piątek, 2 marca 2018

O złych ludziach

Walczę z bezsennością. Wczoraj wstałam o drugiej w nocy i jak myślicie, co robiłam? Zaczęłam sprzątać dom. Dzisiaj było znacznie lepiej, bo obudziłam się o czwartej rano. Myślę sobie, że to ten tekst, który zrodził się w mojej głowie, bodzie mnie i nie pozwala spać.


Ponieważ sama nie lubię mentorskich blogów, broniłam się jak lwica, żeby o tym nie pisać. Broniłam się też dlatego, że środki przekazu, Internet, telewizja przesiąknięte są złymi wiadomościami. Więc po co pisać, przecież nie przekonam ludzi, żeby zmienili swój sposób myślenia. Więc może nie będę ludzi przekonywała, a napiszę co mnie przeraża, a przeraża mnie ludzka zazdrość.

Myślę sobie, że tacy toksyczni ludzie są wszędzie, w dużych i małych miasteczkach. Tylko że w dużych giną w tłumie. W małych te wszystkie złe cechy jakoś są bardziej widoczne.

Opowiem wam historię zasłyszaną.

Pewien młody mężczyzna poszedł do szkoły i uczył się pilnie. Ponieważ miał głowę do interesów, wziął kredyt i rozkręcił interes swojego życia. Pracował ciężko od rana do wieczora. Dorobił się. Nie ukradł, a uczciwie zarobił. Jego sąsiedzi nie widzieli jego pracy, nie widzieli, że przez lata spłacał bardzo wysoki kredyt z odsetkami. Widzieli tylko piękny dom i auto

Pewnego razu poszedł wraz z żoną na dożynki. Pech chciał, że dobrze się bawił i wziął udział w jakiejś loterii. I kolejny pech, bo pan wygrał kosiarkę do trawy. Kosiarka za 200 zł spowodowała poróżnienie wsi. Oj dostało się mu za to że jest bogaty, że wygrał, że na pewno loteria była sfałszowana.

I słuchając tej historii, przypomniał mi się odcinek "Rancza" w którym Sulejukowie wygrali w lotto.

Zazdrość to paskudna cecha i ja niestety ją posiadam. Zazdroszczę ludziom talentu, tego czegoś danego przez stwórcę czy jak kto woli przez los. Ja niestety nie namaluję obrazu, ja nie napiszę tak jak pisze Chwin. Tego nie da się kupić za żadne pieniądze świata.

I kolejna rzecz, która mnie tu zdumiewa i przeraża, to dorabianie ideologii. To szukanie drugiego dna, ale tego dna oblepionego łajnem. Dlaczego tak się dzieje, że jak ktoś chce coś zrobić, to rzuca mi się kłody pod nogi, zamiast wspierać?

Pochwalić, podziękować. Dlaczego nie potrafimy cieszyć się z ludzkich sukcesów? Potrafimy tylko skrytykować. Bo tak jest wygodniej, położyć się przed telewizorem z zimnym piwem i wytykać.

Nasi znajomi, wiele lat temu przyjechali z dużego miasta, chcieli coś zrobić dla swojego miasteczka. Zostali okrzyknięci złymi ludźmi. Długo leczyli rany i blizny po tych wszystkich oszczerstwach. Słuchając ich historii, byłam i przerażona i zaskoczona, do czego doprowadza zazdrość i zawiść ludzka.

Jakiś czas temu Patryk opowiedział mi anegdotkę o dwóch sąsiadach rolnikach. Jeden miał krowę, drugi nie miał zwierząt. I ten bez zwierząt wieczory i ranki całą swoją energię i czas poświęcił na to, żeby sąsiadowi krowa zdechła. Udało się. Krowę pochowali. Sąsiad raduję się i cieszy, bo w końcu mają po równo, czyli jedno gówno. Ot nasza mentalność nie dorównać do tego, kto ma więcej, tylko doprowadzić, żeby upadł.

Troszkę na przekór tym wszystkim ludziom narzekającym, będę pisała o ludziach, którzy chcą coś zrobić, bo w gruncie rzeczy tych ludzi jest dużo.

12 komentarzy:

  1. Smutne i prawdziwe:(
    Ja coraz bardziej wstydzę się niektórych Polaków, bo przez ich pryzmat jesteśmy postrzegani przez świat jako jednolity naród. Gdybym była młodsza wyjechałabym z tego kołtuństwa, które wydaje się że jest w w większości. Nie uśmiechamy się, złorzeczymy, przypisujemy łatki itd Urubko najpierw był polskim bohaterem, teraz okrzyknięto go samolubnym ruskim . Odradza się faszyzm, antysemityzm .. wstyd, wstyd sromotny

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka cecha złej zazdrości przylgnęła do nas chyba od wieków. Ludzie rozsądni powinni spoglądać w kierunku tych kreatywnych ludzi. Zdrowa zazdrość powodująca dążenie do osiągnięcia celów swoją pracą jest normalną reakcją. Jednak my wolimy narzekać i niszczyć. Jak jest równo i byle jak to dobrze. Wydaje mi się, że trochę ukształtowały nas poprzednie czasy, nie nauczyliśmy się, że pracą uczciwą ciężką można wiele zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Graszka, zazdrosc zazdrosci nie rowna. Ty zazdroscisz komus talentu, ja zazdroszcze Star, ktora teraz grzeje tylek na statku rejsowym na Karaibach, podczas gdy ja musze tutaj marznac. Jednak zadna z nas nie zyczy nikomu niczego zlego, a nawet cieszy sie, ze maja ten talent czy tez moga posiedziec w cieple. Taka zazdrosc wielokrotnie motywuje, do wiekszej pracy nad soba, zeby choc w malym stopniu dorownac komus talentem albo do zbierania grosikow w nadziei, ze moze uda sie choc na Majorke, zeby sie ogrzac.
    Nie miej wiec wyrzutow sumienia, ze jestes o takie drobiazgi zazdrosna, bo to pozytywna zazdrosc, a nie zawisc i sekretne zyczenia, zeby powinela sie komus noga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od razu przypomniała mi się historia, która nas dotknęła, gdy wprowadziliśmy się do nowego domu. W granicy z sąsiadem, który sprzedał nam działkę, trzeba było zaorać ziemię. Niewielki kawałek, ale łatwiej to było uczynić "wpuszczając" traktor, niż ryjąc widłami. Traktorzyście przeorało się więcej o około 30cm, może troszkę więcej. Wyskoczył właściciel działki i była taka wojna, że hej. Polak potrafi.Jak w Kargulach i Pawlakach, choć tamta historia była zmyślona. Życie pokazuje, iż komedia pokazuje nas takimi, jakimi faktycznie jesteśmy - my, Polacy. Nie ma w tym żadnej nadinterpretacji.
    Działka miała wytyczoną granicę, więc i tak nie uprawialibyśmy nie swojego gruntu, choć traktorzysta zaorał go przez przypadek...

    OdpowiedzUsuń
  5. Graszko... od lat nie mogę uporać się z bezsennością, chociaż kiedyś nawet nie pamiętałam kiedy się kładłam do łoża i już spałam... no cóż, obecnie mamy pełnię księżyca i z tego właśnie wynika fakt, że my spać nie możemy!!! A co do zazdrości...jestem zazdrosna... bo to nasza, Polaków, cecha narodowa, ale nauczyłam się, że bogactwo innych, czy ich "szczęśliwy los", nie kłują mnie tak bardzo jak właśnie talenty niematerialne;-((( Moje osobiste beztalencie bardziej mnie stresuje, niż umiejętności innych !!! Oj, Gabrycha, to Ja, niedobra kobieta jestem... hahaha...

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie tych zazdrosnych o dobra doczesne szkoda, bo w większości są to ludzie skażeni komuną (dzielimy po równo )teraz to już trzecie pokolenie wzrasta. Od lat postępowała selekcja negatywna, nie liczyło się , czy masz talent artystyczny,talent do pracy, talent naukowy, tylko jak bardzo potrafisz cwaniakować i kombinować. Dodatkowym elementem jest, że jest bieda , a to potęguje zwyrodnienia. Jednak ja cały czas mam nadzieję że będzie lepiej. Zwłaszcza jak widzę takich ludzi jak Ty. Ziarno zawsze się przyjmuje na dobrym gruncie, zły grunt trzeba pomału nawozić a beznadziejny zaorać i zostawić. Sama żyjesz dobrze , masz przyjaciół i stąd czerp radość i energię. Wszystko , co dobre od Ciebie wychodzi, zawsze prędzej czy później wróci jako dobre do Ciebie i tego koniecznie się trzymaj :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zazdroszczę tylko tym co biorą pędzel do ręki i malują .... :)
    Mam wrażenie, że zazdrość jest wszechobecna. Bardziej niż zazdrość przeraża mnie fakt,że nie można się pochwalić swoimi sukcesami. Zaraz jest dumanie jak jej się udało. A jak jeszcze są z tego profity to już koniec świata. Tak jak pisałaś, nikt nie patrzy jakim kosztem to jest okupione i ile czasu zajmuje. Liczy się się tylko efekt końcowy. I dlatego bardzo lubię zaglądać do Ciebie, i czytać Twoje wpisy i komentarze bo nie ma biadolenia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdrosc czy zawisc? Pierwsza moze nas motywowac do wysilku, druga zas czesto niszczy zarówno zawistnika, jak i otoczenie :(.
    Moge komus czegos lekko zazdroscic, ale zeby z tego powodu dzialac na jego szkode, to mi sie w glowie nie miesci. Niestety jest cala masa ludzi, którzy by blizniego w lyzce wody utopili tylko dlatego, ze ten cos osiagnal, czy potrafi :(((.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, Graszko! Nie mogłam odezwać sie od razu, a tu Leciwa mnie wyręczyła:) zazdrość bywa nawet fajna ( nie ma miłosci bez zazdrości),czasem takie ukłucie zazdrości czuje nawet, jak mój kot gramoli sie na kolana sąsiada, olewając moje:) takie nieszkodliwe o ile nie chorobliwe:) ale zawiść...to paskudztwo.Tyle przykładów wokół...Żeby bezinteresownie zaszkodzić, zeby komuś było gorzej, niż jest. Kiedyś, gdy po wakacjach wracałysmy do pracy, nie było końca opowiadaniom o wakacjach...gdzie kto był, jak było...I nagle -ustalo...nikt nie opowiada, a nawet zapytany -ukrywa wyjazd...bo można sobie zaszkodzić-obetną dodatek motywacyjny, ułożą złośliwy plan, odbiorą nadgodziny...tak, z zawiści. gdy zmarła moja Mama- zamaist współczucia-odebrano mi nadgodziny i dodatek, bo spadek kłuł w oczy.Kilka lat temu jedna z dziewczyn na blogu zorganizowała zbiórkę dla innej, chorej na raka...donos sprawił, że spotkało ją mnóstwo prawnych przykrości...itak w kółko...na wsi widac to wyraxniej, bo ludzie sie znają.W Miescie -nie wiem, co robi mój sąsiad i co posiada...Pewnie też są donosy, ale niekoniecznie o nich wiemy. a tak naprawdę, to zmartwiłaś mnie, bo myślę, że ktoś Tobie (Wam?) dokuczył swą zawiścią i stad twoja bezsenność! Poprawy nastroju, Graszko! Noc jest od odpoczynku, nie szalej z porządkami! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno nie ma ludzi,którzy nie odczuwają zazdrości:)Zazdrość może być inspirująca,motywująca do działania.Moze też być siłą niszczącą i chyba o takiej zazdrości piszesz.Nie ma ludzi idealnych,nigdzie.Nie wydaje mi się,żeby u nas było pod tym względem gorzej niż gdzie indziej.
    Pozdrawiam,Graszko
    Ulka

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez mysle tak jak Ulka, nie wydaje mi sie, ze u nas jest gorzej czy lepiej pod wzgledem zazdrosci niz gdziekolwiek indziej na swiecie. Mieszkajac na Zachodzie i w Niemczech i w Anglii moge stwierdzic, ze charaktery ludzkie sa wszedzie jednakowe : dobre i zle. Sa ludzie zyczliwi, wspanialomyslni, uczynni i sa tacy, ktorych kole w oczy cudza pomyslnosc, czy szczescie. Czesto spotykam sie na blogach z narzekaniem na tzw.polska zawisc - tak jakby swiat poza Polska byl jej pozbawiony.. To nie jest jakas polska specyficzna cecha, to cecha ludzka, tak samo jak spotykam sie tutaj z okropnym okrucienstwem wobec zwierzat, zlodziejstwem, podloscia wobec starszych i bezbronnych ludzi i podla ludzka zawiscia - donosicielstwo jest tu wszechobecne - to taka niby "troska" obywatelska, a w rzeczywistosci podlosc i zazdrosc.
    Gina

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spałaś , bo była pełnia.

    OdpowiedzUsuń