czwartek, 8 marca 2018

Kobiety Warmii

Kucharki, sprzątaczki, praczki, lekarki, nauczycielki, siostry, córki, żony, matki, przyjaciółki i kochanki - to pierwszy etat kobiet, ten drugi to praca zawodowa. Jak to się stało, że kobiety nazywane "słabą płcią" mogą tyle udźwignąć, to wszystko ze sobą pogodzić?


Dzieli je prawie wszystko. Ilość dzieci, albo ich brak, bagaż zdobytych doświadczeń, wiek, oraz to czym się zajmują na co dzień. Są pośród nich kobiety z naszego Górowa, z pobliskich wsi, ale też kobiety z dalszej części Warmii.

Te, które tutaj się urodziły, i te, które porzuciły wielkie miasta dla wsi. Dużo ich dzieli. Każdej z nich zadałam jedno pytanie, poniżej ich odpowiedzi, uporządkowane wedle wieku moich interlokutorek.

Co jest dla kobiet ważne, co powoduje, że  są szczęśliwe ?

Krystyna, kobieta po 60
Ja jako osoba z różnymi doświadczeniami życiowymi, a było ich troszkę bo już jestem na emeryturze, odpowiem - RODZINA i ZDROWIE.
Szczęście to kochające dzieci i wnuki, które zawsze są dla mnie wsparciem. To odwzajemnione uczucie mojego męża, który jest dobrym mężem, ojcem i dziadkiem. Jestem szczęśliwa bo jestem kobietą spełnioną, a spełniam się w mojej rodzinie.
Kobiety od 50 do 60

Ewa
Mam 57 lat i w tym wieku dla mnie najważniejsze są mi osoby bliskie, a także relacje między nami. Uważam , że dobre relacje dają mi poczucie zadowolenia , poczucie bezpieczeństwa ,spokoju, a w konsekwencji szczęście.
Wiem, pojęcie szczęścia jest względne i dla każdego oznacza zupełnie coś innego, ale dla mnie szczęście to nie tylko to , co los mi daje , ale między innymi to czego nie zabiera. To się przekłada przede wszystkim na rodzinę, ale także na ludzi których znam , lubię , cenię i szanuję. Cieszę się , że w tym momencie mojego życia mogę powiedzieć , że mam czas , który mogę dla nich poświęcić. Bo prawdę mówiąc , im więcej czasu, tym lepsze samopoczucie i możliwość wykorzystania go jak najlepiej , zarówno dla jednych jak i dla drugich, a także i dla siebie.
Niech Dzień 8 marca będzie dniem szczególnym dla wszystkich Pań, a słowa Jana Pawła II:
"Wczoraj do Ciebie nie należy
Jutro nie pewne
Tylko dziś jest Twoje „
będą przesłaniem , a może refleksją nad życiem i na tym co ważne.
Ewa
Kiedy ktoś mnie pyta co jest najważniejsze dla kobiety, powiem tak: nie wiem. Wiem, co jest ważne dla mnie. Człowieka, bo nim przede wszystkim jestem.
Każdy okres w życiu generuje priorytety, gradację spraw ważnych i nieważnych, pilnych, niespiesznych, a co najistotniejsze – tych, na które w tym właśnie momencie możemy sobie pozwolić.
Jedno co wiedziałam od zawsze to to, że nie potrafię, po prostu nie jestem w stanie istnieć bez poczucia wolności.
I od kiedy pamiętam ta wolność snuła się za mną. Aż w końcu znalazłam do niej drogę. Na drugim końcu Polski – w Tatrach, gdzie zaciągnęła mnie (nie jakoś specjalnie na siłę) moja Przyjaciółka.
I teraz już wiem, że Wolność to te wielkie sterty kamieni. Powietrze pachnące łapianami nad Bystrym, to ciepło rozgrzanej słońcem skały po ręką, grań, kolejny szczyt, krzyk orła, ciekawskie kozice. To wysiłek, ale taki do bólu. I okazuje się, że zmęczenie i ból potrafią być przyjemne.

Zmęczenie, które odbiera władzę w nogach, kiedy po zejściu ze szlaku ma się wrażenie, że kolejny krok jest niemożliwy do zrobienia, ból mięśni wieczorem, który znika przed świtem, bo radość z kolejnej wyprawy działa jak najlepszy narkotyk. Tatry to miejsce, gdzie bułka z mielonką z Biedry ma smak wykwintnej potrawy w najlepszej restauracji, a woda ze źródła to napój Bogów.
Tam jestem ja, moje skupienie na szlaku, tam słyszę swoje myśli. Reset totalny. Nie istnieje świat poza założonym celem i możliwościami jego realizacji. Bo góry, to wolność i życie. Teraz wiem to na pewno, bo półtora roku temu pokazały mi, że nie należy ich nigdy lekceważyć. Uziemiły mnie w domu na długo, zbyt długo.

Odliczam dni do wyjazdu, planuję cele, mam marzenia, wiem, że znowu będę miała swoją Wolność. To poczucie, ta świadomość trzyma mnie przy życiu, pozwala marzyć, planować, a przy tym jest konkretna. Już za chwilę będę pakować plecak. Tak… Wolność jest najważniejsza.
Barbara
Odpowiedź na tego rodzaju pytanie zmusza do uogólnień, które z definicji nie są miarodajne. Ale spróbujmy… Niewątpliwie moje poczucie szczęścia i hierarchia wartości dojrzewały razem ze mną. W młodości uszczęśliwiała mnie samodzielność i miłość, potem wychowywanie dzieci i prowadzenie domu, teraz świadomość, że dzieci sobie radzą, miłość trwa i wszyscy jesteśmy zdrowi. Te aspekty życia dawały i dają mi poczucie szczęścia, ale nie bezwarunkowo.
Gdybym – na każdym z tych etapów – nie mogła poświęcać czasu na moje pasje (czytanie, pisanie, malowanie, rysowanie, praca społeczna), byłabym dziś sfrustrowaną panią w średnim wieku. Kolejnym składnikiem tego „koktajlu szczęścia” są ludzie.
Mam bardzo duże grono przyjaciół (w każdym wieku) i – co równie ważne - oni mają mnie. Są moim oknem na świat, niewypowiedzianym potwierdzeniem mojej wartości, obietnicą ciekawych rozmów, zaskakujących przedsięwzięć i intrygujących wyzwań, a więc: zaprzeczeniem stagnacji i gwarancją rozwoju. 
Właśnie doszłam do wniosku, że w moim przypadku równowaga pierwiastków takich jak „kobieta domowa”-„kobieta twórcza”-„kobieta uspołeczniona” – to najlepsza recepta.
Mądre pytania zmuszają do ważnych przemyśleń :) Dziękuję.
Beata
Ostatnich kilka lat konsekwentnie robię to, co uważam za ważne dla mnie. Co jest z tego najważniejsze? Czy dbanie o przestrzeń odbudowywanego domu i tę wokół niego? Czy przywiązywanie uwagi do żywności, którą w dużym stopniu sama produkuję? Czy uwaga i wrażliwość na żywotne, które z nami zamieszkują, odgadywanie ich potrzeb, dogadzanie im każdego dnia? I w konsekwencji nie jedzenie mięsa.
Czy praca zawodowa, wychowywanie czyjegoś dziecka, zmaganie się z jego słabymi stronami, wspieranie mocnych? Czy dbałość o zdrowie, ruch fizyczny (tai chi i joga)? Czy podtrzymywanie kontaktów ze znajomymi i przyjaciółmi? Wspólne śpiewy, wspólny czas, na rzeczach ważnych i błahych też. Czy w końcu wspólne, harmonijne życie z moim nie-mężem, dla którego zmieniałam miejsce zamieszkania kilka razy, bo "razem choćby i na księżyc"?
Na pewno bez zdrowia, cała reszta nie miałaby sensu, ale i samotne życie w zdrowiu nie byłoby piękne... 
Nie umiem wybrać, co niby z tego jest najważniejsze... Ale to wszystko razem daje obraz mojego dzisiejszego życia. Jest mi z nim dobrze i proszę los, żeby mi niczego nie zabierał!

Kobiety od 40 do 50

Iwona
Co jest dla mnie źródłem szczęścia? Pytanie wydaje się proste, a odpowiedź oczywista. Skoro tak, to dlaczego od trzech dni je analizuję? Szukam właściwych odniesień i słów... Wcale nie jest to proste.
Jak dotąd natura/ świat/ Bóg raczej była/był dla mnie łaskawy, oszczędzając mi traumatycznych przeżyć, ale też nie wyposażając w talenty, które inni otrzymali i rozwijają. Gdzie tu powód do szczęścia? Czy bycie nauczycielką w prowincjonalnym miasteczku to źródło szczęścia? Satysfakcji – owszem!
Każdego roku poznaję wielu młodych ludzi, którzy na moich oczach dojrzewają, niektórzy nawet łapią bakcyla czytania i wędrują w krainę słowa już zupełnie bez mojego udziału. Moje życie zawodowe to ciągłe powitania i odejścia, a ja wciąż tkwię w tym samym miejscu. Czy to źle? Dopiero teraz zadaję sobie to pytanie... Tak po prostu jest i jest mi z tym dobrze.
Wszędzie tam, gdzie każdy dzień wyznaczają relacje międzyludzkie są emocje, a emocje bywają różne. Jak wiele było tych dobrych? A ile takich, którym towarzyszyły łzy, przy jednoczesnej nadziei, że „sól jeszcze będzie mądra, a oliwa sprawiedliwa”? Chyba szukam, nie tam, gdzie powinnam.
Jakiś czas temu weszłam w wiek, nie bójmy się tego słowa, dojrzały. Był taki czas, kiedy mnie to przerażało. Tyle jeszcze marzeń, planów, a czas jakby niekoniecznie mi sprzyja...
Wszystko jednak zależy od punktu odniesienia. Każdego dnia budzę się obok ukochanej osoby, z którą rozpoczynam dzień kubkiem kawy, latem wypitej przed domem. Dzieci, choć już samodzielne, wciąż silnie związane z gniazdem. Wiem, że kiedyś wyfruną. Rodzice wciąż blisko, są moim oparciem zawsze, gdy tego potrzebuję.
Wokół mnie ludzie barwni, o ciekawych historiach, którzy uczą mnie, że wszystko, czego doświadczam, jest po coś. Jest jeszcze we mnie ciekawość świata i zdziwienie, które prowokują mnie czasem do zrobienia czegoś nieprzewidywalnego zarówno dla mnie jak i moich bliskich. Wdzięczność za to co mam – to właśnie jest moim źródłem szczęścia.
Alina
W życiu ważna jest dla mnie rodzina, która kocha i akceptuje siebie nawzajem.
Ważne są zdrowe ręce i umysł do pracy.
Ważni są dla mnie znajomi i przyjaciele.
Jestem szczęśliwa bo doceniam to co mam.
Mam wsparcie najważniejszych dla mnie ludzi, dzięki którym mogę spełniać swoje marzenia.
Agnieszka
W pierwszej chwili, gdy zadałaś mi to pytanie, pomyślałam, że przecież Rodzina. To takie oczywiste. Jednak, kiedy głębiej się nad tym zastanowiłam, to odpowiedź nie jest taka jednoznaczna, ponieważ dla mnie, jako kobiety jest najważniejsze szczęście i wszystko, co się z tym szczęściem wiąże.
Ważna jest również miłość, spełnienie. A związanych z nimi jest wiele aspektów życia - rodzina i przyjaciele, to, co robimy, dokąd zmierzamy, miejsce, w którym żyjemy, ludzie, którzy nas otaczają, nasze marzenia i dążenia.
To wszystko może nas uszczęśliwiać, bądź nie. Jeśli jesteśmy spełnione, promieniejemy, rozsyłamy uśmiech i szczęście, a jeśli my jesteśmy szczęśliwe, nasi bliscy i świat wokół nas jest piękniejszy, cieplejszy, radośniejszy. Wszyscy potrzebujemy miłości, szczęścia, akceptacji, spełnienia. Myślę, że to jest w życiu najważniejsze. To jest najważniejsze dla mnie - szczęście moich bliskich.
Joanna
Kiedy myślę o sobie, ja kobieta, natychmiast moja głowa i serce woła, zagłuszając inne możliwości - Ja matka!
Idąc więc tym tropem, najważniejsza jest dla mnie ta właśnie rola.To moje dzieci sprawiają, że każdy dzień wypełniają emocje, odkrywam siebie zmagając się z codziennością. Oczywiście nie zawsze jest lekko, łatwo i przyjemnie.
Bywają radości i przykrości, cieszą sukcesy, bolą porażki, jednak moja bezwarunkowa, wielka miłość do moich dzieci nadaje mojemu życiu sens.
Klaudia
Na różnych poziomach różne rzeczy są ważne. Gdybym miała znaleźć dla nich wspólny mianownik to była by - dobroć.
Bycie dobrym dla samego siebie, a to w moim przypadku oznacza np. sen. Jeśli nie śpię wystarczającej ilość godzin to źle funkcjonuję sama ze sobą i w relacjach ze światem.
Dobroć w relacji z innymi - czyli nie krytykowanie, nie ocenianie a raczej wchodzenie w relacje z poziomu empatii, zrozumienia i współczucia. Dobroć dla zwierząt, dla środowiska.
Inną ważną wartością jest prawda. Może to duże słowo, ale przekłada się na małe sprawy. Prawda danej chwili i danej relacji. Jest to nie łatwe, bo trudno jest czasami przyjąć niewygodną prawdę o sobie samym. Rodzaj takiej uczciwości który wiąże się z akceptacją własnych słabości i niedoskonałości.
Reasumując dla mnie ważne są trzy rzeczy dobroć, prawda i kontakt z naturą. Kiedy występują, jestem szczęśliwa.
Poza tym ważne są relacje z innymi ludźmi, ale takie prawdziwe, bez pozy, sztuczności. I to nie muszą być zawsze słodkie relacje, bo prawda nie zawsze jest słodka.

Kobiety 30- 40

Anna
Czuję się szczęśliwa gdy moja rodzina jest szczęśliwa i zdrowa. Widać to szczególnie po dzieciach, ich beztroskim uśmiechu, nieskrępowanych zabawach w domu czyli tam gdzie czują się bezpieczne.
Jestem perfekcjonistką więc wszystkie czynności staram się wykonywać sumiennie, robię wszystko aby być profesjonalistą w pracy zawodowej, jest to dla mnie naprawdę ważne bo lubię profesjonalistów.
Niezwykle ważne jest dla mnie życie w prawdzie na co dzień, to pomaga złapać odpowiedni rytm życia, zapewnia spokój serca i sumienia. Nie wyobrażam sobie życia bez poczucia bycia potrzebnym innym, jak ktoś na mnie liczy czy o coś prosi to dla mnie zobowiązanie , czasem nawet wyzwanie, któremu staram się sprostać bo nigdy nie chcę nikogo zawieść. Stawiam sobie wysoko poprzeczkę aby nigdy nie stanąć w miejscu.
Ewa
Dla mnie jako kobiety najważniejsze jest szczęście zdrowie moich najbliższych czyli dzieci mąż rodzina. Moim zdaniem liczą się drobiazgi aby być szczęśliwa to z nich składa się nasze życie.
Uwielbiam jak chłopaki podejdę do mnie powiedzą kocham cie mamo albo po prostu przytula się to jest prawdziwy skarb który trzeba pielęgnować.
Natomiast maż zrobi mi pyszną kawę pomoże w sprzątaniu. Jestem wtedy szczęśliwa gdy chce mnie odciążyć od codziennych obowiązków. Zrobi obiad a ja w tym czasie poczytam książkę. Takie właśnie dla mnie drobiazgi daj wiele szczęścia.

Kobiety od 15 do 20

Ewa
Dla mnie jest ważne, żeby bliskie mi osoby były szczęśliwe. Szczęście mojego partnera powoduje, że ja sama jestem szczęśliwa.
Julia
Mam 16 lat. Rzeczą najważniejszą dla mnie jest moja edukacja. W tej chwili największym priorytetem jest zdanie egzaminów i dostanie się do dobrej szkoły. Jest to rzecz największej wagi, gdyż chcę aby moja przyszłość była taka jaką sobie wymarzyłam. Myśl o moich możliwościach sprawia że jestem szczęśliwa.

Wszystkim paniom bardzo dziękuję, że zechciały poświęcić swój czas. Z okazji naszego święta życzę aby zawsze wystarczało siły na sprostanie trudom  dnia codziennego.



7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy powodujący chwilę na zastanowienie się - wpis. Jak niewiele i jak wiele i zróżnicowane jest pojęcie szczęścia ważności dla każdej z kobiet. W różnym wieku są różne priorytety, ale u każdej z Pań ważna jest rodzina, zdrowie, pasje i coś w tym jest. Pozdrawiam i życzę spełniania się każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mysle, ze podobnie mysli 99% kobiet na swiecie, no moze wyjawszy kilka pustakow, ktorym bardziej na sercu lezy "miec" niz "byc".

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wpis... zmusza do refleksji. Zastanowienia co dla mnie jest ważne, co daje mi szczęscie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Graszko, pomyślałam, widząc tytuł, że odnalazłaś kobiety, które zostały na Warmii od przedwojnia...jak w "Róży". To były tragiczne historie. Może ktoś taki jeszcze żyje w okolicy?
    Bo refleksje nad życiem mogłyby być uniwersalne, a przeciez nie sa, bo warunkuje je historia...Czy współczesna kobieta w bombardowanym miescie ma takie same pragnieniac jak my? Boje sie tego, co na swiecie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wniosek z tak różnych odpowiedzi na jedno pytanie jest jeden: kobiety są mądre.
    Wszystkiego najlepszego dziś i każdego innego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wpis, zmusza do zastanowienia co mi daje szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Graszko, piękny pomysł - przemyślenia kobiet - a ja dopiero niedawno odkryłam Twojego bloga, przeczytałam kilka postów, ale wiem już na pewno, że będziesz miała kolejną stałą i wierną czytelniczkę. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń