środa, 10 stycznia 2018

WOŚP - pokażmy, że potrafimy

Odkąd gra orkiestra, zawsze staram się dołożyć do niej swoją cegiełkę. Do tej pory były to przeważnie datki do skarbonki.  W tym roku będzie inaczej. Jestem tym faktem bardzo mocno podekscytowana, bo widząc jak dużo mieszkańców przyszło na Jarmark Świąteczny, wierzę, że impreza o której mam zamiar  wam opowiedzieć będzie równie udana.


Ale od początku.

Dzisiaj jakoś tak przez przypadek, podczas picia kawy w domu pod bocianem rozmowa zdryfowała na temat planów.
- A w niedzielę, w Ośrodku Kultury gra Orkiestra Owsiaka - powiedziała Joanna.
Pomysł zrodził się natychmiast. Skoro takie wydarzenie, więc jak ja, skromna kobieta ze wsi może ją wspomóc?

Popatrzyłam na półki mojego warsztaciku a one całkiem puste. Została tylko ikona Św. Marty i obraz Matki Boskiej, który zrobiłam z obrazka otrzymanego od mojego brata podczas jego wizyty w naszym domu.

Nie zastanawiając się zadzwoniłam do pani Dyrektor Ośrodka Kultury z informacją, że pragnę przekazać te dwie rzeczy na licytację.

Nie ukrywam, że zdziwiła i zasmuciła mnie informacja, że impreza nie cieszy się ogromną popularnością. Podobno maksymalnie przychodzi około 20 osób.

Zasmuciła bo to przecież taki szczytny cel. Każdy z nas lub z naszej rodziny może potrzebować sprzętu zakupywanego z pieniędzy zebranych na licytacji. Zdziwiła, bo ludzie z naszego miasteczka i okolicznych wsi pokazali mi, że potrafią się zjednoczyć i przyjść na wspólną imprezę.

Ludzie którzy tu mieszkają mają ogromne serca, ja to wiem.  Przyszli do Barki na prezentację  naszej książki. Gremialnie na Kiermasz, a potem na Jarmark Świąteczny. Sam Jarmark przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Licytacja potrzebuje dwóch składników.  Rzeczy przeznaczonych  na ten szczytny cel oraz  ludzi, którzy zechcą je kupić.  Z tego co wiem przedszkole przeznacza swoje prace. Do mojej prośby dołączyła Bobrownia, wystawiając koszyk swoich pyszności. Sklep Labirynt przeznaczy butelkę wina. I muszę wam powiedzieć, że wykonanie telefonu do pana Szkudlarka z zapytaniem czy takową butelkę ofiaruje było czystą przyjemnością.

Może ktoś jeszcze zechce coś ofiarować? Może władze gminy i miasta? Prywatne osoby?

Czy licytacja się uda, czy będzie o niej mówiono, że była wyjątkowa? Jak zwykle wszystko zależy od nas. Czy zechcemy po niedzielnym obiedzie o 15.30 wybrać się na spacer do Ośrodka Kultury? Czy licytowanie potraktujemy jak  ekscytującą miłą zabawę na szczytny cel?

To bardzo dobry powód, zeby wyjść z domu, spotkać znajomych, a może pójść później na wspólną kawę. Myślę sobie, że rzeczy wystawiane nie będą miały niebagatelnych kwot, i każdy z nas będzie mógł poczuć emocje związane z licytowaniem.

Bądźmy ponad podziałami, pokażmy że  potrafimy.
My   napewno będziemy w Ośrodku Kultury w niedzielę o 15.30. Co prawda nie jestem Organizatorem tego przedsięwzięcia ale serdecznie zapraszam.

10 komentarzy:

  1. Oj, Graszka, trzymam kciuki, zeby sie udalo. Mam jednak obawy, ze ksiadz moze zakazac parafianom udzialu w zbiorkach dla Orkiestry, a w malych miejscowosciach sprzeciwianie sie jego rozkazom moze sie dla parafian zle zakonczyc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie gadaj Pantera głupot

      Usuń
    2. Pantera, czy możesz przestać wszędzie smucić, straszyć i uprawiać czarny pijar ? Nawet gdy ktoś pisze jakiś pozytywny post, to zawsze musisz dodać szczyptę dziegciu ?

      Graszko, na pewno się uda, czego serdecznie życzę !

      Usuń
    3. Pantera tylko realnie patrzy na otaczającą nas obecnie sytuację co nie znaczy,że źle życzy Graszce.Szanujmy własne zapatrywania.
      Powodzenia na licytacji:)

      Usuń
    4. Niech sobie "realnie"patrzy na sytuację,najlepiej jednak na swoją:)
      Szanujmy własne,ale cudze też,a przede wszystkim nie plećmy bzdur na każdy temat, adwokacie:)))

      Usuń
    5. Jedna Pani w Niemczech druga w Ameryce.Jedna antyklerykałka druga anty wszystko co polskie i tak chodzą po tych blogach i smęcą i marudzą jak to jest tragicznie w tej Polsce, jaki to ciemnogród w niej mieszka.Ręce i nie tylko opadają..
      A dla Pani,Pani Grażyno i męża zdrowia,uśmiechu i mnóstwa osób licytujących.
      Pozdrawiam Magda.

      Usuń
  2. Też biorę udział w WOŚP - szkoła, w której pracuję organizuje ją po raz 3. Cieszy się ogromną popularnością. Anna Maria P. - więcej wiary w ludzi z małych miejscowości, mniej demonizacji księży życzę. Po jednej i po drugiej stronie ambony stoją ludzie myślący i o otwartych sercach. Mam nadzieję, że w tym dniu wszelkie oszołomy wejdą w swe dziury i zamilkną. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno się uda, Wasze zaangażowanie na marne pójść nie może.

    OdpowiedzUsuń
  4. Graszko, pewnie wielu sąsiadów tu wchodzi i Cię wesprze :) Fajnie, ze się angażujesz. Udanych licytacji życzę !!!
    U mnie we wsi też jest pierwszy raz organizowana Orkiestra, wcześniej ludzie jeździli do Wrocka, a teraz mamy tu swoją i na pewno idziemy. Będzie orkiestra, chór, kiermasz, tance dzieciaków , tak przaśnie i dlatego fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam. Cudowny post. Trzymam kciuki. Uda się. To taki szczytny cel. Wspaniale widzieć gromadę ludzi spotykających się, by pomóc innym. Powodzenia. <3

    OdpowiedzUsuń