wtorek, 25 czerwca 2019

I strzeliło

Całkiem niedawno rozmawiając z koleżanką opowiadałam  jaki piękny jest u nas czas.
- Aż się boje, i zastanawiam z której strony strzeli - powiedziałam na koniec.

I strzeliło od strony kotów.

Kiedy jest się świadomym właścicielem zwierząt, to się wie, że koty to nie tylko mruczenie na kolanach, łapanie gryzoni  to również choroby. 
Kiler zachorował pod koniec maja. Angina. Wizyty codzienne w Lidzbarku u dr Wrotka. Niby było dobrze. Potem zachorowała Mimi.  U niej  wyniki były złe. Zrobiliśmy  testy, które wykluczały ciężkie choroby. Jakoś udało się wyjść na prostą. 

W niedzielę źle poczuł się Kiler, w poniedziałek było jeszcze gorzej. Dzisiaj pojechaliśmy do pana Wrotka. Zrobiliśmy prześwietlenie, które wykazało reumatoidalne zapalenie stawów. 
- Pani Grażyno, dzisiaj tylko zastrzyk przeciwbólowy,  zabiorę do domu wyniki i zdjęcia, na spokojnie zastanowię się jak będziemy to leczyć. 

Wiem, że nie jest to wyrok śmierci, ale cały czas widzę Kilera leżącego, który patrzy na mnie ogromnymi oczami i nie może  podnieść własnego tyłka. 

 Szukam odpowiedniej karmy dla kota z chorymi stawami. Macie jakąś wiedzę? Coś możecie polecić. 

Dziękuję też dr Wrotkowi za zniżkę której nam udzielił. Gdyby nie on poszlibyśmy z torbami 

Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych moja troska o zwierzęta może wydawać się dziwna. Tak moi kochani nasze zwierzęta traktujemy jak członków rodziny i każde choroby są dla nas ogromnym zmartwieniem.

12 komentarzy:

  1. Koty to nasza rodzina. Ja mam rachunek u wet otwarty spłacany w ratach, a jak będzie trzeba to po kredyt pobiegnę. W końcu one są z nami związane jak niciami i nie da się bez nich żyć. Niestety karm żadnych nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny Kilerek.Weterynarz z pewnoscią coś poleci odpowiedniego,natomiast ja moge podpowiedziec,że moja kolezanka podawala swojemu 10 kotu -brytyjczykowi, glukozaminę, dodawała do mokrego jedzenia. Mozna kupic specjalny lek dla kotow, arthoflex ,lub podobne, ale wychodzi drozej niz glukozamina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Można też gotować galaretę miesną, bez przypraw oczywiscie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem czy nie ma karmy royal canin na stawy/ weterynaryjnej/ . Mam dwa na urinary i jest ok...Wspólczuję...Też koty dla mnie najważniejze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym royalem, to są rozne opinie, jak mozna inaczej to lepiej nie stować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Royal Canin VET CAT Mobility MC28
    Karma przeznaczona dla kotów ze schorzeniami stawów.
    Nie wiem czy dobra, nie znam opinii, trzeba spytać weta.
    Dokładny opis, składniki, wskazania, przeciwskazania i zalecenia są dostępne na stronach sklepów internetowych.
    Jeśli będziesz chciała mogę podesłać link do sklepu w którym robię zakupy dla mojego Westa alergika - tam znalazłem taką karmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artur, dziękuję
      Znalazłam. Nie spodziewałam się takiej ceny, ale trudno.
      Jeszcze raz dziękuję

      Usuń
    2. Ja royala vet polecam, bo i Amberkowi choremu na nerki to jedyne smakowało i tak samo teraz Mefisiowi teraz smakuje. Amberka niestety nie ma z nami już. Ale teraz walczymy z ibd (zapalenie jelit) i karma gastro royala pomaga .

      Usuń
  7. Troska o zwierzaki nie dziwi, w końcu to fragment naszego człowieczeństwa:) dopóki nie przybiera takich rozmiarów , jak u Bożeny Wahl czy Pani Villas...tylko trudno wyczuć tę granicę w odpowiednim momencie....ostatni reportaż z dom u B.Wahl po prostu mną wstrząsnął... A koty- jak i my wszyscy-chorują , niestety...

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję. Wiem, że cierpisz razem z Killerem. W maju odeszła moja 11-letnia kotka Milka. Chorowała od lutego, najpierw nerki, później wątroba. Mimo leczenia i specjalistycznej karmy nie udało się.
    Pozdrawiam.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo ceny i rozmowy z wetem, zamówiliśmy specjalistyczną karmę dla Kilera. Zamówiłam, bo chciałam mieć świadomość, ze robimy wszystko co jest możliwe.
    Do końca tygodnia będziemy jeździli na zastrzyki, później przejdziemy na tabletki. Za dwa tygodnie powtórka wyników i zdjęć.

    Nie ukrywam, że to trudny dla mnie czas. Patrzeć na cierpienie kogoś bliskiego, kogoś kto od lat jest ze mną nie jest łatwy

    OdpowiedzUsuń
  10. Troska jest zrozumiała, dla mnie moje koty to cześć mojej rodziny, każda ich choroba to smutek i cierpienie. Rozumie Was i mam nadzieje , ze wszystko będzie dobrze....trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń