czwartek, 14 marca 2019

Trzy lata na wsi

Rocznice  skłaniają do podsumowań, dlatego pozwoliłam sobie na parę refleksji:


Największy sukces - jednogłośnie doszliśmy do wniosku, że przeprowadzka z miasta na  wieś  była najlepszą wspólną decyzją i największym sukcesem, aczkolwiek życie na wsi ma się nijak do idyllicznych wspomnień z mojego dzieciństwa. 

Największa porażka - nie skończony remont domu. Po to wzięliśmy kredyt, żeby remont był zrobiony szybko i sprawnie. Taki był plan - spokojnie  żyć na wsi, a nie spędzać  życie na  remontach.

Największe rozczarowanie - ludzie, którzy  negatywnie mnie  zaskoczyli. Jednak nie są na tyle ważni, żebym poświęcała swój czas i energię. 


Największa radość - też ludzie. To ci z którymi z ogromną przyjemnością spędzam czas grając w  gry planszowe i rozmawiając o rzeczach ważnych i tych mniej . To wystawne posiłki u Joanny, kawki u Ewy. To wizyty Ewy jak nie z rybami to z roślinkami.  Świadomość, że mogę zadzwonić i poprosić o jakąkolwiek pomoc jest bezcenna. Cieszę się, że stworzyliśmy taki dom do którego chętnie przyjeżdża syn z Okruszkiem i moje rodzeństwo. 
Moją radością jest jeszcze ogród.

Największe zmartwienie - finanse. Żyjemy  z jednej pensji Wojtka, a tylko w zeszłym miesiącu wydaliśmy 800 zł na jedzenie dla kotów, i wizyty u weterynarza. A koty przychodzą do nas hurtem. 

Największa przyjemność - poranki z kawą o każdej porze roku. Każde posiłki jedzone wspólnie, wieczorne rozmowy o planach. Wspólne oglądanie filmów. W mieście bywało tak, że czasami nie zdążyłam zjeść śniadania. A obiad bardzo często zamawiałam do przychodni.
Oj mogłabym tak dużo jeszcze wymieniać. 

Największe utrapienie- droga, droga i jeszcze raz droga. Dzisiaj wpadłam w błotny poślizg, aż zrobiło mi się gorąco.

Parę zdjęć przed i po

Duży pokój


Obecnie




Kiedyś pokój, dzisiaj jadalnia









To jest dom na miarę naszych możliwości :-)

23 komentarze:

  1. To jest śliczny dom. Uwielbiam zdjęcia "przed" i "po", a Wasza przemiana jest spektakularna. I zdecydowanie więcej plusów niż minusów w Waszym wiejskim życiu. Tylko i aż te chorerne piniondze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doszliśmy wczoraj do wniosku, że jakichkolwiek podsumowań nie można robić po trudnym/ciężkim dniu. Niepowodzenia, zmęczenie fałszuje całokształt.
      A pieniądze, niby szczęścia nie dają, a jednak są bardzo potrzebne. Bo z sukienki czy butów mogę zrezygnować, a nakarmić trzeba

      Usuń
  2. Piękny dom :-) Taki ciepły, spokojny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest pięknie, po Waszemu, przytulnie,swojsko i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Lubię swoją kuchnię, lubię jadalnię. A teraz kiedy usunęliśmy dziką śliwkę, z jadalni roztacza się przepiękny widok na górki i pagórki

      Usuń
  4. Widać przyjemny klimat nadany rękami mieszkańców. Przytulny i bezpieczny dom. Powód do dumy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Z perspektywy czasu, trzy lata to nie jest dużo, chociaż nieskończona sień i niedokończona sypialnia męczy :-)

      Usuń
  5. Zrobiłaś z domu, DOM :-) Duży pokój mię rozczulił. Plusów dodatnich jest więcej niż ujemnych ;-) Kasa musi płynąć, lepiej jej pozwolić, wtedy strumyk ciurka. Jestem pewna, że znajdziesz dodatkowe źródło ciurkania, jesteś zaradną kobieta i już to udowodniłaś. A z DOMU bije dobra energia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jakaś zbiórka na jedzonko kotkow? Ja swoim ostatnio daje polecony przez Lune Brit z zooplusa, biorę od razu 14kg zeby bylo mniej za kilogram. O tak samo u mojej mamy Sanabelle zamawiamy. Wiemy, ze to nie jest jak te Purizon i Taste Wild ale karmimy na miarę możliwości. O rachunku u weta już lepiej nic nie mówić... Tyle, ze u nas się na raty można umówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my też tam kupujemy. Wchodzę prze banerek Małgosi za Moimi Drzwiami, wtedy ona dostaje punkty. Jak robię zakupy to staram się kupić na cały miesiąc. Wtedy przesyłka jest darmowa. Kupujemy tą samą karmę. Czytałam kiedyś na temat karm dla zwierząt, zdaję sobie sprawę, że nie jest najlepsza, ale lepiej taka niż żadna :-)

      Usuń
    2. Ja tez przez bannerek. No to wiemy o czym.mówimy :D ja przy wymianie sierści ich zamawiam np Josera Catelux bo to ma taki składnik na klaki, ze jak widzę, że zaczyna się linienie to potem nie ma pawi z klaczkow :D
      Wg mnie grunt, ze bezzbozowa (szczególnie bez tej kukurydzy co mówią ze dla kotów rakotworcza) i żeby miały co jeść :) ja się w barfy nie bawię - za duże stado i za dużo kombinowania, ale raz na tydzień troszkę surowego jest jak kotlety robię ;)

      Usuń
  7. A dom cudowny. Ja cały czas doszlifowuje mieszkanie - teraz zmieniam kolory - zobacze, co z tego wyjdzie. Co do przestrzeni to chyba całe życie się robi przemeblowania - u mojej mamy co jakiś czas były zmiany nie do poznania. Aż nadszedł moment, że jest już ok nie do ruszenia - idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przestawiałam, kombinowałam ale coraz rzadziej mi się chce

      Usuń
    2. Mi na sumieniu siedzi jak wykombinuje np lepsze ustawienie jakiejś szafki i meczy mnie do.lol i tego nie zrobię. Ehh

      Usuń
  8. Ogromne zmiany. Widać serce w każdym miejscu. Bardzo dużo pracy i wysiłku ale efekty ogromne. Jeśli chodzi o zwierzaki to wiem co to znaczy. Mam dwa psy i do tego 4 szczeniaczki - słodkie. Wiem ile to kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo serca i pracy włożone. Przyjemnie jest teraz żyć w takim miejscu. Życzę dużo radości z tego co Robicie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie zestawienia zdjęć - szczególnie dotyczące metamorfozy domu. Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musi być pewny, stały comiesięczny dopływ pieniędzy na przeciętną egzystencję, bez tego nie ma spokojnego życia.
    Zamartwianie się o pieniądze, to jest przewlekły stres, zdrowiu nie służy. Trochę wam będzie lżej jak spłacicie kredyt. Może i w tym roku majster wpadnie i coś dokończy z robót za które ma dawno zapłacone ?
    Dom śliczny, klimatyczny ale to wszyscy mówią, więc to wiesz. Dobrze że jest dom taki jaki sobie wymarzyliście, piękne widoki, parę kochanych zwierząt ( ale niech zostanie tyle ile jest, żadnych nowych znajd ) i zdrowie aby z tego się z tego cieszyć. Tego wam życzę.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czekamy tego z niecierpliwością, jeszcze tylko trzy lata :-)
      Jednak teraz nie dom i dalszy jego remont jest dla nas najważniejsze. Muszę teraz zadbać o stan zdrowia Wojtka.

      Usuń