czwartek, 13 czerwca 2019

Kilka słów o żywieniu

Jest tak gorąco, że trudno zebrać myśli. Dlatego taki kulinarny post.



Wiele osób pyta mnie- jak tam na diecie?
Odpowiadam wtedy, że  nie jestem na żadnej diecie. Dieta kojarzy mi się z liczeniem kalorii, wyrzeczeniami i stałym ssaniem. Zresztą czy na diecie je się lody.? Tak jak my wczoraj :-)
Zmieniłam sposób odżywiania - tyle i aż tyle. Nie liczę kalorii, nie zastanawiam się co tuczy, a mimo tego  schudłam 6 kg. Cieszy mnie to bardzo, bo zawsze twierdziłam, że po pięćdziesiątce bardzo trudno schudnąć.

Słyszałam, i sama kiedyś twierdziłam, że takie odżywianie jest bardzo drogie.

Jedynym drogim zakupem były dobre  oliwy. Z oliwek, z sezamu i z awokado.W zamyśle jest kupienie oleju lnianego. Innych tłuszczy nie używam. No tak,orzechy są jeszcze drogie.
Finansowo nie odczuliśmy różnicy, bo skoro przestałam kupować pewne produkty, to w to miejsce kupiłam inne.

Słyszałam też i sama  twierdziłam, że mogłabym przejść na wegetarianizm,  ale to tak dużo trzeba gotować.
Przez przypadek trafiłam na panią Agnieszkę Mielczarek, która prowadzi kanał "Tuba Smaku". To ona mnie przekonała, że przygotowanie takich potraw wcale nie jest takie pracochłonne.

Z  uwagi na Wojtka, w naszym domu bywa mięso. Nie jestem terrorystką, ani nawiedzoną osobą która twierdzi, że tylko mój sposób jest najzdrowszy, najsłuszniejszy. Każdy musi wiedzieć sam, co dla niego jest najlepsze.

 Kiedy przyjmujemy gości, potrawy są bezmięsne
Jeżeli ja jestem u kogoś gościem, bez marudzenia  częstuję się tym co przygotowali gospodarze już chociażby z samego szacunku dla drugiego człowieka. To taka informacja dla naszych znajomych którzy wybierają się tego lata do nas.

Zmiana żywieniowa bardzo dobrze na mnie wpłynęła.  Chce mi się gotować, chce mi się żyć. Ale to dla mnie, co nie oznacza, że na ciebie też tak wpłynie.
- Ja jem oczami - powiedziałam kiedyś do Wojtka, kolorowe warzywa, bardziej do mnie przemawiają aniżeli kotlet schabowy.
No cóż, pod moją nieobecność, Wojtek pojechał do "Górowianki"  właśnie na kotleta schabowego :-)

A takie potrawy przygotowałam na piątkowy obiad dla naszych gości Dorotki,  Przemka. i Emilki



kasza bulgur, pieczone bataty, buraki, posiekana kolendra i sos na bazi oliwy 
jarmuż, kasza jaglana, suszone pomidory, różne nasiona, polane sosem na bazie oliwy 

szpinak, pieczony burak, orzechy,  nasiona polane sosem na bazie oliwy i syropu klonowego 

ps. Mimi jest na antybiotyku, w piątek jedziemy do weta. Co najważniejsze czuje się dobrze

8 komentarzy:

  1. Te dania wygladaja przepieknie i przepysznie:) Chyba podkradne przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszny jest też olej z pestek dyni. Wyparł nawet w mojej diecie oliwkę z oliwek, którą też uwielbiam. Też najtańszy nie jest, ale na prawdę pyszny. Najbardziej lubię go kupować tu: https://pestkaoleje.pl, ma orzechowy smak, a mój brat jest od niego uzależniony.
    I absolutnie nie mam korzyści ze sprzedaży, po prostu to moje ostatnie odkrycie, tak dobre, że mam ochotę się podzielić.
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie i pysznie wyglądają te twoje dania,Graszko.
    Agnieszka Mielczarek jest też moim guru:)Wie dziewczyna,o czym mówi i pisze.A poza tym z przyjemnością się nią patrzy - naturalność,skromność,kultura. A przede wszystkim dla mnie ideał kobiecej urody:)
    Pozdrawiam Was serdecznie,czekam z niecierpliwością na nową książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba też to mnie przekonało, że nie jest taka nadmuchana :-)
      Lubię jej głos

      Usuń
  4. Graszko, brawo Ty!
    Ja od dawna znam kanał pani Agnieszki! Mało tego, jestem też posiadaczką kilku jej książek, z których korzystam b często, udało mi się dzięki temu zrzucić bez bólu około 10 kg...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łał 10 kg to dużo. Te moje 6 też zeszły bez bólu. Wyników jeszcze nie robiłam, bo zdaję sobie sprawę, że to nie tak szybko. Może zrobię pod koniec roku

      Usuń