sobota, 10 lutego 2018

O kobietach, dla kobiet

Chodzą mi po głowie dwa tematy: o przyjaźni i o kobietach 50+, które znam jedynie ze świata blogowego. Dwa tematy bardzo mi bliskie, więc który? O kobietach. Ale zanim o tamtych kobietach kilka moich refleksji, do których przyczyniła się rozmowa z Ewą.


Nasze życie sprowadza się do ciągłej troski i opieki nad kimś. Najpierw o swoje dzieci. Kiedy po wielu latach ciężkiej pracy, usamodzielniają się, starzeją się nasi rodzice, którzy wymagają dużo atencji i troski. Potem przychodzi nasza starość, z niedołężnością, chorobami. I koniec życia.

Będąc młodymi mamami, tworząc odpowiedni klimat w naszych domach, dajemy naszym dzieciom dobrą lub złą bazę. To dzięki naszym zwykłym codziennym dniom piszemy własną historię, którą nasze dzieci, kiedy już dorosną i założą własne rodziny, będą wspominały. Zastanawiam się od dwóch dni, co jest w naszym życiu ważniejsze. Przeżycie własnego życia tak jak w duszy ci gra, czy życie z poświęceniem dla rodziny, dla stworzenia dobrej bazy dla dzieci, po to, żeby dobrze nas wspominały?

I w końcu, kiedy jest ten czas dla nas kobiet?

Wizyta w szpitalu uzmysłowiła mi, że ten czas, w którym teraz się znalazłam, jest dobrym czasem dla mnie samej. Jeszcze nie jestem stara, mój syn się usamodzielnił i żyje własnym życiem. Nie wspieram go finansowo, bo nawet gdybym chciała, to nie mam dochodów. Jestem z niego dumna, bo samodzielnie kupił sobie wymarzone auto. Pracuje, chodzi do szkoły i co ważne bardzo często dzwoni do nas.

Jak zwykle myśli moje się rozbiegły, bo przecież miało być o kobietach 50+.
W sieci jest taki blog, obecnie niedostępny dla wszystkich. Jak dla mnie to ewenement w skali światowej. Prezes Kura, kobieta po 50, stworzyła miejsce, gdzie potrafiła zjednoczyć całą masę utalentowanych kobiet. Publikuje posta, a już po chwili nie można go skomentować, bo maksymalna ilość komentarzy wynosi 200.

Te kobiety tworzą, malują, dziergają i co ważne, są w stosunku do siebie życzliwe. Tam nie ma problemu z uzyskaniem informacji technicznych w stylu jak to zostało zrobione, co nie jest wcale takie oczywiste.

Dziewczyny wpadły na pomysł założenia na FB strony "Kurze Łapki". To dopiero początki, ale znając je wiem, że mocno się rozbuja. Ostatnio została opublikowana przepiękna biżuteria, tworzona przez jedną z kur. Także użytkowników FB zachęcam do polubienia.

Prezes kura w swoim wpisie napisała „ Poza tym chodzi o to, żeby pokazać światu, że średniowieczne panie 50+ nie zajmują się wyłącznie wnukami i oglądaniem oper mydlanych w tv."

Tak właśnie myślę, że wiek 50+ to dobry wiek dla nas kobiet. Nie dajmy się zaszufladkować, zróbmy coś dla siebie i od siebie. Może to będzie pójście na basen, a może stworzenie pięknej biżuterii czy też obrazu. Nasze dorosłe dzieci bardzo dobrze sobie poradzą bez nas. I piszę to ja kobieta, która miała wiele obaw zostawiając syna w wielkim mieście :-)

11 komentarzy:

  1. Właściwie niema co komentować:))wszystko co piszesz jest prawdą:)))musimy też trochę pożyć dla siebie:))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Radza sobie, to prawda, ale tez wciaz potrzebuja nas, naszej wiedzy, madrosci zyciowej, doswiadczenia. I dobrze, przynajmniej czujemy sie potrzebne i doceniane.
    Fajnie, ze powstalo miejsce, gdzie mozemy sie podzielic swoimi talentami, doswiadczeniami i umiejetnosciami z szerszym gronem. Zaczelysmy z przytupem i swiat jeszcze o nas uslyszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. A do jakich refleksji doszła Pani pod wpływem rozmowy z tajemniczą Ewą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoje refleksje napisałam w poście, który Pani przeczytała.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kobieta w wieku 50+ bez własnych dochodów - to przekracza granice mojej wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby zechciało się drogiemu Anonimowi zagłębić w mojego bloga, zapewne zrozumiałby, że pracowałam w dużym mieście bardzo dużo. Zmiana życia z miejskiego na wiejskie utrudnia zarobkowanie, aczkolwiek tego nie wyklucza. Ale po co się zagłębiać?

      Usuń
    2. Anonim najwyraźniej postrzega świat wyłącznie czarno-biało. A co, Anonimie, jeśli np. złamiesz nogę, po długim zwolnieniu wrócisz do pracy, a pracodawca wywali Cię na bruk następnego dnia? Masz - dajmy na to - 59 lat i nikogo nie interesują Twoje kwalifikacje i doświadczenie? A w międzyczasie wierny małżonek okaże się niewierny, wyczyści wspólne konto i zniknie?

      Usuń
  6. Anonim jak widać wyobraźni nie ma zbyt wielkiej...., ale nie o tym kochana oczywiście,że około 50+ to czas najwyższy żeby poświęcić się sobie, własnym przyjemnościom, zachciankom, pasjom pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Święta prawda. 50+ okazało się naprawdę fajnym etapem w życiu. Aż się boję co będzie dalej!... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za idiotyczny wpis anonima tez mnie wkurzyl .Zapewne anonimie jak dozyjesz o ile do tego dojdzie 50+ w twoim swiecie moze za 20,30,lat nikt nie bedzie chcial cie ogladac a co dopiero zatrudnic.Komputerowe i pokorporacyjne umysly beda zdegenerowane a nastepne nowe pokolenia jesli tak dalej bedzie osoby po 35 beda uwazac za bezprodukcyjnych staruchow.Denerwuje mnie stosunek niektorych niby mlodych do osob 50+ 60+ ....jakby oni mieli zyc wiecznie mlodzi i najmodrzejsi.A tymczasem my w sile wieku mamy duzo doswiadczenia ,swoje pasje ,hobby ktorego nie widze u mlodych.Tylko telefon przyrosniety do reki i wpisywanie glupot ichwalenie sie byle czym na fbukach i innych.Im glupsze tym lepiej.Droga Grszko olej jak mowia takie anonimy i rob swoje.Wiem ze to smutne czasami czytalam tak wstretne hajty i nie rozumiem komu sprawia przyjemnosc taki pisanie.Chyba ich cieszy ze komus sprawia przykrosc .Wiele osob z tego powodu zamknely dostep do siebie .A chyba to nie siebie karac i czytaczy tylko hajterow.Moze to jest ta obiecywana praca w internecie?moze to im placa za to chamstwo?bo jak inaczej wytlumaczyc .Trzymaj sie Grazko,nie danerwuj to tylko rozumni inaczej,zdrowiej i ciesze sie ze dalej fajnie piszesz.Zagladam codziennie z niecierpliwoscia.Pozdrawiam Marta z N

    OdpowiedzUsuń