piątek, 20 lipca 2018

Jeden wykład, jedno zdjęcie

Parę lat temu, mieszkając jeszcze w mieście, trafiłam na wykład Jacka Walkiewicza. Bardzo sceptycznie podchodzę do mentorów, mówców, tzw. "kouczów". Kiedy podczas ich wykładów pada stwierdzenie: "wszystko możesz" przerywam, nie tracę czasu na dalsze słuchanie.


Wszystkiego nie mogę. Nie zagram na instrumencie muzycznym, bo nie mam słuchu, nie zostanę baletnicą, bo i wiek nie ten, i... gabaryty :-).

Jacek Walkiewicz, jest jedyną osobą (nie wspominając mojego męża) którego lubię słuchać. Moja nim fascynacja (Walkiewiczem, nie mężem) zaczęła się kilka lat temu po obejrzeniu tego wykładu. Potem Wojtek kupił jego pierwszą książkę. Paradoks, Pan Jacek nie domyśla się, że to co ostatnio w  życiu zrobiliśmy,  zainspirowane zostało jego wykładem i książką.

Ostatnie wydarzenia spowodowały powrót do mówcy. Polecam ten wykład  Robię sobie przetwory, zamykam lato w słoikach i słucham.

Nie, to nie będzie post o panu Jacku.
Wczoraj wieczorem Wojtek pokazał mi zdjęcie naszego podwórka i to zdjęcie zainspirowało mnie do stworzenia posta. Uświadomiło mi ile już zrobiliśmy.

Pana Jacek w swoich wykładach bardzo często odnosi się do marzeń i ich realizacji. Jak twierdzi, są dwa rodzaje marzycieli. Pierwszy snuje marzenia i czeka aż urosną mu skrzydła, drugi bierze się do działania. Mówi też, że z marzeniami nie jest tak, pstryk i już. Na niektóre trzeba czekać latami. My też czekaliśmy. Nic nie  stało się ot tak.

Słyszę czasami - i sama zresztą używam takiego słowa - "udało się nam/wam". Nie powinno się tak mówić. To taki stary nawyk, z którym walczę odkąd słucham wykładów.

Nic nam się nie udało. Sami na to zapracowaliśmy. Odważna decyzja i konsekwentne działanie. To była cała masa wyrzeczeń, rezygnacja z urlopów. W końcu ciężka praca.

Jak jest po dwóch latach? Remont jeszcze nie jest skończony, za to ja jestem szczęśliwą kobietą. Żyję tak jak chciałam.  Robię to co chcę, a nie to co muszę.

Za każdym sukcesem stoi człowiek. Bo też nie jest tak, że do wszystkiego dochodzimy sami. Za moim stoi wiele ludzi. Wojtek, siła sprawcza. To on jest tą osobą, dzięki której stoję w tym miejscu w którym stoję i robię to co kocham robić. Człowiek emanujący spokojem i ogromną inteligencją. Jest też Joanna z głową pełną pomysłów. Jest też Ewunia, rozmowa z którą zawsze skłania mnie do refleksji.

Więc moi drodzy, nie żyjcie życiem innych. Jeżeli czujecie, że musicie, zróbcie coś z własnym. Mamy je tylko jedno, nie będzie powtórki, bo życie to nie film, który można jeszcze raz przeżyć.

Upalne lato, kubek kawy, ogród i zdjęcia które przypominają ile wysiłku i pracy nas to kosztowało :-)  Samo to się nie zrobiło.




15 komentarzy:

  1. Ech, Graszko... ja też mam takie zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten zwrot ... "ale wam się udało" słyszymy często. I jeszcze " oj, też byśmy tak chcieli" ...
    Ale jak zaczynamy tłumaczyć ile to nas kosztowało ( właśnie naszej pracy i wyrzeczeń ) to nikt nie słucha.
    Wszyscy widzą efekt końcowy i tak by chcieli mieć ciągle.
    Ale kosić,pielić, sadzić, po prostu utrzymać to w przyzwoitym porządku to już nie. Ech, życie....
    Pozdrawiam i życzę takiego zapału na wiele,wiele lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słuchać ludzi ( to bardzo trudne), robić swoje i cieszyć się z tego co mamy. Dzisiaj podczas śniadania, powiedziałam Wojtkowi, o refleksji z życia tutaj - Ludzie, nie lubią szczęśliwych ludzi. Mają do tego prawo, a ja nie potrafię i nie mam zamiaru tego zmieniać.
      Nie zawsze jestem entuzjastką i optymistycznie patrzę na życie. Pozwolę sobie zacytować słowa pana Jacka. Dam radę. A jak nie dam? Dam!. A jak się przewrócę? To się podniosę.A jak się nie podniosę? To sobie poleżę !. A potem? A potem wstanę i pójdę dalej.

      Chwilę musiałam poleżeć :-)

      Usuń
    2. No właśnie najbardziej to mnie boli, że jak się człek chwali ( w końcu na to zapracował )to patrzą na niego tak dziwnie. Chwalić się nie wypada i koniec :(
      Marudzić i narzekać ...wtedy kochają :)

      Usuń
  3. Nic z nieba samo nie spada, no moze deszcz, a reszte trzeba sobie wypracowac. Oby tylko zdrowie dopisywalo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ważna sprawa: zaakceptować, że się czasem musi poleżeć. Jeśli się tego nie umie, szybko wypalą się i chęci, i radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno można to wypracować, tylko, że przy moim emocjonalnym podejściem do życia wcale to nie jest takie proste i łatwe. Pracuję nad tym :-)

      Usuń
  5. kto dmie w trąby temu echo odpowiada, kto wyżej się wspina ten dłużej i boleśniej spada, kto o przyjaciołach zapomina ten w samotności pozostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam znaleźć ten cytat?, nie udało się

      Usuń
    2. to nie cytat ale proza życia

      Usuń
  6. kto dmie w trąby temu echo odpowiada, - powiedział to jeden z uczniów znanego starożytnego filozofa Anaksagorasa z Kladzomen. W internecie trudno znaleźć tak subtelną wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście jest wiele osób, które marzą i pomagają sobie spełniać te marzenia. Każde spełnione marzenie jest oparte na pracy samego siebie jak i innych życzliwych osób.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tu pięknie :) Podziwiam za odwagę! W końcu jak mawiają, że w strefie komfortu nic nie urośnie ;)

    OdpowiedzUsuń