poniedziałek, 22 lipca 2019

Wszystko się kręci wokół kotów

Zacznę od przeprosin.
Jeśli komuś nie odpisałam, lub odpisałam w wielkim skrócie, to bardzo przepraszam. Wszystko się kręci wokół kotów, teraz i warsztaciku, no i odwiedził nas mój brat.


Byłam dzisiaj na poczcie. Przesyłki zostały nadane oprócz dwóch. Jedna pojedzie za trzy tygodnie- tak ustaliliśmy. Druga - deska ciemna z motylami - pani nie podała adresu na który mam wysłać przesyłkę.

U weta.

Dzisiaj udało się  zrobić testy Mimi i Koksie. Powinnam kupić więcej transporterów i załatwić to za jednym razem, ale tak najnormalniej są inne potrzeby. Jutro pojadę z Franciszką i Mironem o ile uda mi się koty zapakować. Frania jakby czuła pismo nosem i dała drapaka.

Rozmawiałam z doktorem Wrotkiem. I proszę sobie usiąść wygodnie.
Cena leku całej serii to koszt ok 1500zł. Doktor nie chce mnie naciągnąć na kasę ( ja mu bezgranicznie wierzę). Dlatego całą dokumentację, wszystkie prześwietlenia, usg i wyniki wysłał swojej koleżance do konsultacji.

Dlaczego doktor Wrotek. Pierwszy trafił  tam Patryk z krańca naszej wsi. Powiedział wtedy, że to rozsądne chłopaki, a Patryk na tym się zna. Potem jeszcze ktoś, porozmawiałam na poczekalni i okazało się, że do Wrotków, bo jest ich dwóch braci i tata, przyjeżdżają z Reszla, Bisztynka i Ornety.
Kolejki są okrutnie, ale warte tego czekania.

Nie przyjmuję do wiadomości, że inne koty są chore. Chcę w to wierzyć, że Kiler był chory ale dopiero teraz białaczka się uaktywniła.

I na koniec zła wiadomość. Przyszedł pan, nie zamknął za sobą drzwi, Kudeł poszedł

Zdjęć jeszcze nie zdążyłam zrobić, może następnym razem

7 komentarzy:

  1. Graszko przeczytaj maila ode mnie. Może trafił do spamu?
    regian

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymamy się tej myśli, że koty są zdrowe a Kiler mimo choroby, będzie się dobrze czuł.
    No ale żeby Kiler dał nogę, ech, jeszcze tego brakowało.
    Co do ceny, to można się było spodziewać, że koszt jest wysoki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cicha podczytywaczka od lat :)22 lipca 2019 19:34

      To Kudełek uciekł a nie Kiler :(

      Załamka totalna ...

      Usuń
    2. Ok, tak,tak, wiem, pomyliło mi się.

      Usuń
  3. Kudeł widocznie wyczuwał napięcie. Znajdzie się, wylata się i wróci.
    Niezmiennie trzymam kciuki za dobre wyniki.
    Czujesz, że doktor dobry, znaczy dobry!

    OdpowiedzUsuń
  4. Omatko, jak Ci współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie... Jedna seria to taka kupa kasy... Poczekaj na wyniki testów, będziesz mogła podać też innym kotom. jedna ampułka to na 10 kg kota, że się tak wyrażę. Powinno się ją wyrzucić po otwarciu, wiec jeśli tylko jeden kot reszta idzie w kubeł... Okropną masz sytuację, okropną! Współczuję z całego serca.

    OdpowiedzUsuń