niedziela, 22 lipca 2018

Matka i córka

Dwie kobiety, jedna młoda, druga o około dwadzieścia lat starsza. Zupełnie inne.  Starsza z krótkimi blond włosami, młoda z długimi kruczoczarnymi. Dopiero kiedy usiadły obok siebie na galeryjkowej kanapce, zauważyłam podobieństwa. Takie same oczy. Matka i córka.


Przyjechały z dużego miasta, do którego starsza wyprowadziła się kilkadziesiąt lat temu, mając zaledwie 15 lat. Była to dla niej sentymentalna wycieczka. Matka mieszkała w małej wsi, leżącej nieopodal Górowa. Znam tą wieś, bo teraz tam mieszkają nasi znajomi.

Czy to przypadek, że wczoraj weszły do Galeryjki? Nikogo innego nie było. Był czas na wypicie miętowej herbaty i spokojną rozmowę. Nie, to nie był przypadek. Córka znalazła informację o otwarciu galeryjki w Internecie. Jako jedno z miejsc do odwiedzenia zaplanowały galeryjkę.

Zaskoczyła mnie mądrość życiowa córki. Powiedziała: "Wszystko zależy od tego co oczekuje się od życia, ja nie muszę mieć wysokiej klasy auta, to co mam mi wystarczy". Młoda kobieta i taka dorosła życiowa refleksja. Takich świadomych, młodych ludzi, którzy dokładnie potrafią sprecyzować swoje potrzeby życiowe, którzy nie gnają za tym żeby mieć jak najwięcej, jest coraz więcej.

Pracowała w dość dużej firmie związanej z architekturą. Zarobki miała znaczące, ale atmosfera która tam panowała, powoli ją wykończała. Zwolniła się i zajęła się tresurą psów. Od niedawna zajmuje się trudnymi przypadkami. Sama ma dwa psy z azylu i teraz z jednym z nich, ponieważ źle znosi  samotność, chodzi  do pracy.

Żyje tak jak chce, bez wyścigu za lepszym autem, telefonem i wszystkimi tymi dobrami materialnymi. Marzy jej się dom na wsi, gdzie mogłaby pracować z psami, stąd ta wyprawa w rodzinne strony dziadków i rodziców.

Jej filozofia życiowa bardzo mi odpowiada.  Już dawno zmęczył mnie pośpiech, za lepszym jutrem. Tak jak w przypadku naszego przyjaciela Sławka, to jutro może nigdy nie nastąpić.

Miłym panią dziękuję za tą refleksyjną rozmowę, która jest przykładem, że uczyć się podejścia do życia, możemy też od młodych ludzi.


2 komentarze:

  1. Tak, nie każdy młody chce uczestniczyć w wyścigu "szczurów". Potrafią znaleźć inne wartościowe sfery życia. Równie jak starsi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna refleksja, wpisuję się chyba w przesłanie, choć juz nie taka młoda ;) i z balastem doświadczeń, zrezygnowałam z pracy w korporacji na rzecz zajęcia się rękodziełem i choć to niełatwy początek, to już wiem, że to właściwa droga ;) super blog, chłonę treści jak naprawdę dobrą książkę :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń