgosia która prowadzi dom tymczasowy otrzymuje punkty :-)

A dzisiaj wchodząc na FB zobaczyłam wpis Klarki Mrozek- stań przed lustrem i powiedz sobie "Dzisiaj też Ciebie kocham"

I z tą myślą dzisiaj was zostawiam :-)

13 komentarzy:

  1. Ja też kupuję przez Gosię :)
    Dopóki czujemy się ok, z tym co robimy, jest w porządku. To zrozumiałam jakiś czas temu. To może być nawet nieok dla innych, byle nam pasowało ;)
    Klarka, no cóż...to dobra rada, dla niej samej przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami nie potrafię poradzić sobie ze sprzątaniem. Pozostał mi taki nawyk z miasta - czysta podłoga. Na wsi, gdzie jest błoto, 6 kotów i dwa psy - jest to trudne. W prezencie na imieniny zamówiłam sobie u Wojtka mop parowy- ale nie wiem czy ułatwi sprzątanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna sztuka odpuszczania :) Ja nie mam z podłogą problemu. Mój mąż ma. Ja mówię czysta, on mówi, że ślepa jestem. Zamiata, myje, odkurza. W miarę upływu lat i oporu materii (żony i synów, kotów i psów), coraz mniej się do tego przykłada. Uczy się odpuszczać. Każdy w swoim czasie. Poza tym w miastach ludzie miewają podłogi brudnawe też. Raczej zastanów się o co chodzi z tą podłogą bardziej :)))

      Usuń
    2. źle to napisałam. W mieście i na wsi są czyste i brudne podłogi. Ja takim twoim mężem jestem :-)

      Usuń
    3. Cześć mężu Anny Bzikowej.:-D

      Mnie też zdarza się chcieć mieć czysto na wsi. Ale z czasem przychodzi luz. Teraz mam ułożone jedna za drugą 3 wycieraczki różnych frakcji , tak że chociaż ludzie wnoszą do domu o wiele mniej błota niż kiedyś.
      No i wzrok się zaczyna psuć z wiekiem, za pewien czas nie będziemy widzieć tych paprochów, piasku i kurzowych kotów.

      A karma z Zooplusa tylko przez banner Gosiankowy u Hany.

      Usuń
    4. więc może i ja doczekam się na ten luz :-) bardzo bym chciała

      Usuń
  3. Oj, mam ci ja takich sweterków, mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie mopy sa przereklamowane.
      Ostatnio ścieram podłogę nogami,
      pod którymi mam ręczniki frote,namoczone lekko
      i tak sobie je ciągnę, opierając sie o meble i sciany
      i potem na drugą strone odwracając..
      Wcześniej podłogę zamiatam, by większe paprochy sie nie przyklejały.
      Ręce mam zmęczone i schylać mi sie też trudno.
      Przed chwilą właśnie taki masaż stóp zaliczyłam.

      Usuń
  4. Oj tak to są nasze sweterki :) Kotom biorę największe worki Sanabelle Bosch jakie są - najczęściej dwupaki 10 kołowe, bo wtedy mniej za kg i na dłużej starcza. Tak samo robimy że żwirkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie mopy parowe są przereklamowane, żeby umyć podłogę, musi być pozamiatana, a najlepiej najpierw odkurzona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak szmatą ręcznie (albo nożnie) nie przelecisz, to nie domyjesz. Na mopie to sobie można nad stodołą polatać. Ja też lubię czyste podłogi i ubolewam, że przy zwierzakach to ciężka sprawa, no ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Biorę szmatę i lecę...
    Ja patrzę na paragony i widzę, że 1/3 dla człowieków, 2/3 dla kotów (a były jeszcze psy, to już w ogóle...). No i dobrze, w domu stare dżinsy wystarczą, kilka ciuchów w miarę porządnych mam "do ludzi" i noszę te samo na okrągło do zdarcia, nie muszę codziennie w innej kreacji iść do biura, a radochę mam jak kotki (moje i patologicznego sąsiada) zadowolone z żarełka, legowisk i zabawek :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mop parowy nie zdał egzaminu/u mnie/ Ale bardzo mi się podoba ten samojeżdżący odkurzacz.Córka ma psa,królika,dziecko i zdaje egzamin tylko:
    sporo kosztuje
    zużywa prąd
    musi mieć puste podłogi,bez chodników, dywanów,nawet przykrycie na kanapie jak sięga prawie do podłogi to odkurzacz już tam nie wjedzie.
    To wygodny sprzęt dla ludzi,którzy parę godzin maja pusty dom.Zaprogramują na 3 godziny,wracają dom czysty.
    Na razie obserwuje odkurzacze bez kabla,i lekkie,można odkurzać w pozycji wyprostowanej, ładują się w nocy/mam tańszy prąd to by było nieźle/,są lekkie to można łatwiej schody odkurzyć ale mają zdecydowana wadę.Te o większej mocy,lepszej firmy są na razie drogie,trzeba poczekać aż zrobią się tańsze.
    Ja już wiem,że mając zwierzaka trzeba zaakceptować,że podłoga sterylna to raczej nie będzie.
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń