poniedziałek, 2 lipca 2018

Parę słów

Przyjeżdżając na wieś obiecałam sobie  pisać o rzeczach dobrych, dlatego też uchodzę za osobę, która nosi różowe okulary. Zło istnieje, ja o tym wiem, ale czy warto o tym pisać? Internet i media zalewają nas żółcią i jadem. Mój blog, moje miejsce, będzie od tego czyste, tak postanowiłam.


Dlatego w pierwszej kolejności dziękuję Pani, która przyszła w sobotę do galeryjki i kupiła dachówkę ze starym ratuszem. Tamta rozmowa, ogrom ciepłych pozytywnych słów, utwierdził mnie w tym, że idziemy w dobrym kierunku.

Dobrym duchem Galeryjki jest Joanna, ale to już wiecie, osoba która od lat prowadzi agroturystykę Bobrownia i bardzo łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Ja kocham tworzyć i pisać, dlatego działanie w galeryjce to w dalszym ciągu przekraczanie własnych barier.

Jak było na otwarciu to też już wiecie. Dzisiaj parę słów o wystawcach, bo przecież bez nich by ona nie powstała.

Założenie było takie, że promujemy ludzi z Warmii, z naszych okolic, ot taki patriotyzm lokalny. Stawiamy na różnorodność. Dlatego, na początek naszymi wystawcami są:

Monika i Andrzej - zegary, makramy i zakładki do książek robione szydełkiem.
Jola Niedziela Chudzik - obrazy malowane akrylem.
Iwona i Agnieszka - biżuteria
Ewa Frąckiewicz - obrazy pastel, zegary na  starych deskach  i z kanek.
Krystyna - łapacze snów. serwetki
Pani Krystyna z Górowa - obrazy krzyżykowe
Joanna - świeczniki wykonane przez bobry i słynne soki
"Pastelowy kufer" - torebki i inne drobiazgi robione z włóczki
Ja - prace na starych deskach.

Wszystkim tym osobą bardzo dziękuję a w szczególności Ewie, która  jako jedyny wystawca,  przyszła na otwarcie.

Ponieważ obie z Joanną nie jesteśmy z Górowa i nie znamy tutaj ludzi, było nam trudno do nich dotrzeć. Dlatego jestem ogromnie wdzięczna pani, która przyszła z wnuczkiem na otwarcie i powiedziała, że coś tworzy. O to nam chodziło, żeby ludzie stąd, przychodzili i pokazywali co potrafią.

Dni Górowa spowodowały, że na otwarciu było bardzo dużo ludzi. Jednak najbardziej cieszy fakt, że ludzie zachodzili w piątek, sobotę i niedzielę. Jedni nic nie mówili, ale większość chwaliła inicjatywę. Gratulowała pomysłu. Odwiedzili nas też turyści z Łodzi, wypili kawę i herbatę. Postarałyśmy się z Joanną jak najlepiej opowiedzieć o atrakcjach naszego miasta i okolic.

Podczas rozmowy z dwiema miłymi dziewczynami, z których jedna jest pasjonatką fotografii (po ojcu),  urodził się pomysł zrobienia pleneru fotograficznego. Ze zdjęć mogą powstać pocztówki, kto wie, może nawet wystawa.

To wszystko w planach.  W planach też jest wystawa prac krzyżykowych Pani Krystyny. Udało mi się porozmawiać z tą przemiłą osobą. Felieton z tej rozmowy już wkrótce na Górowskich opowieściach.

Plany planami, jednak ten  tydzień przeznaczam na dom, ogród i dopieszczanie męża.

Poniżej zdjęcia z otwarcia autorstwa Pana Mirosława Mycio:





























7 komentarzy:

  1. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Zdaję sobie sprawę, że początki mogą być trudne. Ludzie muszą przyzwyczaić się do miejsca, to może różnie trwać. Cierpliwości Wam nie brak to i Galeryjka będzie rozwijać się. Czego serdecznie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Tak trzymaj i bukbroń nie przejmuj się jakimiś tam pierdołami, które ktoś gdzieś będzie rozpowszechniał, bo pewnie będzie. Obym się myliła, a nawet jeśli nie, to myśl o tym, jakie fajne miejsce stworzyłaś (stworzyliście) od zera, kompletnie z niczego. Podziwiam i jestem fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana gdybym postawiła taką tablicę jak na meczu i od dzisiaj zbierała punktację, to byłoby 1 : 0 . Właśnie odebrałam @ od osoby z trójmiasta której nie znam " jesienią będziemy w Lidzbarku, napewno wtedy odwiedzimy Galeryjkę w Górowie.
      Jeśli tylko jeden 1% ludzi odwiedzający Lidzbark Warmiński, przyjedzie zobaczyć Górowo to będzie super. Ktoś przyjedzie, może zechce się zatrzymać i przenocować, może zjeść coś w dwóch restauracjach, może zrobi zakupy w sklepie. Miasteczko ożyje i jedynie zyska. Nie mam pokoi do wynajęcia, nie prowadzę knajpy ale cieszy mnie potencjalny zysk innych :-)

      Usuń
  3. Bez takich ludzi, jak Wy, zycie zamarloby kompletnie w takim malym miasteczku. A tak stanowicie sile napedowa do wspolnych spotkan mieszkancow Gorowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że wszystko poszło po Waszej myśli... Gratuluję pomysłu i udanej realizacji zamierzenia, Gabrysia.

    OdpowiedzUsuń