sobota, 10 marca 2018

Mężczyźni Warmii

Biorąc na swoje barki wiele obowiązków takich jak własna kariera, dom, dzieci, bardzo często o nich zapominamy. Odstawiamy na boczny tor, twierdząc, że nas nie rozumieją, bo przecież kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa.

Dzisiaj jest ich święto, nieobchodzone tak hucznie jak dzień kobiet. Dlaczego? Dlaczego wiele z nas stale i wciąż próbuje udowodnić, że kobiety są lepsze? Mężczyźni nie są ani lepsi ani gorsi – są naszymi partnerami.  Partnerami w domu, partnerami w pracy.

Panowie, bez was świat byłby szary, brzydki i do niczego. Jesteście kobietom potrzebni jak sól i pieprz podawane do potraw, jak druga połówka jabłka czy pomarańczy.

Co jest dla mężczyzn ważne, co powoduje, że są szczęśliwi ? Na to pytanie odpowiadają mężczyźni:

Mężczyzna po 60
Mój bliski znajomy powiedział dziś, że: „ Sex and drugs and rock and roll” (https://www.youtube.com/watch?v=sfp8xrNAS6I) i jest w tym dużo prawdy, ale on jest młodym natangijskim chłopem. Ja jestem w rozmiarze 60+, i nie dla mnie już ta bajka. Prawdę mówiąc nigdy nie próbowałem jak smakuje „drugs”, rock and roll już mnie tak mocno nie kręci, na temat sexu nie będę się wypowiadał ;). Mogę powiedzieć, że ważne jest dla mnie mnóstwo rzeczy i spraw, każdego dnia jest to co innego. Jedną z ważniejszych rzeczy jest pewność i poczucie, że mogę spojrzeć w lustro i zobaczę tam szczęśliwego starszego pana, czyli siebie.
Co powoduje, że jestem szczęśliwy? Powiem nie co, tylko kto, jest to moja ukochana żona. Kiedy widzę w jej oczach ogniki szczęścia, jestem szczęśliwy, cieszę się, że jest blisko mnie, wspiera mnie, i dodaje mi sił.
Mężczyzna po 60
szacunek, uznanie, czas na przemyślenia, estetyka, wolność
Mężczyzna po 60 
Co do Pani pytania, to Pani oczywiście wie, ze nie ma ani dobrej, ani mądrej, ani jednoznacznej odpowiedzi, tak jak nie ma dobrej definicji „szczęścia”. Pani jednak , jak każda kobieta, takie pytanie musi zadać, aby udręczyć faceta. :-)
Każdego dnia, w zależności od wielu, wielu czynników, poczucie „szczęścia”, może być inne. Dziś np. byłbym szczęśliwy gdyby nie wczorajszy dzień i dzisiejsza „kocia choroba”.
Jak byłem dużo młodszy, byłem szczęśliwy gdy budziłem się mając piękna dziewczynę u boku. Teraz jestem szczęśliwy gdy budzę się i nic mnie nie boli. Wkrótce będę szczęśliwy, gdy się obudzę… A teraz już na serio. Facet to bardzo nieskomplikowana konstrukcja i do szczęścia niewiele mu potrzeba. Jest szczęśliwy gdy otaczają go kochający go ludzie.
Mężczyzna po 50 
Nie będę odkrywczy, ale... kolejność przypadkowa..
Dla mężczyzny na pewno ważne jest :
Uznanie w oczach kobiety ,jej uśmiech, szczęście, spełnienie i miłość.
Uśmiech córek i ich szczęście.
Spełnienie zawodowe i możliwość zapewnienia rodzinie bezpiecznego życia.
Rodzina z wszelkimi dobrymi i tymi czasami trudnymi doznaniami.
Właściwa hierarchia wartości.
Umiejętność dokonywania trafnych wyborów, unikania uczucia rozdarcia i życiowego błądzenia.
Określenie zasad, które będą fundamentem własnych sukcesów i satysfakcji.
Realizacja własnych pasji i marzeń.
I wtedy mężczyzna jest szczęśliwy, nie wiem czy każdy ja tak
Mężczyzna po 50 (o cholera, już?)
Śpisz sobie tam za szafą, a ja mam udzielić odpowiedzi na to niby proste pytanie i nie ukrywam, pot po mnie spływa. Toż to pole minowe, jeden błąd i nie będzie obiadu, a może i kolacji. Próbowałem przed tym uciec, na wszelkie sposoby, żartując, że odpowiedź jest jedna, ustaliłem ją przedwczoraj z mężczyzną, który wypowiada się tu parę pięter niżej, że to "Sex, drugs & rock and roll". Ale on spękał i udzielił zupełnie innej odpowiedzi. Inni też się rozpisali niemiłosiernie i bardzo mądrze (O, Faryzeusze!) a podobno faceci to proste konstrukcje.
Być może w młodości jest to owe "Sex, drugs & rock and roll", choć zamiast drugs znacznie częściej występuje "alcohol". Jednak z wiekiem pojawiają się inne składniki, które powodują męską szczęśliwość. Mógłbym sobie żartować, że to (kolejność dowolna) wygodna kanapa, dobra furka, wielki telewizor z kanałem sportowym, żona/partnerka która za bardzo nie gani za tzw. tulipana, czyli porzucone wieczorową porą w łazience gacie wraz portkami, albo walające się woniejące rozkładem skarpetki, tudzież zaspawane naczynia w zlewie.  
Władysława Tatarkiewicz, znany filozof, napisał kiedyś grubą książkę pt. "O Szczęściu". Próbowałem ją zgłębić, aby zrozumieć czym owo szczęście jest, ale nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, bo są różne barwy szczęścia. Myślę sobie, że dla mnie jesteś nim ty, nasz dom, to co osiągnęliśmy, przyjaciele, których poznaliśmy i plany, które wieczorami snujemy, a na realizację, których mamy jeszcze trochę sił i miejmy nadzieję czasu. Aby coś po nas zostało, choćby słowa na papierze (napisać w końcu tą książkę!) i posadzone drzewa. Howgh! 

Mężczyzna po 40
„Job umarł jako starzec syty dni swoich” Hi 42,17
Trudno na takie pytanie odpowiedzieć nie popadając w banał lub nie przekraczając granic skrepowania i tematów zwykle określanych mianem tabu. Potocznie sadzi się, że mężczyźni są istotami nieskończenie mniej skomplikowanymi niż kobiety. I w zasadzie trudno się z tą opinia nie zgodzić.
Załóżmy jednak, że podstawowe potrzeby mamy zaspokojone na satysfakcjonującym nas poziomie. Zbudowaliśmy dom, posadzone drzewo od lat obsypuje się liśćmi a dzieci coraz bardziej wyfruwają z gniazda. Powoli dostrzegamy nieuchronność nadciągającej starości, wciąż jednak, w pełni sił, możemy podejmować kolejne wyzwania.
To określenie chwili, momentu, w którym pada pytanie. o to co jest ważne i co daje szczęście, jest chyba w moim przypadku najistotniejsze. Dopiero teraz mogę odpowiedzieć jako ja, w pierwszej osobie liczby pojedynczej.
Pragnienia i potrzeby ewoluują w miarę czasu. Ulegają zaspokojeniu, z pierwszego planu przechodzą na drugi, trzeci, z czasem stają się zupełnie niewarte uwagi.
Nie wiem jak jest to w przypadku innych, dla mnie bardzo trudno przychodzi cieszenie się sukcesami. Trwa to zaledwie chwilę. Nawet rzeczy i zdarzenia, które są fundamentalne i powinny dać satysfakcje na dłuższą chwilę, błyskawicznie przemijają, zastępowane przez nowe cele i zamierzenia. To co jest, jest po prostu. Staje się punktem odniesienia, a nie wyznacznikiem osiągnięć. Stąd chyba siła, która nieustannie pcha mnie do przodu, każe szukać nowych wyzwań i przedsięwzięć.
Coraz częściej jednak zdarza mi się zatrzymać i przypomnieć sobie o rzeczach, które niegdyś dawały mi tyle satysfakcji: lekturze tekstów cudzych i pisaniu swoich. Dostrzegam, że przez niemal dekadę nie trzymałem w ręku tomiku wierszy. A budzący się (choć wciąż bardziej w wyobraźni niż za oknem) ogród kusi, by z książką w ręku usiąść pod krzewami róży.
Rozpoczynając pisanie odpowiedzi na Twoje proste pytanie sam nie wiedziałem jak zakończę. Teraz jednak już wiem. Bo obok stabilności, ciepłego kokonu domu, żony i rodziny, bez których pogoń i codzienne starania nie mają większego sensu ni celu. Szczęście daje poczucie, że coś jeszcze możemy znaczyć, znów rzucić wyzwanie światu i raz jeszcze, w znoju i trudzie, czynić sobie ziemię poddaną.
Mężczyzna po 40
Nie mam pojęcia. To pytanie do socjologa czy kogoś takiego. Bo przecież dla każdego faceta jest ważne co innego, co innego powoduje, że jest szczęśliwy. Dobrze się tu wpisuje zarówno odpowiedź "sex, drugs and rock&roll" jak i przysłowiowy "dom, drzewo, syn".

Łatwiej będzie mi odpowiedzieć na pytanie, co jest dla MNIE ważne, co powoduje, że JESTEM szczęśliwy. Dla mnie ważne jest, żeby być szczęśliwym. A szczęśliwym może mnie uczynić szczęście moich dzieci
Mężczyzna lat 37 
Oczywiście szczęśliwa i zdrowa rodzina, spełnienie w pracy, kolejne wyzwania i uznanie w pracy zawodowej. Niezwykle ważne jest akceptacja ze strony najbliższego otoczenia, rodziny a najbardziej dzieci, ich przede wszystkim nie mogę zawieść, mam świadomość, że dzięki moim działaniom, postawie będą miały lepszy lub gorszy start w dorosłe życie. Od tego zależy szczęście moje i moich najbliższych, co jest ze sobą nierozerwalnie związane.



4 komentarze:

  1. Czytając oba wpisy można dojść do wniosku, że tak dla kobiet jak i mężczyzn ważna jest rodzina. Szczęściem jest szczęście rodziny. Rozwijanie pasji. A tak poza tym szczęściem jest chwila kiedy człowiek spełnia się, realizuje swoje plany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... czyżby młodszych mężczyzn zabrakło w okolicy, czy też uciekli przed trudnym pytaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może mi zabrakło odwagi, aby podejść do młodzieży :-)

      Usuń