piątek, 7 czerwca 2019

Humus z buraka i ciecierzycy

Zrobiłam go pierwszy raz, bo tak się złożyło, że od niedawna zaczęła inaczej się odżywiać, więc wielkiego doświadczenia nie posiadam :-)


Nigdy nie trzymałam się przepisów, nigdy nie byłam perfekcyjna  więc proszę o wybaczenie, że w przepisach jest niedokładność.

- Ciecierzyca świeża lub ze słoika
- Upieczone buraki
- Pasta sezamowa i przyprawy. Sól, pieprz

Jeżeli sami ugotujecie ciecierzycę, humus będzie bardziej zwarty

Jeśli nie macie pasty sezamowej, to nie problem. Łatwo ją można zrobić. Sezam, dobra oliwa i blender. Ot cała filozofia pasty sezamowej.

I jeszcze jedno, bardzo ważne dla mnie. Inspiracją i skarbnicą przepisów jest dla mnie pani Agnieszka Mielczarek











A wczoraj byliśmy na wernisażu, ale o tym inny razem, bo to długa historia, a dzisiejszy dzień nie skłania do pisania

5 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie :) Czyli ten humus ( nigdy tego nie jadłam) ma zastąpić masło ?
    A jak długo to można przechowywać ?
    Takie różności kulinarne to ja uwielbiam oglądać, no jeść też ...ha ha .... ale sama za gotowaniem nie przepadam. Mogłabym sprzątać po gotowaniu, żeby mi tylko ktoś podtknął pod nos :)
    Podziwiam za konsekwencje w działaniu, mam na myśli zdrowe odżywianie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi zastępuje smarowidło. Staram się robić małe porcje i zjadam je przeważnie wciągu 3 dni :-)

      Teraz gotowanie stało się czymś fajnym. Kiedyś do gotowania miałam obojętny stosunek. Praca, praca, a potem oby szybko zaspokoić głód.

      Usuń
  2. Smakowicie wygląda. Do podobnych past wykorzystuję czerwoną fasolę, suszone śliwki lub suszone pomidory.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne, musze zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Smacznie, kolorowo i zdrowo u Ciebie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń