sobota, 16 marca 2019

O brzozie i swoim uporze

Nie uwierzycie za oknem pada śnieg z deszczem. A niech pada, myślę sobie. Plan,  który sobie wczoraj założyłam został wykonany. Dzisiejszy, to sprzątanie domu, bo jutro mamy gości, a do tego  nie potrzebuję pięknej pogody za oknem. Ogarnianie domu  to bardzo syzyfowa praca, bo jeśli ma się zwierzęta w domu, to sprzątać można stale i wciąż.



To, że Wojtek codziennie robi zdjęcie, to już wiecie, ale nie wiecie, że czasami też nakręca filmiki.
 I właśnie wczoraj powstał  filmik do naszej kroniki. Takich filmików mamy sporo. W pierwszym roku ubolewałam- że nic mi się nie udaje i nawet nie potrafię spalić gałęzi, w drugim roku mówiłam, że wszystko mi się udaje. Mam też filmik jak przerzucam obornik. Spróbujcie uwiecznić siebie na filmiku. Po pewnym czasie fajnie się to ogląda.

Na filmiku  nie jestem atrakcyjna kobietą, ale tak  właśnie się  wygląda, kiedy pracuje  się w ogrodzie, na wsi :-)

Jak ja się wczoraj naszarpałam z łopatą, obłociłam i zasapałam. Jaka ja wczoraj byłam szczęśliwa, że mi się udało.
 Wymyśliłam sobie i zrobiłam.
- Zachowujesz się jak  Steven Jobs - powiedział Wojtek, kiedy  wróciłam do domu. On wie, że porównywanie mnie z tym  człowiekiem, działa na mnie jak płachta na byka.
- Ja swoim uporem ogrodniczym nie krzywdzę ludzi, tak jak robił to Steven.

No nie lubię tego człowieka za to, jak  potraktował swoich bliskich.

Także zaliczyliśmy wczoraj wszystko: wymianę zdań tuż przed pierwszą rocznicą ślubu :-) , satysfakcję i radość z wykonanego planu. Zapraszam na filmik a ja zmykam po odkurzacz :-)






16 komentarzy:

  1. Zaplanowane, zrobione. Drzewko znalazło drugi dom. Atrakcyjność 10na10 Graszko :-) bo chodzi o szczerość i prawdziwość, i bycie sobą :-)
    U nas wichura, raczej dzień kocykowo-książkowy. Nie sprzątam ja, leniuchuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj też miałam dobry dzień. Wszystko co zaplanowane- zrobione.

      Właśnie to bycie sobą, człowiek czasami wkłada nie swoją skórę a później się męczy :-)

      Usuń
  2. Hm. Chyba pora ogarnąć funkcję nagrywania w telefonie.
    Tak...jeszcze nigdy tego nie robiłam...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł z brzózką i filmikiem również. Tak,sprzatania zawsze po kokardę, jestem chwilowo sama z jednym kotem i ile generujemy bałaganu a kotem zwirku na podłodze,to aż sie dziwię:) Miłej soboty i niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj powiedziałam Wojtkowi, że nie chcę wykańczać góry. Wystarcza mi sprzątanie dołu :-)

      Usuń
  4. Uratowalas brzoze przed niechybna śmiercią:) A wyglądasz bardzo dobrze, jak spełniona szczęśliwą kobieta:)
    Osobiście nie lubie być nagrywana, jak ten człowiek pierwotny, mam wrażenie, ze kamerą mnie okrada z duszy:) choć powinnam powiedzieć, ze raczej nie pokazuje mojej duszy. Nawet fotografować się nie pozwalalam, odpuscilam dopiero kilka lat temu, kiedy dotarło do mnie, ze jak zejde z tego świata to wnuki nie będą pamietac jak wygladam:))) Ot taki bzik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są różne bziki, Ty akurat masz taki :-)
      Ja też nie lubię siebie na zdjęciach, ale tak jak piszesz, zawsze to jakaś pamiątka

      Usuń
  5. Świetny pomysł z tymi filmikami. Na pewno po jakimś czasie chętnie będzie wracało się do tych historii. A brzoza znalazła godne miejsce. Będzie widziała niejedną historię, a liście będą szumiały o wielu ciekawych wydarzeniach. Och jak ja lubię brzozy, tak delikatne, w swym wyglądzie, a tak silne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam brzozy. W tym szeleście listków jest coś niesamowitego.

      Usuń
  6. Z okazji Waszej papierowej rocznicy ślubu moc najserdeczniejszych życzeń, dużo szczęścia, zdrowia oraz czułości, zrozumienia i szacunku na dalsze lata spędzone razem.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam, że filmy to suoer rzecz. Mamy z każdego roku. Widać jak zmienia się obejście. Ono ladnieje my się starzejemy😁 Mamy pamìątkę i Niektirych chwil by się nawet nie pamiętało gdyby nie te filmy. W styczniu Wu zaczyna je oglądać to znak, że wiosna już tuż, tuż. Pięknie wyglądasz przy pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dopiero wtedy jak się zobaczy na filmiku, człowiek uświadamia sobie ile włożył pracy.

      Usuń
  8. wspaniały pomysł z filmikami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak mam, że jak patrzę na zdjęcie robione przez siebie to ono jakby się rusza, widzę kilka sekund przed i po zrobieniu zdjęcia. Taki kilkunastosekundowy filmik mi się wyświetla w głowie. Ale tylko krótko po zrobieniu. A to dobry pomysł utrwalać emocje na filmie, na zdjęciu są tylko miny.

    OdpowiedzUsuń