sobota, 13 stycznia 2018

Do mieszkańców Górowa i nie tylko

To już 26-ty raz zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Po raz ósmy celem jest Neonatologia. Jest to dziedzina medycyny zajmująca się schorzeniami, wadami wrodzonymi oraz prawidłowym rozwojem dzieci w okresie noworodków.


Do tej pory zakupiono 3 844 urządzeń medycznych, na kwotę 121 909 333,39 zł, były to  inkubatory,  stanowiska do resuscytacji noworodków, kardiomonitory.

Wielu z nas przez te lata dołożyło swoją cegiełkę do zakupionego sprzętu, wrzucając do puszki datek. I nie ma tu najmniejszego znaczenia, czy była to złotówka czy też stówa. To jest to o czym mówił zawsze mój brat: jedną gałązkę można szybko złamać, kilka jest o wiele trudniej. Złotówka do złotówki i uzbiera się niebagatelna suma.

To już jutro, będę brała udział w zorganizowanym przez Ośrodek Kultury wydarzeniu. Szczerze to nie pochyliłam się nad artystycznym aspektem, tym zajmowała się pani Dyrektor. Dla mnie ważna jest licytacja, bo to dzięki niej mogę dołożyć po raz 26 swoją cegiełkę.

Niedawno usłyszałam, że tu takie imprezy się nie udają, że  mieszka tu biedne społeczeństwo. Tak się składa, że akurat wiem co oznacza słowo bieda i nie mi oceniać statut materialny mieszkańców okolicznych wsi i miasteczka.

Sądzę jednak, że większość z nas jedzie na podobnym wózku. Każdy z nas ma jakieś raty, kredyty, zobowiązania, ktoś z rodziny nie pracuje, tym samym nie ma dochodów. Większości  z nas nie jest łatwo spiąć miesięczny budżet.

Słyszałam też: tamten jest bogaty, bo ma dom, firmę niech on da.
Wiele lat temu, mieszkając jeszcze w Gdańsku też  patrzyłam przez pryzmat posiadania. Dopóki nie poznałam wielu bogatych ludzi.

Zapewniam was, że bogaci ludzie, którym tak często zazdrościmy wypasionego auta, czy też ogromnej chaty, też mają kredyty i  swoje problemy, często znacznie większe od naszych, takie których przeciętny człowiek nie chciałby mieć. Ja na pewno.

To niesamowite, że jeszcze nie spotkałam na swej drodze człowieka, który powiedziałby: tyle ile mam mi wystarczy. Zawsze jest za mało.

Zresztą nie jest sztuką dzielić się kiedy jest się bogatym, sztuką jest dzielić się kiedy ma się mało albo prawie nic.

Dlatego, bardzo ciebie proszę, nie siedź w niedzielę przed telewizorem obserwując jakie w Polsce zbierają pieniądze, przyjdź do Ośrodka Kultury o 15.30 i weź w niej udział.

Może zapragniesz wylicytować markowe długopisy przeznaczone na ten cel przez burmistrza naszego miasteczka,  może wylicytujesz czerwone wino, które ofiarował pan Szkudlarek, może zapragniesz dwóch pięknych kubeczków w delikatne serduszka od Mrówki.

A może postawisz na zdrowe rzeczy i wylicytujesz Joanny syropy? Może spodoba Ci się moja ikona, albo zapragniesz pięknej poduszki wykonanej przez panie z Barki. Może jakaś praca z Kamińska?

Możliwości jest dużo. A nawet jeśli nie będzie cię stać uderzyć w licytację z sąsiadem, to może warto przyjść tak po prostu, żeby poczuć klimat tego wydarzenia? Może za rok spotkamy się na kolejnej licytacji?

Wszystkim darczyńcom bardzo dziękuję, za ten piękny gest dzielenia. Jeżeli kogoś pominęłam to przepraszam. To z czystej niewiedzy.

I niech mieszkańcom wsi nie przychodzi do głowy taki pomysł, że to miastowa impreza. Ta impreza jest ogólnokrajowa.

Sprzęt który zostanie zakupiony już mi się nie przyda, nie będę miała już dzieci, ale wielu noworodkom uratuje on życie. Dlatego dla mnie jest to takie ważne.

Moja koleżanka blogowa wystawiła swoją pracę, może komuś się spodoba . Tutaj można zobaczyć

Fajnie, że są takie możliwości licytacji i nie fajnie, że z tego nie skorzystaliśmy. Może w przyszłym roku. Bo jak powiada Owsiak "Impreza trwa do końca świata i nawet jeden dzień dłużej". Czy jakoś tak :-)

Zdjęcia pochodzą z FB Ośrodka Kultury. Przyznaję, skopiowałam je bez pozwolenia, za co bardzo przepraszam autora zdjęć :-)
















10 komentarzy:

  1. Piękna akcja. Lubię Orkiestrę, kiedyś, gdy pracowałam w szkole kwestowałam z dziećmi, nad morzem. Pamiętam, że zawsze był siarczysty mróz. Było pięknie, wieczorem ognisko na plaży, sztuczne ognie i wiele, wiele radości. Głównie ze zbiórki, która zawykle była udana.
    Powodzenia jutro, Graszko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak każdego roku, czekam na ten Wielki Dzień. Przeważnie jestem w tym dniu na jakiejś wędrówce i z wielką ochotą wrzucam grosze do puszek. Jerzy Owsiak i Orkiestra to jest to co udało się najlepiej w tym ćwierćwieczu. Graszko oby udała Wam się licytacja, a granty są przednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to niesamowite, jeden człowiek, a tak dużo zdziałał.

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za powodzenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ten obrazek na allegro bez żadnego opisu, nawet wymiarów nie podano... Może dopisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest opis w zakładce "opis" pozwoliłam sobie skopiować -Tempera na papierze, 30 x 40 cm z passe-partout. Autor: E. Umińska

      Usuń
  5. Kiedyś że sprzętu z serduszkiem korzystała córka. Teraz korzysta teść. To serduszko tak się rozpanoszylo, że jest wszędzie! Na szczęście dla nas! Obyśmy nigdy nie musiały z niego korzystać. Ten dzień to święto wszystkich ludzi dobrej woli. Mam nadzieję że aukcja się udała!

    OdpowiedzUsuń