piątek, 25 maja 2018

Movie star

O tym, że przytrafiają się mi różne rzeczy, to już wiecie. Jedne są miłe, inne zaskakujące, a jeszcze inne śmieszne.


Tym razem zaskoczyła mnie pani z przedszkola, która poprosiła mnie o nakręcenie krótkiego filmiku z życzeniami z okazji 70 lecia tej instytucji. Najprościej byłoby odpowiedzieć - Przykro mi, nie dam rady, ja nie jestem osobą medialną.
Tylko, że ja zawsze mam problem z odmową.

I stało się to wczoraj rano.
Wojtek wyszedł rano na wirtualnego papierosa. Wyszłam za nim.
- No to kręcimy - wymierzył we mnie swoją komórkę.
- Ale co? - odpowiedziałam zaskoczona.
- Życzenia dla przedszkola!
- Czekaj, polecę po książkę - popędziłam do domu.

Tak po prostu, bez scenariusza, bez niepotrzebnych przygotowań,  powstał filmik w naszym ogrodzie.


5 komentarzy:

  1. Super, takie z "marszu" są zawsze świetne pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Spontaniczność jest najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne, ale proponuje, żeby zainwestować w mikrofon bezprzewodowy (taki przypinany) wtedy głos nie ucieka oraz co ważne mniej słychać wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło było Cię usłyszeć i zobaczyć, no i w ogrodzie, super

    OdpowiedzUsuń