piątek, 29 czerwca 2018

Galeryjka Pod Ratuszem

"Galeryjka Pod Ratuszem" została utworzona  pod egidą Miejskiego Ośrodka Kultury w Górowie. Prawdopodobnie jest to pierwsza taka inicjatywa w Polsce.

Cały zysk uzyskany ze sprzedaży wyrobów rękodzielniczych Ośrodek Kultury przeznaczy na zakup herbaty i kawy, którymi będzie można poczęstować się całkowicie za darmo w galeryjce. Z tych pieniędzy będą kupowane soki. Wody nie trzeba kupować, można pić ją prosto z kranu. Jest bardzo dobra, co potwierdziły badania Sanepidu. Dlatego też przy wejściu do galeryjki został uruchomiony kranik z wodą.

W dnie powszednie galeryjkę będzie obsługiwała stażystka z Urzędu Miasta. W weekendy będę robić to ja z Joanną. Nie jesteśmy zatrudnione, będziemy wolontariuszkami. Myślę, że jak troszkę odetchniemy, będziemy tam bywały częściej, w zwykłe dni.

W planach jest tam zapraszanie ciekawych ludzi ludzi, mieszkańców Górowa  i okolic, którzy zechcą się z nami podzielić swoimi opowieściami. Jak to się uda, to złożą się one na naszą trzecią książkę pt. "Górowskie opowieści". Będą też one, w miarę możliwości, rejestrowane i umieszczane do obejrzenia na YouTube.

A teraz trochę o moich emocjach.

Kiedy słuchałam, to co niektórzy ludzie mówili o naszym pomyśle, zastanawiałam się po co mi to wszystko? Prościej byłoby stworzyć mały sklepik internetowy z moimi pracami, lub reklamować je tak jak dotychczas na moim blogu. Miałabym więcej czasu dla siebie, nikt by mi niczego nie zarzucał, nie obgadywał, nie plotkował.

Więc po co to wszystko?

Bo fajnie jest się mieć gdzie spotkać i porozmawiać. W Górowie brak jest kawiarni, są co prawda dwie restauracje, ale to nie to samo. Mamy nadzieje, że to miejsce stanie mini centrum kulturalnym. A może urodzą się tam kolejne pomysły, na których zyska tylko nasze małe miasteczko.

Mimo tych przykrych słów, które do mnie dotarły, myślę sobie, że spotkało mnie jednak coś pięknego. Wspólne działanie i pracowanie dla dobra ogółu. Ot niereformowalna idealistka.

Joanna zorganizował większość wystawców, Patryk zbudował półki, Wojtek podziałał graficznie i spowodował, że nasze prace mogłyśmy powiesić.  Bardzo duże wsparcie dostaliśmy od pana Olka i pana Andrzeja z Urzędu Miasta.

Jeszcze przedwczoraj byłam pełna rozterek i wątpliwości. Zmęczenie spowodowane natłokiem spraw powodowało irytację. Jednak kiedy wczoraj od rana do wieczora siedziałam z Joanną, dopinając wszystko na ostatni guzik, pomyślałam sobie, piękne miejsce stworzyłyśmy.

Dla tych, którzy są daleko i nie mogą być z nami w tym ważnym dla mnie dniu.
To była zwykła, brudna, brzydka piwnica





















Proszę mi wierzyć odwiedzałam takie miejsca w swoim rodzinnym mieście Gdańsku. Górowo, małe miasteczko na końcu świata, ma swoją galeryjkę i nie ma się czego wstydzić. O wystawcach będzie następnym razem. A moi czytelnicy niech trzymają kciuki  o 17.30

Nie mamy jeszcze sklepu internetowego, ale kto wie jak to się potoczy :-)

21 komentarzy:

  1. Pięknie to wygląda. Mogłabym posiadać 3/4 zegarów, które tam wystawiacie. Są niesamowite.
    Grażka, proszę, Cię, popraw pierwsze zdanie. I nie obraź się, że to piszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takich miejsc nie tworza jedynie przytulne wnetrza, one pomagaja. Nie tworza ich wystawione prace, choc sa piekne. One sa tworzone i trwaja wylacznie dzieki ludziom, takim zapalencom jak Wy. Tam chce sie po prostu wejsc i pozostac na dluzej.
    Niesamowite sa te zegary, bardzo oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysl swietny super inicjatywa tylko miejsce nie fajne moze w naturze wyglada lepiej ale to nie piwnica tylko lochy i to pod ratuszem pewnie trzymano tam skazancow czy znasz historie tego miejsca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje trawy, a lochy Watykanu znasz? Tam to dopiero się działo!

      Usuń
  4. Miałam okazję być tam wczoraj.Jest naprawdę klimatycznie. A prace są przepiękne. Dziewczyny Trzymam kciuki i powodzenia. Życzę byście miały tylko same pozytywne opinie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne miejsce stworzyliście:))jak ktoś mówi coś przykrego na Wasz temat to tylko z lenistwa i zazdrości i niema co sobie brać tego do serca:))ja mieszkam na małej wsi i niema tu żadnego miejsca do spotkań:((w naszym domu w całych suterenach zrobiłam maleńki skansen i czasem spotykamy się w nim na kawce i rozmowach:)))Jestem pełna podziwu dla Waszego przedsięwzięcia:))Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale, udało się. Właśnie w mniejszych miejscowościach w takich miejscach jest klimat, tak swojsko.
    Prace ciekawe, na pewno znajdą nabywców. Na złych komentarzach nie skupiajcie się, zawsze takie znajdą się. Więcej jest i będzie życzliwych Wam osób. Ja gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ożesz, Graszko, obezwładniło mnie! Jesteś niesamowita i bukbroń nie przestawaj! Głupio gadają ci, którzy siedzą na dupie i mają za złe. Zegary, ach! Są przepiękne, zwłaszcza te blaszane!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaaa.... Ludzie mają gęby, żeby gadać, a że często niewyparzone... Tak to jest, kiedy inni przejmują inicjatywę, IM się chce!!! a zawiść wychyla się z każdego kąta i czeka, żeby przywalić z grubej rury;-((( A nasza Graszka jest przyejmująca, więc zaraz się zestresuje, że może jednak nie! że niepotrzebnie! że innym się nie spodoba! Grażyna, masz szczęście, że daleko mieszkasz, bo bym Ci osobiście powiedziała!!! Jesteśmy z Ciebie/Was dumne, że wszystko, do czego się zabierzecie ma sens i przede wszystkim się udaje!!! Trzymam kciuki i czekam na relację z otwarcia "Lochów Górowskich" *** Pozdrawiam słonecznie, Gabrysia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również otrzymałem sporo krytycznych uwag odnośnie całej inicjatywy od lokalnych przedsiębiorców, którzy za swoje lokale muszą słono, co miesiąc płacić. Jako Radny przekazałem je więc podczas komisji Burmistrzowi. Z częścią z nich się zgadzam. Nawet jeśli sprzedaż będzie przeznaczona w całości na nazwijmy to cele społeczne a praca tam będzie odbywała się w formie wolontariatu to i tak Ośrodek Kultury tworzy swego rodzaju konkurencję istniejącym lub potencjalnym przedsiębiorcom.

    Jakiś miesiąc temu zajmowałem się projektem sklepiku z rękodziełem w Górowie. Wieloletni mieszkańcy Górowa włożyli spore nakłady finansowe, żeby przekształcić i wyremontować własny lokal, będą musieli płacić spore podatki i nie otrzymali żadnej pomocy od władz miasta bo i jej nie oczekiwali. Zanim jednak udało im się otworzyć ten sklepik powstała konkurencja, z którą nie sposób walczyć na zasadach wolnorynkowych. Podobne kontrowersje budzą się gdy Ośrodek Kultury organizuje Imprezę Sylwestrową choć oficjalnie jest to wynajem sali. Stanowi to konkurencję i odbiera klientów obu restauracjom, które zatrudniają pracowników, opłacają podatki, koncesję za alkoholową itd.

    Owszem w Górowie brakuje kawiarni. Ogromna pustka powstała po zamknięciu „Pracowni”, której szyld wisi jeszcze na Placu Ratuszowym. Szkoda, że wtedy Burmistrz nie wykazała się inicjatywą wsparcia np. w formie ulgi podatkowej w zamian za prowadzenie Punktu Informacji Turystycznej ale to już historia.
    Tak czy siak życzę powodzenia, jestem entuzjastą Pani tekstów, pozytywnego podejścia do naszego miasta i naszej społeczności oraz wszelkiej aktywności, która wzbogaca kulturalnie nasze miasto i gminę. Wiem, że galeryjka w piwnicach ratusza wniesie sporo dobrego do klimatu Górowa. Trzeba jednak też zrozumieć krytyczne uwagi bo jest w nich trochę racji.

    Marcin Kaszubat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Marcinie,

      Pozwolę sobie trochę popolemizować z tym co Pan napisał. Może mi Pan co prawda od razu zarzucić, że jestem tu nowy - wszak mieszkamy dopiero dwa lata - i nie mam orientacji w uwarunkowaniach lokalnych. Od razu odpowiem: jako osoba z zewnątrz, niejako spoza lokalnego "układu" mam racjonalny, zdystansowany i trzeźwy osąd, a do tego jestem przenikliwym obserwatorem. Ale do rzeczy.

      Zacznijmy od Ośrodka Kultury, który w mojej ocenie działa bardzo prężnie pod kierownictwem Pani Sylwii. Zaprawdę w mało którym mieście w Polsce są podobnie działające Ośrodki. Wiele okolicznych miast nam go zazdrości. Mówi Pan że Ośrodek Kultury robi konkurencję istniejącym przedsiębiorcom. Podaje Pan tylko jeden przykład : zabawa sylwestrowa. Innych przecież nie ma. Ośrodek nie prowadzi sklepu, nie świadczy usług itp. Dobrze obydwoje wiemy kogo ta zorganizowana parę miesięcy temu zabawa, tak zabolała, nieprawdaż? Wiemy również dlaczego ludzie woleli pójść na Sylwestra do Ośrodka Kultury niż do restauracji. Konkurencja jest podstawą rozwoju. Konkurencji nie było w PRL, ja doskonalę pamiętam tamte siermiężne czasy.

      Co do projektu sklepiku z rękodziełem, to piszę Pan, że pomysłodawcy włożyli spore nakłady finansowe i nie otrzymali żadnej pomocy ze strony miasta, bo cytuję „Jej nie oczekiwali”. Zapytam się więc, dlaczego? Dlaczego nie przyszli z tym pomysłem do Burmistrza? Co stanęło na przeszkodzie? Gdybym ja zamierzał coś takiego otworzyć to bym pierwsze co skierował moje kroki do Ratusza.

      Pisze Pan o kawiarni „Pracownia” która już nie istnieje. Z tego co mi wiadomo to ulga w podatku od nieruchomości niewiele by zmieniła, bo nie jest on w Górowie wysoki, lekko ponad 20 zł od m2, co przy lokalu o powierzchni 30 m2 daje circa 650 zł na rok, 54 zł miesięcznie. To tyle co kot napłakał przy innych kosztach jakie musi ponieść przedsiębiorca (zwłaszcza ZUS, podatek dochodowy, wynajm, prąd, woda itp.) Więc niewiele by ta ulga zmieniła.

      Nie będę się dłużej rozpisywać, bo dochodzi 17 i muszę gnać na otwarcie Dni Górowa. Pański głos jest bardzo cenny, i myślę sobie, że warto by zrobić coś w formie okrągłego stołu w Górowie, aby wspólnie zastanowić się nad co można wspólnie zrobić aby nasze miasteczko się rozwijało jeszcze lepiej.

      Usuń
    2. Temat przedsiębiorczości w naszym mieście to temat bardzo delikatny. Uświadomił mi to opublikowany parę lat temu przed Dziennik Gazeta – Prawna ranking przedsiębiorczości gmin w Polsce. Proszę zgadnąć, które miejsce zajęła Gmina Miejska Górowo Iławeckie w rankingu ilości małych przedsiębiorstw w stosunku do liczby ludności na ok. 2500 gmin w Polsce. Ostatnie ! Dlatego np. pierwszym moim wnioskiem budżetowym był wniosek o remont drogi do dwóch największych Przedsiębiorców w Górowie, m.in. do sklepu, o którym kilkukrotne można przeczytać w Pana książce.
      Samorząd jednak powinien przyjąć zasadę „po pierwsze nie szkodzić” bo Przedsiębiorcy nie oczekują wsparcia samorządu. Środki finansowe samorządu pochodzą z podatków naszych mieszkańców i nie powinny być wydawane na prywatne inicjatywy tylko na cele publiczne i społeczne. Dlatego nasi Przedsiębiorcy nie latają z prośbą o pomoc do władz Samorządu tylko starają się sami utrzymywać swoje firmy na zasadach wolnorynkowych. W funkcjonowaniu Galeryjki korzyści społeczne łatwo dostrzec i ja ich nie próbuję umniejszać ale uważam, że takie miejsce powinno powstać i być stworzone na tych samych zasadach na jakich funkcjonują inne podmioty handlowe i/lub gastronomiczne. Nie miałbym nic przeciwko gdyby wystawa połączona ze sprzedażą rękodzieła różnych lokalnych twórców odbywała się za darmo lecz krótkoterminowo - powiedzmy przez miesiąc, dwa w Ośrodku Kultury. Temat Ośrodka Kultury to również wątek na dłuższą rozmowę. Uważam, że powinno się odejść w nim od „post PRL-owskiego” modelu krzewienia kultury na rzecz krzewienia inicjatyw i aktywności kulturalnych i społecznych. To jednak faktycznie temat na dłuższą rozmowę.
      Sam też od prawie 10 lat prowadzę działalność choć w ostatnim czasie już tylko
      „po godzinach” i nigdy nie musiałem wynajmować lokalu. Wiem jednak jaką frustrację potrafi wywoływać bezustanne brodzenie w bagnie absurdów i „haraczy” zafundowane nam przez nasze państwo. Dlatego próbuję bronić argumentów przedstawionych przez naszych mieszkańców, których na tym forum sprowadza się do poziomu ignorantów i ludzi bez inwencji.
      P.s. Przykładów stwarzania konkurencji przez Ośrodek Kultury mogę podać więcej: punkt ksero, punkt wysyłek kurierskich – tu też znam Przedsiębiorców, którzy zrezygnowali z rozszerzenia swoich usług o te działy po tym jak Ośrodek je wprowadził. Błąd myśleniowy pochodzi z czasów kiedy to Ośrodek działał mniej prężnie i stwierdzono, że „ma on na siebie zarabiać”.
      Ps. 2. Co do wysokości podatku to proszę zapytać przedsiębiorców prowadzących działalność na powierzchniach kilkuset i więcej metrowych: czy jest niski i czy pieniądze pochodzące z ich podatków są dobrze wydawane 

      Usuń
    3. Panie Marcinie, odpowiem panu jednym zdaniem
      Przez piątek, sobotę i niedzielę rozmawiałyśmy z mieszkańcami, którzy przyszli do galeryjki i wszyscy byli zachwyceni. Chwalili pomysł, zaangażowani. Może my mieszkamy w różnych miasteczkach?, a może pan słucha złych ludzi. Ośrodek Kultury i sprzedaż rękodzieła? Tam nie trafi turysta, bo turysta w pierwszej kolejności odwiedza rynek. Myślę sobie, że nawet gdyby tam powstał taki punkt, też by pan to negował. Taki charakter.

      Bardzo dziękuję za zajęcie stanowiska



      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. To ja się tyle naprodukowałem, użyłem tylu merytorycznych argumentów a na koniec i tak wszystko zostało sprowadzone do mojego charakteru. Co ja zrobię? Już tak mam 😊 . Pomimo wrednego charakteru życzę wszystkiego dobrego.

      Usuń
  11. Graszko, gratuluję i trzymam kciuki za powodzenie galeryjki. Z pewnością wszystkim nie dogodzisz, ale żale, że ktoś miał pomysł, poprosił o pomoc, w zamian oferując własny czas, zaangażowanie i pracę i otrzymał wsparcie, a ktoś inny, kto nawet nie starał się o pomoc, jej nie uzyskał, wydają mi się trochę niepoważne. Na tej samej zasadzie jako nieuczciwą konkurencję należałoby traktować wszystkich, którzy korzystają z dotacji, ulg ("małego ZUS", KRUS itp.), wszystkich, którzy np. swoje domy czy lokale uzyskali w inny sposób, niż budując samodzielnie czy kupując (a nie zajmując po wojennej zawierusze itp.) I tak nakręcimy spiralę absurdu :-) Życzę Wam, żeby Galeryjka i wszystkie Wasze lokalne inicjatywy, służące tworzeniu z Górowa i okolic miejsca dobrego do życia , spotykały się z ciepłym przyjęciem i łączyły ludzi, zamiast dzielić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne, klimatyczne miejsce powstało. Powodzenia życzę. I żeby cały czas chciało Wam się chcieć, tak jak innym się nie chce.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastycznie Graszko !!!!
    Gratulacje pomysłu i realizacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze.
    Wczorajszy dzień był bardzo emocjonujący.

    OdpowiedzUsuń