poniedziałek, 18 listopada 2019

Była sobie wycieczka

 - Nie pisz o swoich refleksjach na temat  Piast - powiedział Wojtek, kiedy wróciliśmy wczoraj z wycieczki po okolicy. Milczenie przychodzi mi  z ogromną trudnością, bo umysł jak film podsyła te same kadry.
No to może jedno zdjęcie




Więc skoro nie o wycieczce to o czym?
Miron
Kiler

Hana




Pozostałe koty: Frania, Koksa i Mimi - miały w nosie pozowanie.  

Dzisiaj dzień pocztowy. Skrzaty jadą do Gdańska :-) , te szukają właściciela 




Zapraszam do sklepu 

5 komentarzy:

  1. Kociaki urokliwe jak zwykle. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miron ma cudowny szezlong:) Kurtuazja nakazywałaby odstąpić go którejś z dam, no ale jak Pan zajął, panie na nie mniej godnych legowiskach prezentują się przecudnie:)
    Byliście w Piastach Wielkich ? Napisz coś o tym, co Cie poruszyło! Historia? Ja nie moge spokojnie myśleć o tych okolicach , historia - ukazana choćby w Róży, czy paru innych filmach, dopełniona lekturą "Wojny i pokoju" Grzebałkowskiej ( przeczytaj obowiązkowo)zawsze przeszywa mnie smutkiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie- to nie ta odległa historia mnie poruszyła, ale konsekwencje komunizmu :-)

      Tak, byliśmy w Piastach Wielkich.

      Usuń
    2. Graszko! konsekwencje komunizmu, czy jak tam zwał na tych ziemiach szczególnie dały się we znaki....oprócz niechęci klasowej dołączyła ta nienawiść narodowościowa...no nie dość, że ziemianin to jeszcze Niemiec...tego już za wiele!zresztą , ludziom , którzy na skutek tych zawirowań historii tam się osiedlili, często z potwornym bagażem traumy, tak bardzo się nie dziwię...kto przeżył wojnę w miarę spokojnie ( choć pewnie to zbyt eufemistycznie powiedziane), nie szukał szczęścia na tych niepewnych terenach...to samo odnosi się do naszych Ziem Odzyskanych. Pięknie i niezwykle trafnie o mieszkańcach Szczecina wyraził sie w swym expose prof.Grodzki.

      Usuń